
By przyjście na świat zbyt wcześnie nie przekreśliło przyszłości. Pomóż w walce Zosi!
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, zaopatrzenie ortopedyczne
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: Leczenie, rehabilitacja, zaopatrzenie ortopedyczne
Opis zbiórki
Na pytanie, kim chciałabyś być w przyszłości, Zosia odpowiada zdecydowanie: "Chciałabym móc chodzić, jak inne dzieci" - te słowa łamią mi serce, ale są ogromną motywacją. Nie poddam się. Moja córeczka podejmuje rękawicę każdego dnia, ale potrzebuje wsparcia!
_____
Zosia bardzo śpieszyła się na świat. Dołączyła do nas na długo przed planowanym terminem. W 31 tygodniu ciąży trafiłam do szpitala, przekonana, że ból minie. Szybko okazało się, że była to zapowiedź naszego pierwszego spotkania. Trudno opisać uczucia, które towarzyszyły mi w tamtych chwilach… Ogromna radość mieszała się ze strachem o przyszłość. Wszystko działo się tak szybko. Zamiast pierwszego krzyku usłyszałam kolejne wezwania i instrukcje zespołu medycznego, który zajmował się reanimacją mojej kruszynki. Wtedy pojawiła się pierwsza diagnoza: zespół zaburzeń oddychania.

Zosia była maleńka, a nasze pierwsze spotkania były dla mnie bardzo trudne, bo przez ponad miesiąc dzieliła nas szyba inkubatora. Kiedy mogłam ją przytulić, byłam najszczęśliwsza na świecie, miałam wrażenie, że na rękach trzymam największy skarb. Nasze szczęście przerywały kolejne wizyty u specjalistów, którzy przygotowywali dla nas kolejne zalecenia, kierowali na badania, konsultowali przypadek mojej córeczki. Zosia miała 14 miesięcy, kiedy zdiagnozowano Mózgowe porażenie dziecięce pod postacią niedowładu spastycznego kończyn dolnych, zaburzenia układu nerwowego.
Dziś Zosia ma nieco ponad 4 latka, a na pytanie kim chciałaby być w przyszłości niezmiennie odpowiada, że chciałaby móc chodzić. Te słowa mnie jednocześnie wzruszają i przerażają, bo pomimo ogromnego zaangażowania, wciąż nie mamy pewności, czy nasza córeczka stanie na nóżkach.
We wrześniu Zosia przeszła operację. Rizotomia grzbietowa - dla rodziców dzieci zdrowych brzmi to zupełnie obco. Dla nas ta operacja była obietnicą. Lekarze mówili, że jeśli wszystko przebiegnie zgodnie z planem, istnieje szansa, że Zosia do końca roku stanie na nóżkach. Niestety, pierwsze kroki wciąż pozostają dla nas wyłącznie marzeniem.

Choroby Zosi to nie tylko strach przed przyszłością, ale też ogromne wydatki. Konsultacje ze specjalistami, zakup sprzętu, pokrycie kosztów terapii to koszty, które trudno sobie wyobrazić. Do pewnego momentu radziliśmy sobie sami, ale rzeczywistość jest coraz bardziej przerażająca - bardzo potrzebujemy Waszej pomocy, by zapewnić Zosi wszystko, co niezbędne do walki z chorobą. Powikłania i komplikacje stawiają przed nami kolejne wyzwania, ale nie poddajemy się. Wiara czyni cuda. Wy możecie sprawić, że stanie się cud! Pomóżcie nam ratować Zosię przed kolejnymi barierami. Ona może mieć życie chociażby podobne do tego, jakie wiodą jej rówieśnicy.
Wierzę, że zobaczę jak Zosia stoi na własnych nóżkach i z uśmiechem rusza do realizacji swoich planów. Ona jest bardzo zdeterminowana i każdego dnia daje z siebie wszystko… Proszę, podaj nam dłoń w wale o przyszłość!
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Sebastian20 zł
- Wpłata anonimowa15 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa10 zł