Moją tragedię zobaczysz gołym okiem. Zosia jeszcze raz potrzebuje pomocy!

Zbiórka na cel: rekonstrukcja czaszki, po wypadku
Big 80c708e4 2c33 48a3 881b 7583e682b2a3
Wsparło 6 198 osób
163 592 zł (83,84%)
Brakuje jeszcze 31 541 zł
Wesprzyj

Zofia

Ubytek 40% kości czaszki w wyniku wypadku.

Wrocław, dolnośląskie

Rozpoczęcie: 24 Listopada 2016
Zakończenie: 17 Lipca 2017

13.03.2017

Potrzebna jest znów wielka mobilizacja, właśnie teraz, kiedy jesteśmy tak blisko celu. Operacja zakończona! Wszystko przebiegło bez problemów i niespodzianek. Zośka wybudzona uśmiechała się do nas :) Teraz odpoczywa. Wszyscy się tu o nią bardzo troszczą, jest w dobrych rękach. Taka informacja pojawiła się na Facebooku Zosi, którą kilka tygodni temu tak bardzo wspieraliście. Lekarze rozpoczęli operację – cud, podczas której zrekonstruowali Zosi czaszkę. 


Tak skomplikowana operacja niesie za sobą dodatkowe problemy. Przy tego typu rozległych zabiegach, często oszacować sytuację można jedynie, wtedy gdy, pacjent leży na stole operacyjnym. Ekspandery, które trzeba jeszcze założyć, różnią się od tych, które pierwotnie zakładano. Od tygodnia Zosia zaczęła też nowe zajęcia Biofeedback i RSI, są to zajęcia, które pomogą Zośce w koncentracji i skupieniu oraz ćwiczenia oddechowe, które potrzebne są do uruchomienia aparatu mowy.

Zośka cały czas nas zaskakuje swoją silna wola i motywacja do działania, ale sama sobie nie poradzi. Aby codziennie wracać do swojego poprzedniego życia, potrzebna jest pomoc rehabilitacja i godziny ciężkiej pracy. Zobaczcie na własne oczy, co udało się dzięki Wam osiągnąć.

Jesteśmy szczęśliwi, mogąc śledzić takie historie. Od dramatu do pięknego uśmiechu dzięki wspaniałym pomagaczom! Teraz musimy wymazać wspomnienie tego dramatu. Zróbmy Zosi prezent i pomóżmy jej odzyskać wszystko to, co straciła. Szczęśliwe zakończenie jest już naprawdę bardzo blisko...

–––––––––––––––––––––––––––

30 grudnia 2015 rok w świąteczną, ciepłą atmosferę wdarła się ogromna tragedia, przez którą Zosi zawalił się cały świat. Ta historia to przykład tego, jak bardzo kruche i delikatne jest życie, którego to Zosia cudem nie straciła, w tak banalny sposób. Tego dnia nikt z całej rodziny nie zapomni do końca życia. Wieczorem Zosia walczyła o życie. To były jej 33. urodziny i nikt nie wiedział, czy będzie miała następne.

Gdyby lekarze w dniu operacji zachowali usunięte kości czaszki, dzisiaj głowa Zosi wyglądałaby normalnie. Dzisiaj by jej pomóc potrzebna jest trudna wieloetapowa operacja rekonstrukcji 40% ubytku czaszki... 


Wszyscy boimy się chorób, wypadków drogowych, ale nikt nie myśli o tym, że wystarczy splot nieszczęśliwych wypadków, dosłownie chwila nieuwagi i całe życie, które tak misternie układamy w całość, rozsypuje się w jednej chwili. Jednego dnia przygotowujesz urodzinowe przyjęcie, a następnego leżysz na sali operacyjnej, podczas gdy lekarze próbują uratować Twoje życie.


Zośka tego dnia miała na sobie długi sweter, w którym poszła do łazienki. Gdy nie wychodziła z niej przez kilkanaście minut, siostry zaczęły jej szukać. Zaryglowane drzwi udało się sforsować dopiero poprzez niewielkie okienko. Zosia leżała na podłodze, obok niewielkiej plamy krwi. Nie było widać najgorszego, ale czułyśmy, że oddycha, że żyje – wspomina siostra bliźniaczka. Kiedy udało się otworzyć drzwi i odgarnąć włosy Zosi oczom naszym ukazał się koszmarny widok, który jeszcze wiele razy powracał w pamięci. Czas, jaki czekaliśmy na pogotowie, był chyba najgorszym w życiu. Siostra leżała na podłodze a z jej oka wystawał długi metalowy przedmiot. Panika w tamtej chwili sięgała zenitu – wspomina siostra.


