By nie utonął w ciemności – na zawsze... Na pomoc Luce❗️

Luka Dmytriv

By nie utonął w ciemności – na zawsze... Na pomoc Luce❗️

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0225755
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Dalsze leczenie i operacje w Barcelonie

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Luka Dmytriv, 2 latka
Szumsk
Cysta na gałce ocznej, wada wzroku
Rozpoczęcie: 26 Kwietnia 2023
Zakończenie: 2 Maja 2024

Opis zbiórki

Cierpienie dziecka widoczne gołym okiem. Bezradność rodzica… Trudno wyobrazić sobie gorszy koszmar. Nasz kochany synek urodził się z bardzo chorymi oczkami. Przez długi czas nikt nie wiedział, jak mu pomóc, choć zjeździliśmy dziesiątki specjalistów! Dopiero w Barcelonie znaleźliśmy ratunek dla Luki! Niestety, leczenie jest bardzo kosztowne, a środki są na wyczerpaniu… Bardzo prosimy, z całego serca, o pomoc. Każdą możliwą. Nawet złotówka jest ważna… Nie możemy pozwolić, by synek utonął w ciemności na zawsze!

Pochodzimy z małego miasteczka na Ukrainie i do niedawna żyliśmy jak zwykła, skromna, ale szczęśliwa rodzina. Nasza córeczka Ksenia ma 5 lat i od zawsze marzyła o rodzeństwie. Gdy dowiedziała się, że jej marzenie wkrótce się spełni, szalała ze szczęścia! My także. W radości oczekiwaliśmy dnia narodzin synka. Nikt się nie spodziewał, że ten najszczęśliwszy dzień naszego życia przerodzi się w najczarniejszy koszmar…

Luka Dmytriv

Ciąża przebiegała normalnie, nie było żadnych nieprawidłowości. Przynajmniej nikt mi o nich nie powiedział…  Synek przyszedł na świat po cięciu cesarskim. Po operacji zabrali mnie na oddział i właśnie od tego momentu zaczęło się piekło… 

Pamiętam to jak dzisiaj. Przyszedł lekarz i powiedział, że Luka nie ma oczu. NIE MA OCZU?! Nie możecie sobie wyobrazić, co czuje mama, która świeżo po porodzie słyszy te straszne słowa... W jednej chwili zawalił się cały nasz świat.

Pamiętam, jak ja i mąż czekaliśmy na pierwsze spotkanie z naszym maleństwem. Czekaliśmy w absolutnej ciszy. Nie było nawet łez. Strach i niepewność nas paraliżowała. Szczęście? Prysło w jednej chwili. Jest tak ulotne…

Przynieśli nam zawiniątko i wystarczyło, że na spojrzeliśmy na synka. W tej samej chwili moje nerwy ostatecznie puściły. Nie byłam na to gotowa. Płakałam, krzyczałam, nie mogłam się uspokoić. Dlaczego mój syn? Czym sobie zasłużył? Przecież on nigdy mnie nie zobaczy! Czy będzie w stanie pobawić się ze swoją siostrą, jeśli nie widzi? Jakie życie go czeka?

Luka Dmytriv

Pytania kręciły się w głowie jak szalone. Widziałam przyszłość tylko w czarnych barwach. Przeszłam przez prawdziwe piekło. Nie mogłam jeść, pić, spać. Cały czas płakałam, nie potrafiłam się opanować. Za co? Nie byłam w stanie wtedy zrozumieć, że choroba nie wybiera i tak naprawdę to, co stało się w naszej rodzinie, mogło się stać w każdej innej...

Gdyby nie pomoc i wsparcie najbliższych, nie wyszłabym z tego załamania nerwowego. Ale postanowiłam się nie poddawać. Przecież mój synek mnie potrzebuje! 

Zaczęliśmy jeździć po lekarzach w całym kraju. Jedni mówili, że jest niewidomy, a inni, że reaguje na światło. Jedni twierdzili, że nie da się nic zrobić, a drudzy, że z pewnością pomoże mu operacja. Genetyk powiedział, że obecny stan Luki to najprawdopodobniej zaniedbanie medyczne. Ale nie jesteśmy już w stanie szukać winnych, ani przyczyny. Cel mamy jeden – pomóc naszemu dziecku!

Luka Dmytriv

Jestem skupiona na tym, co dziś mogę zrobić dla mojego synka. I pojawiło się światełko w tunelu! Lekarze ze Szpitala Dziecięcego SJD w Barcelonie! Koszty leczenia są jednak dla nas, zwykłej rodziny, przerażające. Kiedy pierwszy raz poprosiliśmy o pomoc, chyba nawet nie wierzyliśmy do końca, że to się uda. Ale okazało się, że dobrzy ludzie istnieją, ponad wszelkimi granicami i podziałami! Dzięki pomocy Darczyńców pojechaliśmy do Barcelony.

Dziś Luka jest już po 2 bardzo ciężkich i kosztownych operacjach oczek. Niestety to nie koniec i znowu potrzebujemy Waszej pomocy… Luka jest tak dzielny, tak silny… Sam jednak sobie nie poradzi. Przed naszym synkiem kolejne operacje oraz wszczepienie implantu lewego oka, którego nie udało się uratować, by uniknąć deformacji główki.

Błagam, dajcie naszemu dziecku szansę zobaczyć, jak piękny jest ten świat! 


Mama Luki

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0225755
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Obserwuj ważne zbiórki