Pilne!
Zinnur Akhat - zdjęcie główne

Piekło onkologii miało się już skończyć... Pomóż uratować wzrok i życie 3-latka❗️

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Szwajcarii

Organizator zbiórki:
Zinnur Akhat, 3 latka
Almaty
Nowotwór złośliwy oka (siatkówczak)
Rozpoczęcie: 20 stycznia 2026
Zakończenie: 20 kwietnia 2026
2553 zł(7,28%)
Brakuje 32 522 zł
WesprzyjWsparło 85 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0892521
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0892521 Zinnur

1 Stały Pomagacz

Dołącz
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Zinnurowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczzaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne w Szwajcarii

Organizator zbiórki:
Zinnur Akhat, 3 latka
Almaty
Nowotwór złośliwy oka (siatkówczak)
Rozpoczęcie: 20 stycznia 2026
Zakończenie: 20 kwietnia 2026

Opis zbiórki

Moja rodzina znalazła się w dramatycznej sytuacji, a stawką jest zdrowie i życie mojego dziecka. Błagam Państwa o pomoc… Wiem, że otwieracie serca dla dzieci takich, jak mój synek…

U trzylatka zdiagnozowano siatkówczaka – złośliwy nowotwór oczu. Jest to bardzo agresywna choroba onkologiczna, która najczęściej dotyka dzieci... Początkowo synek był leczony jedynie na lewe oczko, jednak gdy wysłano nas do wyspecjalizowanej kliniki w Szwajcarii, badania wykazały siatkówczaka także w prawym oku!

Dzięki zaangażowaniu lekarzy i dotychczasowemu leczeniu synek czuł się jednak coraz lepiej. Gdy po dwóch latach od rozpoczęcia terapii wyniki znacząco się poprawiły, odetchnęłam z ulgą. Myślami wracaliśmy już do domu rodzinnego i kończyliśmy to piekło onkologii…

Zinnur Akhat

Stało się jednak coś, czego tak bardzo się obawiałam. Zabrakło mi pieniędzy na leczenie! Byliśmy już tak blisko… Praktycznie można było mówić już o remisji…

Jako mama zrobiłam już wszystko, co było możliwe. Zbierałam środki samodzielnie, ale obecnie skończyły mi się pomysły i możliwości. Została mi tylko nadzieja na ludzi o dobrych sercach...

Mój synek jest jeszcze bardzo mały. Uśmiecha się, bawi i nie rozumie, jak poważna jest jego choroba. To ja muszę walczyć o jego przyszłość.

Obecnie już mam spore zadłużenie wobec kliniki, a bez jego uregulowania szpital nie może dalej leczyć synka! Nie proszę o sfinansowanie całego leczenia. Proszę jedynie o pomoc w uratowaniu ciągłości obserwacji medycznej, bez której życie mojego dziecka jest realnie zagrożone.

Bez Was po prostu nie dam rady dalej walczyć o jego życie! Z całego serca proszę, nie odwracajcie wzroku. Błagam, pomóżcie dać mu szansę na przyszłość, na widzenie świata i na dzieciństwo bez bólu…

Zrozpaczona mama

Wybierz zakładkę
Sortuj według