Z KAŻDYM KILOMETREM BLIŻEJ DO ZDROWIA POLI - Kosów Lacki - Zakopane

Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.

Historia małej Poli, dziewczynki z moich rodzinnych stron, głęboko mnie poruszyła. Nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Pola to prawdziwa Wojowniczka. Każdego dnia dzielnie walczy o swoją sprawność, uczestnicząc w wymagających rehabilitacjach i zajęciach. Choć jej codzienność nie jest łatwa, w jej oczach widać niezwykłą siłę, odwagę i ogromną wolę życia.
Mam umiejętności, które zdobywałam przez 14 lat treningów i startów w zawodach. Rower od zawsze był dla mnie czymś więcej niż sportem – to moja pasja i sposób na pokonywanie własnych granic. Dlatego narodził się kolejny pomysł „1150 km dla Poli”.
Przejadę trasę z Kosowa Lackiego do Zakopanego i z powrotem – łącznie około 1150 kilometrów. Będzie to nie tylko wyprawa rowerowa, ale także wejście na Giewont, symbol siły, wytrwałości i pokonywania własnych słabości. Każdy kilometr i każdy krok tej podróży będą dedykowane Poli oraz jej codziennej walce o zdrowie i lepsze jutro.
Podczas całej trasy odwiedzę wiele miejscowości. Na mojej koszulce znajdzie się informacja o celu wyprawy oraz kod QR prowadzący do zbiórki, dzięki któremu każdy będzie mógł wesprzeć Polę. Wierzę, że wspólnie możemy podarować jej nie tylko pomoc finansową, ale przede wszystkim nadzieję, siłę i poczucie, że nie jest sama.
Ubiegłoroczna wyprawa do Sopotu nauczyła mnie czegoś, czego nie da się wyczytać w książkach ani zmierzyć liczbą przejechanych kilometrów. Zrozumiałam, że rower może nieść coś więcej niż człowieka – może nieść dobro, nadzieję i miłość. Po drodze spotkałam ludzi, którzy bezinteresownie otwierali przede mną swoje serca. To oni sprawili, że uwierzyłam, iż nawet jedna osoba może zapoczątkować coś pięknego.
Dlatego w sierpniu znów wyruszam. Nie po medale. Nie po rekordy. Nie po to, by udowodnić coś sobie. Jadę, bo jest mała dziewczynka, która każdego ranka budzi się i podejmuje walkę, której żadne dziecko nigdy nie powinno musieć toczyć.
Będą chwile, kiedy zabraknie mi sił. Kiedy nogi będą bolały, a kolejne kilometry wydadzą się nie do pokonania. W takich momentach pomyślę o Poli. O tym, że ona nie może powiedzieć: „Dzisiaj odpuszczam”. Każdego dnia walczy dalej. I wtedy będę wiedziała, że muszę jechać dalej również ja.
Obecnie pracuję jako nauczycielka wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej. Wierzę, że dzieci uczą się przede wszystkim przez przykład. Dlatego chcę pokazać moim uczniom, że siła nie polega wyłącznie na osiągnięciach sportowych, ale także na empatii, wrażliwości i gotowości do bezinteresownego pomagania innym. Mam nadzieję, że moja wyprawa stanie się dla nich dowodem na to, że warto działać i że każdy z nas może zmieniać świat na lepsze – nawet małymi krokami.
Ta wyprawa to nie tylko moja historia. To historia ludzi, którzy uwierzyli, że razem możemy zrobić coś dobrego. Rodzina, moja przyjaciółka, koleżanki i koledzy z pracy, rodzice, uczniowie, Przedszkole, MGOK i cała Gmina Kosów Lacki każdego dnia dodają mi odwagi. Dzięki nim wiem, że gdy łączymy siły, nawet najdłuższa droga staje się łatwiejsza, a nadzieja – silniejsza.
Mam tylko jedno marzenie – aby ta wyprawa dała Poli coś więcej niż wsparcie finansowe. Chciałabym, aby dała jej nadzieję. Aby kiedyś mogła spojrzeć na tę historię i wiedzieć, że w jej najtrudniejszej walce nie była sama. Że setki ludzi zatrzymały się na chwilę, otworzyły swoje serca i uwierzyły, że razem można zdziałać więcej.
Nie wiem, ile będzie kosztował mnie każdy przejechany kilometr. Wiem jednak, że dla Poli każdy dzień jest walką, której żadne dziecko nigdy nie powinno toczyć. Dlatego będę jechała dalej – z myślą o niej.
Jeśli dzięki tej wyprawie Pola uśmiechnie się choć raz szerzej, jeśli poczuje, że tyle osób trzyma za nią kciuki i wierzy w jej przyszłość, to każdy podjazd, każdy ból i każdy z tych 1150 kilometrów będą miały sens.
Bo wierzę, że najpiękniejsze podróże nie prowadzą do wyznaczonego celu. Prowadzą do ludzkich serc.
Do zobaczenia na trasie – jedziemy razem dla Poli!
