Zbiórka zakończona
Zosia Bielarz - zdjęcie główne

Groźny wirus chce zabrać zdrowie Zosi. POTRZEBNA POMOC!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup nierefundowanego leku

Organizator zbiórki:
Zosia Bielarz, 3 latka
Krzyszkowice, małopolskie
Cytomegalia
Rozpoczęcie: 25 lipca 2023
Zakończenie: 30 stycznia 2025
91 991 zł(72,06%)
Wsparło 895 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0313882 Zofia

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup nierefundowanego leku

Organizator zbiórki:
Zosia Bielarz, 3 latka
Krzyszkowice, małopolskie
Cytomegalia
Rozpoczęcie: 25 lipca 2023
Zakończenie: 30 stycznia 2025

Rezultat zbiórki

Kochani Darczyńcy! Z całego serca dziękujemy za wsparcie, którym obdarzyliście naszą córeczkę 💚 Dzięki Wam Zosia otrzymała pomoc, aby pokonać groźnego wirusa oraz szansę na lepszą przyszłość! 

Rodzice

Aktualizacje

  • Wyniki się polepszyły! Zosia goni rówieśników

    Kochani!

    Zosieńka jest cały czas w trakcie leczenia. Mamy to szczęście, że jej wyniki badań są dobre i nie musimy zaprzestawać podawania leku. To ogromna nadzieja na przyszłość, bo jest w grupie dzieci o dobrym rokowaniu na przyszłość.

    Dla matki to miód na serce – najlepsza wiadomość, jaką można usłyszeć w tym całym nieszczęściu. To nas mobilizuje do dalszej walki. Cały czas ciężko pracujemy z neurologopedą i rehabilitantem. I widzimy efekty! Wraz z mężem doczekaliśmy się słów: „mama” i „tata”. Łzy w tej sytuacji były nieuniknione...

    Zofia Bielarz

    Zosia w życie nie wystartowała z czystą kartą, lecz z bagażem oraz różnymi dysfunkcjami, jednak niewiele odstaje od zdrowych rówieśników. Co najważniejsze – głuchota się nie pogłębia i głęboko wierzę, że to, co najgorsze już za nami.

    Nie tylko w kwestii zdrowotnej los dla nas był łaskawy. Udało nam się zdobyć lek w Polsce. Niestety jego liczba jest ograniczona, ale cieszy się serce matki… Pewnie wszystkich matek, które czekały na ten lek. Obawiamy się tylko, że  czasy z niedostępnością leku mogą wrócić, ale dzięki Wam niczego się nie boimy. Razem z Zosią dziękujemy i jesteśmy wdzięczni do końca życia za każdą Waszą pomoc.

    Rodzice Zosi

  • Zdrowie Zosi jest coraz droższe❗️

    Niestety leku, na który zbieramy, nadal nie ma w Polsce. Musimy go ściągać z innego kraju, a leczenie może potrwać nawet rok.

    Niestety lekarze nie są w stanie ocenić dokładnej daty zakończenia leczenia, bo Zosia jest dzieckiem objawowym. Czekamy aż układ odpornościowy naszej córeczki sam zacznie bronić się przed wirusem cytomegalii...

    Organizm Zosi niestety jeszcze nie może sobie sam poradzić... Jesteśmy przerażeni kosztami sprowadzenia leku do Polski, ale nie mamy wyjścia.

    NASZA CÓRECZKA POTRZEBUJE TEGO LEKU!

    Koszt jednej butelki wynosi ok. 2.400 zł, my natomiast potrzebujemy ich minimum 4. Dlatego musieliśmy zwiększyć kwotę zbiórki...

    Waga Zosi cały czas rośnie, a to oznacza jedno: potrzebna jest większa dawka lekarstwa! Prosimy Was, jako jej rodzice, pomóżcie nam sprawić, żeby Zosia była zdrowa! 

    Rodzice

  • Leczenie generuje ogromne koszty! Pomocy!

    Dziękujemy za dotychczasowe wsparcie. Wiemy już, z jak wielkimi kosztami musimy się mierzyć. Bardzo prosimy o pomoc!

