Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Znamię, które może nam ją zabrać – walka Emilki trwa!

Emilka Gniedzińska
Zbiórka zakończona

Znamię, które może nam ją zabrać – walka Emilki trwa!

166 045,00 zł ( 118,24% )
Wsparły 4183 osoby
Cel zbiórki:

OPERACJA USUNIĘCIA ZNAMIENIA BARWNIKOWEGO W STANACH ZJEDNOCZONYCH – III ETAP

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Emilka Gniedzińska, 7 lat
Oborniki, wielkopolskie
Fakomatoza, znamię barwnikowe
Rozpoczęcie: 26 Czerwca 2018
Zakończenie: 21 Września 2018

Poprzednie zbiórki:

Emilka Gniedzińska
189 192,84 zł ( 127,57% )
Wsparły 4244 osoby
13.02.2017 - 06.04.2017

Operacja usunięcia znamienia barwnikowego

189 192,84 zł ( 127,57% )

Operacja usunięcia znamienia barwnikowego

Opis zbiórki

Jeśli znamię na plecach Emilki przekształci się w najgroźniejszy nowotwór skóry, na ratunek może być za późno! Czerniak - tego boimy się najbardziej, bo to on może zabić Emilkę. Szansą na to, by jak najszybciej temu zapobiec, jest skomplikowana, kilkuetapowa operacja w Stanach Zjednoczonych. Dziś Emilka jest już po dwóch  etapach operacji, na które pojechała dzięki Waszej pomocy. Niestety znamię jest na tyle duże, że konieczny jest kolejny etap, prawdopodobnie ostatni. Z Waszą pomocą kolejna historia, w której wygra rak, nie musi się wydarzyć!

Emilka Gniedzińska

Znamy już historie, kiedy rak pojawiał się nagle i odbierał życie, nie zważając na wiek. Wiemy, że potrafi być nieobliczalny – nie raz słyszeliśmy, że odbierał dzieci rodzicom, pozostawiając ich bezradnych, w bólu i rozpaczy. Kiedy pojawia się szansa na uchronienie dziecka przed nowotworem, nie ma innego wyboru. Trzeba zrobić wszystko, by tę szansę wykorzystać.

Emilka i Jagódka to bliźniaczki. Mama przychyliłaby im nieba. Niestety o zdrowie. Emilki musi bać się szczególnie, ponieważ razem z nią na świat przyszło niebezpieczne znamię, które rosło razem z nią. Tuż po narodzinach było plamą. Im Emilka stawała się większa, przyjmowało coraz bardziej niebezpieczny kształt. Z czasem zaczęły wyrastać na nim inne, mniejsze znamiona oraz włosy. Najgorsza była jednak świadomość, że może przerodzić się w nowotwór. Fakomatoza to wada genetyczna. Do drugiego roku życia choroba mogła wywołać padaczkę. Drugie urodziny Emilki wcale jednak nie oznaczały końca obaw. Do piątego roku życia guzki i zmiany mogą pojawić się na organach wewnętrznych. Oprócz tego na istniejącym już znamieniu ciągle powstają nowe plamy...

Emilka Gniedzińska

Każdy niepokojący objaw i każda zmiana na ciele Emilki to strach. Codziennie boję się o jej życie, nie wiedząc, czy tym razem nie zobaczę czegoś, co będzie świadczyło o rozwoju choroby. Żyjemy jak na bombie, która w każdej chwili może wybuchnąć.  Boję się, bo wiem, że może przyjść moment, kiedy na reakcję będzie za późno, kiedy rak przejmie kontrolę nad naszym życiem. Kiedy patrzę na swoje uśmiechnięte dziecko i uświadamiam sobie, że nowotwór w każdej chwili może je zaatakować, chce mi się płakać – mówi mama Emilki.

Okazało się, że znamię można usunąć dzięki operacji polegającej na wycięciu chorej skóry i naciągnięciu zdrowej przy pomocy ekspanderów. Taka możliwość pojawiła się w Chicago u doktora Bruce'a Bauer'a - specjalisty w dziedzinie dziecięcej chirurgii plastycznej. W Polsce nikt nie zechciał podjąć się usunięcia znamienia. Nie mogłam czekać, musiałam działać, bo życie z takim znamieniem to zbyt duże ryzyko dla Emilki. Na pierwszą i drugą operację pojechałyśmy tam dzięki Wam – ludziom, którzy zechcieli nam pomóc.

Emilka Gniedzińska

Zarówno przy pierwszym, jak i drugim etapie, Dr Bauer wszczepił Emilce ekspandery, które rozciągnęły zdrową skórę, żeby później wyciąć część chorej skóry i zastąpić ją zdrową. Niestety znamię jest na tyle duże, że konieczny jest trzeci etap operacji. Zrobiłyśmy już pierwszy krok po zdrowie Emilki. Nie możemy sie zatrzymać, bo wtedy wszystko pójdzie na marne. Prosimy o pomoc – mówi mama Emilki.

Jagódka – bliźniaczka Emilki – cały czas opowiada swojej siostrzyczce, że niedługo ona też będzie zdrowa. Są nierozłączne, zawsze razem. Kiedy Emilka była w szpitalu, Jagódka była u niej niemal codziennie. Kiedy musiała leżeć po operacji, kładła się obok niej – żeby był jej raźniej. Tej miłości nie może zniszczyć rak…

Emilka Gniedzińska

Ta historia nie musi się skończyć tragicznie, ponieważ na świecie istnieją bohaterowie. Tymi bohaterami jesteście Wy - ludzie, którzy dzięki swoim życzliwym sercom są w stanie pomagać innym. To dzięki Wam Emilka znalazła się na drodze po zdrowie i jest już coraz bliżej pozbycia się niebezpiecznego znamienia. Szczęśliwe zakończenie jest możliwe pod warunkiem, że napiszemy je wspólnie.

166 045,00 zł ( 118,24% )
Wsparły 4183 osoby

Obserwuj ważne zbiórki