
Mała Zosia błaga o pomoc... Od pierwszy swoich dni dzielnie walczy o lepszą przyszłość!
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, badania
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, badania
Opis zbiórki
Zosia, bo tak ma na imię nasza dzielna wojowniczka, urodziła się 29.09.2021 roku w szpitalu w Bartoszycach. Przyszła na świat drogą cesarskiego cięcia. O ciężkim stanie córki dowiedziałam się dopiero po powrocie z bloku operacyjnego. Byłam w wielkim szoku, bo przecież Zosia miała być zdrowym dzieckiem. Na żadnym badaniu USG nie wyszła nawet najmniejsza wada. Tak właśnie zaczęła się nasza historia…
Kiedy przyniesiono mi córeczkę, od razu zostałam poinformowana, że mam nie przystawiać jej do piersi. Nie wiedziałam, dlaczego, bo nikt mi nie powiedział z jakiego powodu. Uznałam, że może chcą jej robić jakieś badania i przez to nie może być karmiona. Po chwili przyszła do mnie neonatolog z prośbą o podpisanie dokumentu ze zgodą na operację córki. Słowo OPERACJA rozbrzmiewa mi w głowie do dziś. Nie rozumiałam, o co chodzi? Co się dzieje? Jaka operacja? Czy z moim dzieckiem coś jest nie tak?
Wtedy usłyszałam uspokajający głos mojej mamy: “Zośka ma rozszczep podniebienia twardego i miękkiego. Zostanie przewieziona do Wojewódzkiego Dziecięcego Szpitala w Olsztynie na dalsze badania.” W tym momencie cała moja radość i spokój zostały przykryte płaszczem strachu, smutku i przerażenia. W głowie pojawiło się mnóstwo myśli i pytań bez odpowiedzi. Wiedziałam, że muszę zrobić wszystko, by jej życie było jak najlepsze.
Po niedługim czasie przyjechała po córeczkę karetka z Olsztyna. Razem z mężem pożegnaliśmy się z naszą księżniczką z nadzieją, że już nic więcej się nie wydarzy. Zosia urodziła się w środę, a w piątek dostałam wypis ze szpitala, mimo że lekarz nie był za bardzo, co do tego przekonany. W sobotę rano byłam już u córeczki. Moja mała, a zarazem wielka wojowniczka spała w łóżeczku z sondą w nosku. Gdy ją zobaczyłam, poczułam, że razem damy radę pokonać wszystko.
Po rozmowie z panią doktor prowadzącą dowiedziałam się, że Zosia ma też otwarty otwór owalny w serduszku, jednak uspokajano mnie, że do pół roku, powinno się to zamknąć. Po niecałych 2 miesiącach, wróciliśmy do szpitala z podejrzeniem padaczki. Wyniki EEG główki na szczęście wyszły prawidłowo, jednak Zosia zmagała się ze wzmożonym napięciem mięśniowym w obręczy barkowej i nóżkach oraz wzmożonym odruchem moro, przez co potrzebowała rehabilitacji.
27.09.2022 roku przeszła operację zamknięcia rozszczepu podniebienia. Na szczęście wszystko przebiegło zgodnie z planem. Chwile szczęścia nie trwały zbyt długo. Nasza bańka spokoju pękła w dniu szczepienia. Niestety u Zosi wystąpił niepożądany odczyn poszczepienny po MMR, który zakończył się pobytem w szpitalu. Teraz czekamy na badanie EEG główki, aby sprawdzić, czy nie zadziało się coś nieprawidłowego z jej mózgiem.
Córeczka jest pod opieką chirurga, logopedy, audiologa, kardiologa, neurologa i fizjoterapeuty. Dodatkowo ma zajęcia z terapii integracji sensorycznej. Potrzebuje prywatnych zajęć logopedycznych, a także fizjoterapii. Po kontroli u neurologa, potrzebne okazały się badania genetyczne WES Trio, aby dowiedzieć się więcej. W wieku 15 miesięcy Zosia ma wzrost i wagę 9-miesięcznego dziecka!
Leczenie i wizyty pochłaniają wiele pieniędzy, których coraz częściej nam brakuje. Każda złotówka będzie dla nas dużym wsparciem! Już teraz dziękujemy!
Justyna i Kamil, rodzice Zosi

Kwota zbiórki jest kwotą szacunkową

Wpłaty
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa50 zł
Ty też możesz pomóc, wpłać chociaż kilka złotych, każda złotówka ma znaczenie!!!
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowaX zł