    Zosia wymaga leczenia cytomegalii wrodzonej specjalistycznym lekiem, którego na ten moment nie ma w Polsce. Jesteśmy zmuszeni ściągać go z zagranicy, gdzie kosztuje trzy razy więcej niż w naszym kraju.

    Dawka jest uzależniona od wagi i rośnie z każdym kilogramem Zosi. Na ten moment jesteśmy na eksperymentalnym, wydłużonym leczeniu, które ma potrać rok. Jego koszt jest ogromny...

    Córka musi zażywać lek, aby wirus nie siał spustoszenia w organizmie i nie uszkadzał wątroby, nerek, mózgu. Konieczna jest też rehabilitacja, ponieważ wirus nadszarpał układ neurologiczny. Przez to rozwój Zosi jest opóźniony.

    Wierzę, że będziecie z nami! Razem możemy zapewnić Zosi lepszą przyszłość! Proszę, walczmy o nią!

    Rodzice

Opis zbiórki

Gdy dowiedzieliśmy się z mężem o ciąży, byliśmy najszczęśliwsi na świecie. Niecierpliwi odliczaliśmy dni do spotkania z naszym największym skarbem. Jednak w I trymestrze ciąży stało się najgorsze…

Zachorowałam. Wirus cytomegalii doszczętnie zniszczył nasz spokój, a radość zamienił w obezwładniające przerażenie. W organizmie naszej małej kruszynki, którą miałam pod sercem, dochodziło do spustoszenia!

Wirus nie oszczędził nas. Każda wizyta i wyjazd na badanie wiązały się ze strachem, który nas paraliżował. Dla wielu kobiet i par okres ciąży to stan błogosławiony i pełen radości, dla nas był to nieustanny lęk! 

Zofia Bielarz
Każdy dzień od momentu zajścia w ciążę to walka o zdrowie, sprawność intelektualną i ruchową Zosi. Jedyną szansą na zatrzymanie tego wirusa  jest lek, który niestety nie jest refundowany dla dzieci z cytomegalią wrodzoną!

Przez ponad 7 miesięcy opłacaliśmy kosztowne leczenie. Robiliśmy wszystko, aby uratować własne dziecko. Liczyliśmy, że nasz koszmar w końcu się skończy, tymczasem wyniki badań zniszczyły naszą nadzieję! Wirus stawał się coraz silniejszy! Lekarze nie pozostawili złudzeń – leczenie musi być kontynuowane!

Zofia Bielarz

Wirus stanowi ogromne zagrożenie! Już teraz badania wykazały głęboką głuchotę jednostronną, pigmentację w oku oraz zwapnienia w mózgu! To nie koniec, bo nadal istnieje realne zagrożenie jeszcze większego uszkodzenia słuchu, wzroku, ale przede wszystkim narządów Zosi. Odczuwamy ogromną niesprawiedliwość, że nasza mała stokrotka spędzi swoje dzieciństwo w otoczeniu igieł, strzykawek, gabinetów zabiegowych i ciągłej niepewności wszystkich dookoła!

Jako rodzice czujemy strach i panikę, bo nie mamy już ani pieniędzy, ani żadnych oszczędności, aby zakupić lek, ratujący naszą córeczkę! Mnożymy się i troimy, aby zapewnić własnemu dziecku pomoc. Nasze możliwości są już jednak na wyczerpaniu... 

Zofia Bielarz

Staramy się zapewnić Zosi wszystko, co możemy: rehabilitację, zajęcia z logopedą a przede wszystkim specjalistyczny lek. Córeczka musi być także pod stałą kontrolą okulisty, laryngologa, neurologa oraz poradni chorób zakaźnych… 

Mamy w sobie dużo wiary. Choć nasza córeczka ma dopiero 9 miesięcy, widzimy, jakie robi już postępy! To daje nam siłę, aby dalej walczyć z tym okropnym i podstępnym przeciwnikiem. Wierzymy, że kiedyś będzie lepiej, ale bez Was sobie nie poradzimy. Dlatego prosimy o pomoc! 

 Justyna i Mateusz, rodzice 

Zofia Bielarz

Razem dla Zosi z Krzyszkowic – Grupa Licytacyjna (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Zosia Bielarz wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj