Zofia Boczkowska - zdjęcie główne

Mama nie jest w stanie chodzić... Cała nadzieja w rehabilitacji! Pomóż!

Cel zbiórki: Rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Zofia Boczkowska, 77 lat
Nowy Dwór Gdański, pomorskie
Stwardnienie rozsiane
Rozpoczęcie: 2 stycznia 2025
Zakończenie: 7 lipca 2026
560 zł
WesprzyjWsparło 15 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0751677
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0751677 Zofia

Stała pomoc

Regularne wsparcie daje Zofii poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc

Cel zbiórki: Rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Zofia Boczkowska, 77 lat
Nowy Dwór Gdański, pomorskie
Stwardnienie rozsiane
Rozpoczęcie: 2 stycznia 2025
Zakończenie: 7 lipca 2026

Opis zbiórki

Moja ukochana mama zmaga się z poważną chorobą neurologiczną, która każdego roku odbiera jej coraz więcej. Bardzo się o nią martwię i chcę zapewnić jej dobrą opiekę. Potrzebna mi w tym jednak Wasza pomoc!

Mama zmaga się ze stwardnieniem rozsianym już ponad pięćdziesiąt lat. Zaczęło się tak jak zawsze. Choroba zaatakowała jej nerw wzrokowy, a po wielu badaniach lekarze przedstawili jej diagnozę. Miała wtedy dwadzieścia kilka lat. 

Z czasem stwardnienie przybierało na sile, powodując pierwsze problemy z chodzeniem. Mięśnie mamy stawały się coraz słabsze. Mimo tego, nie dopuszczała do siebie czarnych scenariuszy. Walczyła ze stwardnieniem bardzo dzielnie i nie poddawała się. Założyła rodzinę i realizowała swoje cele.

Zofia Boczkowska

Przez ostatnie lata poruszała się po domu małymi kroczkami, ale jednak w pełni samodzielnie. Podczas spacerów zawsze miała kogoś do pomocy. Miałam nadzieję, że będzie tak już zawsze. Niestety, niefortunny upadek w 2024 roku sprawił, że od kilku miesięcy nie jest w stanie wstać z łóżka.

Dziś już nie chodzi. Codziennie widzę, jak cierpi, nie mogąc wykonywać czynności, które niegdyś nie sprawiały jej kłopotu.

Gdy siedzę przy jej łóżku, przypominam sobie troskę i miłość, jaką otoczyła mnie i moje rodzeństwo. Zawsze, gdy jej potrzebowaliśmy, była gotowa nam pomóc. Teraz role się odwróciły. Musimy zaopiekować się nią najlepiej jak potrafimy. Bardzo ją kochamy i chcemy, by była sprawna i szczęśliwa.

Lekarze i rehabilitanci mówią, że istnieje szansa, by postawić mamę na nogi. Wierzę, że jeszcze dużo przed nią, jednak wszelkie specjalistyczne zajęcia i ćwiczenia generują ogromne koszty. Jeśli zechcecie pomóc nam w walce o sprawność mamy, będę niezwykle wdzięczna!

Córka Monika

Wybierz zakładkę
Sortuj według