Eliza Steć, kolarka, nauczycielka :)
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiają
bezpośrednio na subkonto Podopiecznej:
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Historia małej Poli, dziewczynki z moich rodzinnych stron, głęboko mnie poruszyła. Nie mogłam przejść obok niej obojętnie. Pola to prawdziwa Wojowniczka. Każdego dnia dzielnie walczy o swoją sprawność, uczestnicząc w wymagających rehabilitacjach i zajęciach. Choć jej codzienność nie jest łatwa, w jej oczach widać niezwykłą siłę, odwagę i ogromną wolę życia.
Mam umiejętności, które zdobywałam przez 14 lat treningów i startów w zawodach. Rower od zawsze był dla mnie czymś więcej niż sportem – to moja pasja i sposób na pokonywanie własnych granic. Dlatego narodził się kolejny pomysł „1150 km dla Poli”.
Przejadę trasę z Kosowa Lackiego do Zakopanego i z powrotem – łącznie około 1150 kilometrów. Będzie to nie tylko wyprawa rowerowa, ale także wejście na Giewont, symbol siły, wytrwałości i pokonywania własnych słabości. Każdy kilometr i każdy krok tej podróży będą dedykowane Poli oraz jej codziennej walce o zdrowie i lepsze jutro.
Podczas całej trasy odwiedzę wiele miejscowości. Na mojej koszulce znajdzie się informacja o celu wyprawy oraz kod QR prowadzący do zbiórki, dzięki któremu każdy będzie mógł wesprzeć Polę. Wierzę, że wspólnie możemy podarować jej nie tylko pomoc finansową, ale przede wszystkim nadzieję, siłę i poczucie, że nie jest sama.
Ubiegłoroczna wyprawa do Sopotu nauczyła mnie czegoś, czego nie da się wyczytać w książkach ani zmierzyć liczbą przejechanych kilometrów. Zrozumiałam, że rower może nieść coś więcej niż człowieka – może nieść dobro, nadzieję i miłość. Po drodze spotkałam ludzi, którzy bezinteresownie otwierali przede mną swoje serca. To oni sprawili, że uwierzyłam, iż nawet jedna osoba może zapoczątkować coś pięknego.
Dlatego w sierpniu znów wyruszam. Nie po medale. Nie po rekordy. Nie po to, by udowodnić coś sobie. Jadę, bo jest mała dziewczynka, która każdego ranka budzi się i podejmuje walkę, której żadne dziecko nigdy nie powinno musieć toczyć.
Będą chwile, kiedy zabraknie mi sił. Kiedy nogi będą bolały, a kolejne kilometry wydadzą się nie do pokonania. W takich momentach pomyślę o Poli. O tym, że ona nie może powiedzieć: „Dzisiaj odpuszczam”. Każdego dnia walczy dalej. I wtedy będę wiedziała, że muszę jechać dalej również ja.
Obecnie pracuję jako nauczycielka wychowania fizycznego w Szkole Podstawowej. Wierzę, że dzieci uczą się przede wszystkim przez przykład. Dlatego chcę pokazać moim uczniom, że siła nie polega wyłącznie na osiągnięciach sportowych, ale także na empatii, wrażliwości i gotowości do bezinteresownego pomagania innym. Mam nadzieję, że moja wyprawa stanie się dla nich dowodem na to, że warto działać i że każdy z nas może zmieniać świat na lepsze – nawet małymi krokami.
Ta wyprawa to nie tylko moja historia. To historia ludzi, którzy uwierzyli, że razem możemy zrobić coś dobrego. Rodzina, moja przyjaciółka, koleżanki i koledzy z pracy, rodzice, uczniowie, Przedszkole, MGOK i cała Gmina Kosów Lacki każdego dnia dodają mi odwagi. Dzięki nim wiem, że gdy łączymy siły, nawet najdłuższa droga staje się łatwiejsza, a nadzieja – silniejsza.
Mam tylko jedno marzenie – aby ta wyprawa dała Poli coś więcej niż wsparcie finansowe. Chciałabym, aby dała jej nadzieję. Aby kiedyś mogła spojrzeć na tę historię i wiedzieć, że w jej najtrudniejszej walce nie była sama. Że setki ludzi zatrzymały się na chwilę, otworzyły swoje serca i uwierzyły, że razem można zdziałać więcej.
Nie wiem, ile będzie kosztował mnie każdy przejechany kilometr. Wiem jednak, że dla Poli każdy dzień jest walką, której żadne dziecko nigdy nie powinno toczyć. Dlatego będę jechała dalej – z myślą o niej.
Jeśli dzięki tej wyprawie Pola uśmiechnie się choć raz szerzej, jeśli poczuje, że tyle osób trzyma za nią kciuki i wierzy w jej przyszłość, to każdy podjazd, każdy ból i każdy z tych 1150 kilometrów będą miały sens.
Bo wierzę, że najpiękniejsze podróże nie prowadzą do wyznaczonego celu. Prowadzą do ludzkich serc.
Do zobaczenia na trasie – jedziemy razem dla Poli!
Eliza Steć, kolarka, nauczycielka :)
Wpłaty
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Monika20 zł