Lekarze z pogotowia chyba wyczuli powagę sytuacji, bo nie ruszając niczego, zabrali dziewczynę do szpitala, gdzie przez kilka następnych godzin miały ważyć się jej losy. To, co pokazała tomografia, przypominało sceny z filmów grozy. Metalowy trzonek od szczotki, wbity w oko, przechodzący przez oczodół i na 19 cm wprowadzony do mózgu przez płat czołowy! Walka o życie musiała się odbyć od razu, bez czekania. O ile wręcz nieprawdopodobny pech zaprowadził Zosię na oddział, to niewyobrażalne szczęście sprawiło, że przedmiot ominął dwie najważniejsze arterie odpowiedzialne za odżywienie mózgu. Prawdopodobnie tego feralnego dnia dziewczyna poślizgnęła się na mokrych płytkach, uderzyła głową w ścianę, a upadając, trafiła okiem w trzonek od szczotki do toalety. Kość oczodołu jest bardzo delikatna, dlatego pod naporem pękła, odsłaniając mózg. Przedmiot zatrzymał się dopiero 1,5 cm przed czaszką z drugiej strony głowy.

Lekarze podjęli próbę usunięcia trzonka, ale z obawy przed krwawieniem wewnętrznym zdecydowali się odsłonić mózg Zosi. Operacja przebiegła zgodnie z planem i udało się zamknąć czaszkę, ale uszkodzenie lewej półkuli było nie do oszacowania przez lekarzy. Po operacji scenariusze mogły być różne. Przy tak wielkim uszkodzeniu mózgu, tak naprawdę czas pozwala zweryfikować, ile bezpowrotnie pacjent stracił, a ile można odzyskać. W drugiej dobie po operacji całe szczęście, jakie Zosia miała w tej lawinie pecha, też zaczęło powoli znikać. Wielki obrzęk mózgu spowodował, że dziewczyna wróciła na stół operacyjny. Aby zrobić miejsce obrzękniętemu mózgowi, kości czaszki ponownie usunięto. Tym razem na stałe i ostatecznie.

Stan określono jako krytyczny a szansę na przeżycie, z godziny na godzinę malały. Gdy Zosia odzyskała przytomność, lekarze zaczęli oceniać skalę zniszczenia, jakiego dokonał wypadek. Teraz Zosia miała już 33 lata, sparaliżowaną prawą połowę ciała, łącznie z twarzą i 40% ubytek kości czaszki. Los w te urodziny okazał się wyjątkowo okrutny. Co wygrała? Życie! Udało się uratować też oko, które pod naporem przesunęło się i ocalało. Oczodół zrekonstruowano przy użyciu tytanu. Cud sprawił, że przeżyła.


Kolejny cud dzieje się na naszych oczach, bo Zośka każdego dnia udowadnia, że nie ma sytuacji, z której nie można się podnieść. W przenośni i dosłownie, bo po kilku miesiącach Zosia zaczęła chodzić. Obecnie zaczyna mówić, sprawność mięśni twarzy wróciła. Przed nią jeszcze długa droga, ale pierwsza rzecz, jaką trzeba zrobić to zrekonstruować czaszkę. Ogromny ubytek sprawia, że dziewczyna żyje niemal z odsłoniętym mózgiem, twarz ulega zniekształceniu, a nieustanny ucisk skóry na mózg sprawia, że dziewczyna nie może wrócić do dawnego życia.

Jak mówi siostra Zosi, w innych tego typu przypadkach rekonstrukcja przyspieszyła całą rehabilitację i spowodowała szybki powrót do zdrowia. Aby operacja mogła się odbyć, potrzebne są pieniądze. Sprawa nie jest wcale taka prosta. Usunięta część czaszki spowodowała, że zrastająca się skóra uformowała grubą bliznę. Z tego powodu trzeba operację przeprowadzić etapami przy użyciu specjalnego ekspandera, który spowoduje rozciągnięcie skóry. To skomplikowana operacja, która niesie za sobą wiele zagrożeń. Może wystąpić ropień, przeszczep może się nie przyjąć, ale trzeba zaryzykować, bo życie z tak ogromnym ubytkiem nigdy nie będzie takie, jak przed wypadkiem.

Pomóżmy zniwelować skutki wypadku, który, choć nie miał prawa się przytrafić, przeciął w połowie życie zdrowej, ładnej dziewczyny i odebrał jej wszystkie plany. Możemy wspólnymi siłami przywrócić kształt głowy Zosi i przywrócić jej dawne życie. Jeśli jest szansa, to po prostu zróbmy to i cieszmy się razem z Zosią!

30 zł

jamessz

Będzie Dobrze!
20 zł

Anonimowy Pomagacz

50 zł

Anonimowy Pomagacz

50 zł

Anonimowy Pomagacz

Thumb beauty   kopia
10 zł

Masima

10 zł

Anonimowy Pomagacz

Pokaż więcej

Wsparło 6 198 osób
163 592 zł (83,84%)
Brakuje jeszcze 31 541 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość