Zbigniew Kurek - zdjęcie główne

Glejak w głowie Zbyszka❗️Trwa walka o życie – pomocy!

Cel zbiórki: Operacja neurochirurgiczna

Organizator zbiórki:
Zbigniew Kurek, 56 lat
Strupina, dolnośląskie
Nowotwór mózgu
Rozpoczęcie: 1 czerwca 2023
Zakończenie: 17 maja 2024
188 447 zł(64,48%)
Wsparło 1239 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Operacja neurochirurgiczna

Organizator zbiórki:
Zbigniew Kurek, 56 lat
Strupina, dolnośląskie
Nowotwór mózgu
Rozpoczęcie: 1 czerwca 2023
Zakończenie: 17 maja 2024

Z głębokim smutkiem i żalem zawiadamiamy, że odszedł Zbigniew Kurek. Ukochany mąż, tata i dziadek. Pozostawił po sobie miłość, dobro i wspomnienia, które na zawsze pozostaną w naszych sercach. Wierzymy, że odszedł do świata, w którym nie ma bólu i cierpienia. Na zawsze pozostanie częścią naszego życia.

Aktualizacje

  • Zbigniew jest po operacji! Trwa dalsze leczenie

    W zeszły poniedziałek odbyła się wyczekiwana przez nas operacja. Trwała 7 godzin, ale wszystko poszło zgodnie z planem zakładanym przez dra Libionkę! 

    Guz został usunięty w 100% – wtorkowy kontrolny rezonans to potwierdził!

    Tata zaraz po przebudzeniu nas poznał, pomachał rękoma! Neurologicznie jest 10/10! Przypomnimy tylko, że inni lekarze nie dawali szans na całkowite usunięcie guza i  twierdzili, że po operacji tata będzie "rośliną"!

    Dziś tata dochodzi do siebie, z każdym dniem czuje się coraz lepiej! Zaczął już sam siadać, chodzić. Nie może doczekać się powrotu do domu.

    W ciągu kilku dni dostępne będą badania histopatologiczne guza, które potwierdzą jego stopień zezłośliwienia. W ciągu 4-6 tygodni po operacji tata rozpocznie radio i chemioterapię. 

    Dziękujemy Wam za wszelką pomoc i prosimy – bądźcie z nami w tej walce! Ona wciąż trwa, a my musimy ją wygrać i uratować naszego Zbyszka!

Opis zbiórki

Jeszcze w środę 17 maja tata był normalnie w pracy. Nikt nie podejrzewał, że tego dnia nasze życie legnie w gruzach, że wszystko się zmieni… Pod wieczór z tatą zaczęło dziać się coś dziwnego. Miał zaburzenia świadomości, lekko kulał na nogę. Czuliśmy, że dzieje się coś złego! Tata trafił do szpitala z podejrzeniem udaru. Niestety, diagnoza okazała się znacznie bardziej brutalna…

Okaz zdrowia, nie chorował zbyt wiele, był w sile wieku! Jeszcze tak niedawno… Jak ktokolwiek mógłby mieć nawet cień myśli, że w jego głowie rośnie taki potwór?!

Już pierwsze badania tomografem wykazały guza mózgu. Grunt usunął nam się spod stóp… Najpierw podejrzenia padły na oponiaka. Ale już po rezonansie diagnoza była jeszcze mniej optymistyczna – glejak. Prawdopodobnie IV, najgorsze stadium złośliwości!

Czy w tym momencie mogłoby być coś jeszcze gorszego!? Dostajemy wiadomość, że nasz tata, kilka godzin temu przecież wydawało się, zupełnie zdrowy, nagle usłyszał wyrok! Ale nie chcemy się poddać, przecież jest XXI wiek, medycyna jest rozwinięta! Na pewno coś da się zrobić!

Zbigniew Kurek

I wtedy dostajemy wiadomość, która boli tak, jakby ktoś uderzył nas obuchem w głowę – lekarze we Wrocławiu powiedzieli, że guz jest za duży, nieoperacyjny! Rozłożyli ręce, właściwie kazali czekać tylko na najgorsze… Tak samo kolejny specjalista, u którego byliśmy, rozpaczliwie szukając ratunku dla taty!

Został internet. Dołączyliśmy do grupy w mediach społecznościowych, dotyczącej guzów mózgu. Tam mnóstwo porad: „Jedźcie do doktora Libionki!”. Tak też zrobiliśmy. I wtedy w nasze serca wlała się nadzieja. Doktor, choć niestety na 90% jest pewny, że to również najbardziej złośliwy glejak, to powiedział, że jest w stanie wyciąć go w całości!

Usunięcie jak największej części glejaka to jedyna możliwość walki z nim. Jedyna szansa na życie dla naszego kochanego taty, męża i dziadka! 6-letnia Maja i 4-letnia Malwinka nie wyobrażają sobie życia bez dziadka Zbyszka… Prosimy o pomoc, żeby nie straciły go przedwcześnie!

Już 11 czerwca mamy termin przyjęcia do kliniki. Problem w tym, że to prywatny ośrodek, a więc NFZ, mimo że to jedyna nadzieja na uratowanie taty, nie zrefunduje operacji… Musimy zapłacić za nią sami! Potem tatę czeka dalsze kosztowne leczenie i zapewne rehabilitacja. Prosimy z całego serca o pomoc…

Dzieci oraz żona Zbigniewa

Wybierz zakładkę
Sortuj według