
Walka Zosi z glejakiem IV stopnia – pomóż mamie dwójki dzieci wrócić do zdrowia❗️
Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie glejaka IV stopnia urządzeniem TTF (Optune)
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
1 Stały Pomagacz
Dołącz- kazdyzaczyna wspierać co miesiąc
Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie glejaka IV stopnia urządzeniem TTF (Optune)
Opis zbiórki
Mam na imię Zosia. Mam 42 lata. Jestem mamą dwójki małych dzieci. Jeszcze niedawno żyłam zwyczajnie – pracowałam, śmiałam się, planowałam przyszłość, patrzyłam jak rosną moje dzieci. Dziś stoję przed największym wyzwaniem w moim życiu – idę na wojnę z guzem mózgu i potrzebuję Twojej pomocy!
Latem 2025 roku zaczęły się silne bóle głowy. Myślałam, że to migrena. Wszystko zmieniło się w jeden dzień, gdy zdrętwiała mi ręka i noga. Trafiłam do szpitala. Tomografia wykazała guz mózgu. Kilka dni później usłyszałam diagnozę, która odebrała mi grunt pod nogami – glejak iV stopnia, bardzo agresywny nowotwór mózgu.
30 lipca przeszłam wielogodzinną, skomplikowaną operację. Guz został usunięty. Pojawiła się nadzieja. Wierzyłam, że będzie dobrze. Już kilka dni po operacji zostałam wypisana ze szpitala i mogłam wrócić do swoich stęsknionych i wystraszonych dzieci. Niestety choroba wróciła… silniejsza i jeszcze bardziej bezlitosna.
Przeszłam radioterapię, chemioterapię, a 15 grudnia kolejną operację. Znów walka, strach i ból. Każdego dnia zbieram w sobie siłę, bo mam dla kogo żyć. Moje dzieci mnie potrzebują. Chcę patrzeć jak dorastają, być przy nich jak najdłużej.

Lekarze są szczerzy – bez dalszego, nowoczesnego leczenia choroba będzie wracać. Moją szansą jest terapia Optune i inne nierefundowane metody leczenia. Koszt jest ogromny – około 120 tysięcy złotych miesięcznie. Łącznie nawet 3 miliony złotych. Nie udźwignę tego sama.
Optune to innowacyjna, opatentowana metoda leczenia glejaków, polegająca na ciągłym oddziaływaniu niskiej intensywności pól elektrycznych na komórki nowotworowe, co hamuje ich podziały i prowadzi do obumierania. Terapia wymaga noszenia specjalnego urządzenia przez minimum 18 godzin na dobę, przez wiele miesięcy.
Nie zakwalifikowałam się do badania klinicznego. Została mi tylko jedna droga – prosić o pomoc.
Piszę Was o pomoc, bo wiem, że są wśród Was ludzie o wielkich sercach. Każda wpłata daje mi kolejne dni życia. Każde udostępnienie przybliża mnie do leczenia, które jest moją jedyną szansą...
Proszę, pomóżcie mi zostać z moimi dziećmi.
Dziękuję z całego serca za każdą pomoc, każde wsparcie i każdą nadzieję, którą mi dajecie. Bez Was ta walka jest niemożliwa. Z Wami – wciąż wierzę, że mogę wygrać.
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- OlgaX zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- 100 zł
- Anka200 zł
Trzymaj się Zosiu!