Zojka Mikołajewska - zdjęcie główne

Wypadek na rowerze odebrał mojej córce sprawność rączki na wiele lat... Pomóż!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Zojka Mikołajewska, 8 lat
Ostrów Wielkopolski, wielkopolskie
Upośledzenie narządu ruchu, choroby neurologiczne
Rozpoczęcie: 19 listopada 2024
Zakończenie: 23 lutego 2026
250 zł
WesprzyjWsparło 8 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0491720
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0491720 Zoja
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Zoi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Zojka Mikołajewska, 8 lat
Ostrów Wielkopolski, wielkopolskie
Upośledzenie narządu ruchu, choroby neurologiczne
Rozpoczęcie: 19 listopada 2024
Zakończenie: 23 lutego 2026

Opis zbiórki

Był zwyczajny dzień, który miał być beztroskim. Moja pełna energii córka wsiadła na rower tak, jak przecież robiła to setki razy. Wtedy stało się coś, co rzutuje na zdrowie Zoi do dzisiaj – upadek niosący poważnie konsekwencje...

Chociaż od tamtego czasu minęły już 3 lata, wciąż borykamy się ze skutkami wypadku. Byliśmy z córką na rowerach. Zoja przewróciła się i upadła na jedną rękę. Pojechaliśmy od razu do szpitala, gdzie po dość długo trwających badaniach, okazało się, że Zoja cierpi z powodu poważnego złamania.

Lekarze na początku twierdzili, że nie ma żadnych przesłanek, by złamanie stanowiło bardzo poważne zagrożenie. Tego samego dnia wieczorem Zoja przeszła operację, po której pani doktor nas poinformowała, że nie wszystko poszło zgodnie z planem. Poczułem wtedy duży niepokój...

W nocy córka zaczęła odczuwać skoki pulsu, a po operacji Zoja nie ruszała palcami. Wypuszczono nas jednak ze szpitala. Niepokoiło mnie, że palce córki wciąż są nieruchome w gipsie. Mieliśmy się odezwać po kilku tygodniach, jeśli stan się nie poprawi. Wtedy doszedł też przykurcz ręki u córeczki, a palce nie drgnęły. Odezwaliśmy się do szpitala według wcześniejszych ustaleń. Dalej skierowano nas do Poznania, gdzie okazało się, że mięśnie są obumarłe...

Od tamtego czasu córka przeszła już 4 operacje. Palce już nie są przykurczone, ale nadal nie są też sprawne. Przed nami daleka droga walki o sprawność Zoi.

Potrzebujemy dostępu do stałej i kosztownej rehabilitacji oraz leczenia. Tylko tak córka będzie miała szansę odzyskać zdrowie utracone przez niefortunną jazdę na rowerze. Proszę Was o wsparcie finansowe, które zapewni mojemu dziecku lepszą przyszłość!

Tata 

Wybierz zakładkę
Sortuj według