
TRAGEDIA bliźniąt❗️Zosia i Maks cierpią na nieuleczalne choroby – SMA i DMD! Ratuj!
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, sprzęt medyczny
Aktualizacje
Maksiu i Zosia to rodzeństwo, które jest nieuleczalnie chore. Pomóż!
Kochani,
Zosia jest już po kolejnej dawce leku. Niestety, Zosia jest coraz słabsza. Wejście po schodach jest dla córki bardzo trudne – szybko się męczy i ma coraz mniej siły. Kiedy patrzymy jak trudno wykonać jej najbardziej podstawowe czynności, lamią nam się serca.
Zosia na co dzień porusza się za pomocą wózka. Ostatnio zakupiliśmy jej napęd, żeby mogła być trochę bardziej samodzielna. Nadal musi uczęszczać na rehabilitację 4 razy w tygodniu, niedługo chcielibyśmy również zacząć chodzić z nią na basen.

Maksiowi natomiast zostały zmienione leki. Zaczął również rosnąć i funkcjonuje dobrze dzięki stałej rehabilitacji. Niestety, to dla niego jedyna szansa na zachowanie sprawności.
Dwoje naszych dzieci cierpi na nieuleczalne choroby, a my nie jesteśmy w stanie nic zrobić, by wyzdrowiały. Możemy jedynie spowolnić postęp okrutnych chorób i każdego dnia patrzeć jak potworne diagnozy powoli zabierają nam ukochane dzieci.
Koszty, z jakimi musimy się mierzyć, są ogromne. Leczenie, rehabilitacja i dojazdy do lekarzy pochłaniają bardzo wysokie kwoty. Dlatego prosimy Was o pomoc. Liczy się dla nas każdy gest, który pomoże naszym dzieciom w walce o samodzielność.
Rodzice Maksia i Zosi
Opis zbiórki
Kiedy Zosia i Maks przyszli na świat, byliśmy przeszczęśliwi. Trzymaliśmy w rękach nasze nowo narodzone dzieci i przepełniała nas radość i ogromna miłość. Wtedy jeszcze nie przypuszczaliśmy, że w nasze serca wstąpi rozpacz i strach, którym nie będziemy umieli zaradzić.
Maksiu rozwijał się prawidłowo do dziewiątego miesiąca życia. Był szczęśliwym, uśmiechniętym dzieckiem, kochanym przez starsze rodzeństwo. W styczniu 2019 roku nagle trafił do szpitala z powodu zapalenia oskrzeli. Ponad miesiąc przebywał na oddziale!
To, co działo się później, było jak spełnienie najgorszych snów. Lekarze zaczęli podejrzewać, że nasz syn cierpi na nieuleczalną i śmiertelną chorobę, Wykonaliśmy badania genetyczne. Wyniki, które przyszły w lutym, sprawiły, że nasz świat runął.

Nasz syn cierpi na dystrofię mięśniową Duchenne'a. Lek na DMD, nazywany najdroższym lekiem na świecie, został wynaleziony dopiero w czerwcu 2023 roku. Kiedy dowiedzieliśmy się o tej szansie, wiedzieliśmy, że zrobimy wszystko, by zatrzymać postęp tej okrutnej choroby.
Niestety, Maksio nie kwalifikuje się do podania terapii genowej. Lekarze szukają rozwiązań, ale w tym momencie nie widzą dla niego odpowiedniego leczenia. Ostatnia, nikła nadzieja na zdrowie naszego synka została nam odebrana. Jedyne, co możemy zrobić, to walczyć o trochę więcej czasu i mieć nadzieję, że Maks dożyje chociaż pełnoletniości...
To nie był jednak jedyny cios, który spadł na naszą rodzinę. Kiedy siostrzyczka Maksia, Zosia, miała zaledwie 10 miesięcy, nagle utraciła wszystkie nowo nabyte umiejętności. Przestała nawet się podnosić do siadu w łóżeczku i wstawać.

Natychmiast wykonaliśmy badania genetyczne. Wyniki przyszły w lipcu 2019 roku. U naszej córeczki rozpoznano SMA typu 3. Nie ma słów, których moglibyśmy użyć do opisania rozpaczy, która nami wtedy zawładnęła. Mieliśmy wrażenie, że pochłania nas ciemność.
Choroba Zosi postępuje. Już teraz córeczka musi bardzo często wspomagać się wózkiem inwalidzkim przy przemieszczaniu. Choć po domu porusza się samodzielnie, dłuższe dystanse są dla niej bardzo trudne do pokonania.
Podstępne choroby są z naszymi dziećmi od pierwszych chwil życia. My jednak mimo upływu lat wciąż nie potrafimy oswoić się z tak okrutnymi diagnozami. Dlaczego tak potworny los spotkał właśnie nasze dzieci? Na to pytanie nigdy nie poznamy odpowiedzi.

Każde z naszych bliźniaków przyjmuje lek, który odpowiada za spowolnienie rozwoju nieuleczalnych chorób i ograniczenie ich objawów. Całą rodziną walczymy, żeby Zosia i Maks mogli funkcjonować i żyć jak najsprawniej i jak najdłużej.
Niestety, terminy w ramach usług NFZ są bardzo odległe, więc często musimy korzystać z wizyt prywatnych u lekarzy. Leczenie, rehabilitacja i wyjazdy do odległych placówek medycznych to ogromne koszty i wyzwanie logistyczne dla całej naszej ośmioosobowej rodziny.
Jesteśmy Wam z całego serca wdzięczni za dotychczas okazaną pomoc. Nasza walka jednak trwa dalej, a żeby ją, wygrać potrzebujemy Was – ludzi o dobrych sercach. Prosimy, pomóżcie nam! Każdy gest, dobre słowo i udostępnienie zbiórki ma dla nas ogromne znaczenie.
Rodzice Zosi i Maksia
- Wpłata anonimowa200 zł
- dks30 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
Trzymam mocno kciuki za pozytywne zakończenie zbiórki pieniężnej, oraz skuteczne leczenie Zosi i Maksia ... !!!