Pilne!
Zbigniew Żuchniewicz - zdjęcie główne

"Tato! Nie możemy Cię stracić..." – córki błagają o pomoc w walce z nowotworem!

Cel zbiórki: Leczenie nierefundowane - terapia TTFields (Optune), dodatkowe konsultacje

Zgłaszający zbiórkę:
Zbigniew Żuchniewicz, 60 lat
Warszawa, mazowieckie
Nowotwór złośliwy mózgu — guz prawego płata czołowego (podejrzenie guza o charakterze glejowym)
Rozpoczęcie: 24 lutego 2026
Zakończenie: 24 maja 2026
512 zł(0,03%)
Brakuje 1 595 233 zł
WesprzyjWsparło 10 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0935957
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Cel zbiórki: Leczenie nierefundowane - terapia TTFields (Optune), dodatkowe konsultacje

Zgłaszający zbiórkę:
Zbigniew Żuchniewicz, 60 lat
Warszawa, mazowieckie
Nowotwór złośliwy mózgu — guz prawego płata czołowego (podejrzenie guza o charakterze glejowym)
Rozpoczęcie: 24 lutego 2026
Zakończenie: 24 maja 2026

Opis zbiórki

Mam na imię Ania, pracuję w fundacji, w której od lat wspieram osoby z chorobą nowotworową. Mimo pracy o takim charakterze nigdy nie spodziewałam się, że sama znajdę się po drugiej stronie i będę zmuszona prosić o wsparcie. Dziś piszę do Was i z całego serca błagam – pomóżcie mojemu tacie!

6 lutego na naszą rodzinę niespodziewanie spadła druzgocąca diagnoza – glejak IV stopnia, zdiagnozowany u mojego ukochanego taty. Jedna chwila, w której zatrzymał się świat... Kilka dni, które sprawiły, że ziemia osunęła się całkiem spod nóg. A potem każdy dzień przynoszący coraz to gorsze wiadomości.

Wszystko zaczęło się podczas naszego wspólnego wyjazdu na ferie zimowe, na które pojechaliśmy wraz z moją młodszą siostrą, Julką. Nasz tata jest bystrym, inteligentnym, żartującym, ogarniającym 10 rzeczy na raz człowiekiem. Ale na wyjeździe zachowywał się inaczej... Problemy z pamięcią, koncentracją, apatia, smutek, roztargnienie, opóźniony czas reakcji na bodźce.

Później sprawy potoczyły się już bardzo szybko. Prywatna wizyta u neurologa, skierowanie do szpitala na cito, tomografia, w trakcie której wszyscy modliliśmy się, żeby nie ziścił się najczarniejszy scenariusz… Niestety, badanie wykazało zmianę.

Tatę natychmiast przyjęto na oddział, gdzie przeszedł operację, która trwała aż 4,5 godziny. Okazało się, że guz ma aż 5,5x5x4cm, jest bardzo rozległy i naciekający, bez możliwości usunięcia w całości. Planowane jest leczenie standardowe – radio- i chemioterapia. Jednak wiem, jak bardzo bezlitosne są statystyki przy tym rozpoznaniu. Mediana przeżycia przy ograniczeniu się wyłącznie do leczenia systemowego to ok. 12-15 miesięcy.

Dlatego chcę poruszyć niebo i ziemię, by móc być z tatą jak najdłużej. By zapewnić mu takie leczenie, które miesiące zmieni w lata. Wiem, że takie leczenie istnieje. Tyle że jest poza naszym zasięgiem. Terapia TTFields Optune to ok. 120 tysięcy złotych miesięcznie. Im dłużej stosuje się leczenie, tym większa szansa na brak wznowy choroby.

Marzę o tym, żebyśmy mogli pojechać jeszcze razem w góry i stworzyć jeszcze wiele wspólnych pięknych wspomnień. Bo 60 lat to nie jest wiek na umieranie. Jeszcze wiele rzeczy jest do zrobienia, wiele wspomnień do pokolorowania. Moja siostra ma tylko 15 lat. To najtrudniejszy wiek... Prawda jest taka, że bardzo potrzebuje taty. Piszę tę zbiórkę w jej i w swoim imieniu.

Prosimy, pomóżcie nam w tym trudnym czasie. Nie jesteśmy gotowe, by żegnać się z naszym ukochanym tatą.

Ania, córka Zbigniewa

Wybierz zakładkę
Sortuj według