
Pomóż Zosi zatrzymać rozwój glejaka IV stopnia❗️
Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie glejaka IV stopnia urządzeniem TTF (Optune)
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
87 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspiera już 3 miesiące
- kazdywspiera już 3 miesiące
- Marysiawspiera już 2 miesiące
Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie glejaka IV stopnia urządzeniem TTF (Optune)
Aktualizacje
AKTUALIZACJA❗️
Po kolejnych konsultacjach i analizie badań pojawiły się nowe możliwości leczenia Zosi, które mogą realnie zwiększyć szanse w walce z chorobą. Niestety oznacza to również znacznie wyższe koszty terapii.
Lekarze podkreślają, że przy tak agresywnym nowotworze kluczowe jest prowadzenie kilku terapii równolegle, bez czekania aż jedna przestanie działać.
Oprócz kontynuacji Optune i planowanego udziału w badaniu klinicznym, chcemy równolegle walczyć o dostęp do:
• szczepionek immunologicznych CeGaT i IO-VAC/IOZK,
• diagnostyki pod terapię CAR-T,
• oraz samej terapii CAR-T lub CAR-NKTo bardzo zaawansowane i kosztowne leczenie, często nierefundowane, wymagające dodatkowej diagnostyki, konsultacji i leczenia za granicą.
Dlatego musimy zwiększyć cel zbiórki. Walczymy o to, by wykorzystać każdą możliwą szansę dla Zosi. Obowiązkiem matki jest być przy dzieciach, a my zróbmy wszystko, by jej w tym pomóc...
Dziękujemy, że jesteście z nami!
Z całego serca błagam Was o pomoc❗️
Dramatyczny apel! "Proszę, bo kończy się mój czas!"
Glejak IV stopnia – najgorsza diagnoza, jaką można dostać… Trzymam w rękach wyrok śmierci, a na kanapie siedzą moje małe dzieci.Boję się płakać, by nie czuły mojego strachu. Boję się każdego kolejnego dnia… Jestem przerażona tym, że za kilka miesięcy mogę umrzeć.
Z całego serca proszę Was o moją ostatnią szansę – leczenie Optune, które da mi nadzieję!
Ta terapia to koszt aż 120 tysięcy złotych miesięcznie. Nie mam takich pieniędzy!
Pomóżcie mi…
Zosia
Opis zbiórki
Mam na imię Zosia. Mam 42 lata. Jestem mamą dwójki małych dzieci. Jeszcze niedawno żyłam zwyczajnie – pracowałam, śmiałam się, planowałam przyszłość i z radością patrzyłam, jak rosną moje dzieci. Dziś stoję przed najtrudniejszym doświadczeniem w moim życiu – próbą powrotu do zdrowia po diagnozie guza mózgu. I bardzo potrzebuję Twojej pomocy.
Latem 2025 roku zaczęły się silne bóle głowy. Myślałam, że to migrena. Wszystko zmieniło się w dniu, gdy zdrętwiała mi ręka i noga. Trafiłam do szpitala. Tomografia wykazała obecność guza w moim mózgu. Kilka dni później usłyszałam diagnozę – glejak IV stopnia, bardzo agresywny nowotwór.
30 lipca przeszłam wielogodzinną, skomplikowaną operację. Guz został częściowo usunięty. Pojawiła się nadzieja i ogromna wdzięczność, że mogłam wrócić do domu, do swoich stęsknionych dzieci. Niestety choroba ponownie dała o sobie znać… jeszcze szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał.

Przeszłam radioterapię, chemioterapię, a 15 grudnia, w moje 42 urodziny, kolejną operację. To był czas lęku, niepewności i bólu, ale też ogromnej determinacji, by jak najdłużej móc być z moimi dziećmi. Każdego dnia staram się odzyskiwać siły i wierzyć, że przede mną jeszcze wiele wspólnych chwil z rodziną. Chcę patrzeć, jak moje dzieci dorastają. Chcę być przy nich, wspierać je i przytulać tak długo, jak to tylko możliwe.
Lekarze są szczerzy – bez dalszego, nowoczesnego leczenia choroba będzie intensywnie postępować.
Moją szansą na zatrzymanie jej rozwoju jest terapia Optune oraz inne nierefundowane metody leczenia. Koszt jest ogromny – około 120 tysięcy złotych miesięcznie. Łącznie to nawet 3 miliony złotych. Sama nie jestem w stanie udźwignąć takiego wydatku.
Optune to innowacyjna metoda leczenia glejaków, której skuteczność potwierdzono w badaniach. Polega na ciągłym oddziaływaniu pól elektrycznych o niskiej intensywności na komórki nowotworowe, co spowalnia ich podziały i sprzyja ich obumieraniu. Terapia wymaga noszenia specjalnego urządzenia przez minimum 18 godzin na dobę przez wiele miesięcy. Daje realną szansę na wydłużenie życia i lepszą jakość codzienności.
Więcej o terapii TTFields (leczeniu polami elektrycznymi) można przeczytać tutaj. (otwiera nową kartę)
Niestety nie zakwalifikowałam się do badania klinicznego. Dlatego zwracam się do Was z prośbą o wsparcie, bo wiem, że są wśród Was ludzie o wielkich sercach.

Każda wpłata przybliża mnie do leczenia i daje kolejne dni życia. Każde udostępnienie daje nadzieję, że uda się zebrać środki potrzebne na moje leczenie. Dzięki Wam mogę kontynuować terapię i krok po kroku starać się wracać do zdrowia. Proszę, pomóżcie mi zostać z moimi dziećmi jak najdłużej. Dziękuję z całego serca za każdą pomoc, każde dobre słowo i każdą formę wsparcia. Dzięki Wam mam siłę wierzyć, że przede mną jeszcze wiele pięknych dni, uśmiechów, podróży i projektów zawodowych.
Zofia Gąszczyk
- Wpłata anonimowaX zł
- SJJM5 zł
🙏
- Aga.k100 zł
Walcz Kochana ❤️
- Tomasz20 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł