Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Leczenie zabija Zosię, nie raka❗️Została ostatnia nadzieja, pomocy!

Zosia Maczikina
Pilne!

Leczenie zabija Zosię, nie raka❗️Została ostatnia nadzieja, pomocy!

158 269,01 zł ( 18,75% )
Do końca: 8 dni Brakuje: 685 392,99 zł
Wsparło 3697 osób

Wyślij SMS

Numer 72365
Treść 0152371
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0152371 Zosia
Cel zbiórki:

Leczenie nowotworu w Barcelonie, pobyt przy klinice

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Zosia Maczikina, 6 lat
Niżyn
Nowotwór złośliwy nerek - guz Wilimsa z przerzutami
Rozpoczęcie: 30 Września 2021
Zakończenie: 26 Października 2021

Aktualizacje

Do 16 października musimy uzbierać min. 40 000 euro!

Już za dwa dni Zosia powinna lecieć do Barcelony, gdzie rozpocznie się leczenie ostatniej szansy!

Warunkiem przyjęcia do kliniki jest zapłacenie zaliczki za leczenie w wysokości 40 000 euro. 

Walczymy z czasem, stawką jest życie małej Zosi!

Zosia Maczikina

Opis zbiórki

Tuląc wymęczone ciało mojej córeczki, błagam o pomoc, o ratunek… Nie ma we mnie już żadnych oporów czy wstydu, że muszę prosić. Proszę całym sercem, bo moje dziecko umiera! 16 października powinnyśmy już być w Hiszpanii, gdzie zacznie się leczenie ratujące życie Zosi! O ile zdążymy zebrać taką gigantyczną sumę… Błagam, pomóż!

Moja piękna, ukochana córeczka Zosia ma dopiero 5 lat. Latem stan jej zdrowia zaczął się nagle pogarszać. 17 sierpnia zdiagnozowano guza Wilmsa z przerzutami do obu płuc i wątroby. Wystarczyła sekunda, tych kilka słów od lekarza, by wszystko przestało się liczyć. Czułam, że wpadam do jakiejś otchłani, jakby ktoś wyssał ze mnie w jednej chwili całą radość i wszystkie dobre wspomnienia. Pozostała tylko rozpacz...

Zosia Maczikina

Po biopsji w znieczuleniu ogólnym, pierwszej w życiu Zosi, ale niestety nie ostatniej, zdiagnozowano raka czwartego stopnia nerki lewej. Powiedzieć, że to był szok, to nic nie powiedzieć. Byliśmy zmiażdżeni…

W dniu 30.08.2021 po diagnostyce przepisano nam protokół leczenia, zgodnie z którym przechodzimy 6 sesji chemioterapii w Czernihowie.

Pierwsza chemioterapia przyniosła nam straszne nudności, dziecko cały czas wymiotowało, stawało się słabe na naszych oczach. Nie tylko rak wysysał z niej życie, ale także wyniszczające leczenie, które jest jak wyścig – kto pierwszy się mu podda? Moja malutka córeczka, czy nowotwór?

Po dwóch cyklach chemii Zosia straciła 5,5 kg. Teraz waży zaledwie 18 kg, jest maleńka i krucha jak ptaszek. Aż trudno mi uwierzyć, ile wytrzymała i jak jeszcze wiele będzie musiała znieść…

Zosia Maczikina

Po trzeciej serii chemii pojawiły się silne bóle brzucha. Żadne standardowe leki przeciwbólowe już nie działają, pozostały tylko te najsilniejsze… Córeczka ledwo chodzi. Gaśnie w oczach, a ja z rozpaczy mam ochotę wydrzeć swoje serce. Oddałabym życie za córkę i tak bardzo boli mnie to, że nie mogę! Że to ona umiera, a nie ja…!

24 września, dzień po kolejnej chemii, Zosia trafiła na intensywną terapię. Na skutek apatii pokarmowej rozwinęły się drgawki i kryzys nadciśnieniowy… Następnego dnia przywieziono nas karetką do innego szpitala, bo nie udało się zredukować ciśnienia w ciągu nocy. Kolejne dni były koszmarem. Napady drgawkowe się powtarzały. Na skutek jednego z nich Zosia przestała oddychać…

Ciężko mi o tym mówić, ciężko znów wracać do wydarzeń sprzed kilku dni. Jeszcze trudniej było jednak być obok, patrzeć, jak z własnego dziecka uchodzi życie i nie móc zrobić absolutnie nic! Mogłam tylko modlić się, by Zosia wróciła, by się nie poddawała...

Zosia Maczikina

Na nasze wołanie o pomoc odpowiedział szpital w Hiszpanii (Barcelona). Tam Zosia ma większe szanse na przeżycie, na skuteczną terapię i wyleczenie! U nas nie ma na to żadnej nadziei… Niestety, musimy zebrać gigantyczną kwotę w bardzo krótkim czasie! Nowotwór nie czeka, zabija mi dziecko…

Zosia dopiero zaczyna żyć. Jak pozwolić jej odejść, jak mam bezradnie patrzeć na jej ogromne cierpienie!? Bardzo często ją przytulam. Pod dłońmi czuję jej wychudzone ciało, a ustami całuję łysą główkę. Tulę ją, jakbym desperacko próbowała ją przy sobie zatrzymać, szczelnie oddzielić od świata, tak, by została ze mną na zawsze, by nie zabrał mi jej nowotwór… Błagam, pomóż…

Julia, mama Zosi

158 269,01 zł ( 18,75% )
Do końca: 8 dni Brakuje: 685 392,99 zł
Wsparło 3697 osób

Wyślij SMS

Numer 72365
Treść 0152371
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0152371 Zosia

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki