

Otwórzmy oczka Zosi, by mogła w pełni patrzeć na świat!
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
2 Stałych Pomagaczy
Dołącz- Agnieszkawspiera już 2 miesiące
- Patrycjawspiera już miesiąc
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja
Aktualizacje
Pamiętasz Zosię? Wciąż potrzebuje wsparcia!
Zosia po kolejnych wizytach okulistycznych nosi mocniejsze szkła – są to już szkła o mocy +7! Nie jest łatwo przekonać jej do noszenia ich na stałe To mała indywidualistka. Wyniki genetyki zostały znów poszerzone, gdyż dotychczasowe nie dały informacji, dlaczego Zosia jest opóźniona ruchowo I skąd ptoza.
Mimo to wciąż jest naszą drobną, radosną dziewczynką. Od niedawna już pełza, podejmuje próby siadania z podparciem i zaczyna jeść nieco bardziej stałe posiłki! Ale rehabilitacja jest potrzebna cały czas, tak jak i terapia widzenia.
Zosia na co dzień, prócz ćwiczeń i terapii, jest szczotkowana specjalną szczoteczką do pobudzenia mięśni i masowana w buźce, by osiągnąć lepsze efekty w jedzeniu i ruchomości języka.
Obecnie czekamy na zabieg na powiekach, który ma być 10 grudnia. Jest to jedno bądź dwu etapowy zabieg ich uniesienia. Dużo jeszcze przed nami, dlatego nie zostawiajcie nas! Zosia dzielnie walczy, ale bez Waszej pomocy, jej mała-wielka siła może okazać się niewystarczająca.
Weronika
Opis zbiórki
Zosia przyszła na świat 7 października 2024 roku. Była taka maleńka i delikatna… Nasze kochane, drugie dziecko! Nasza radość jednak szybko zaczęła mieszać się z niepokojem – powieki córeczki były mocno obrzęknięte, a jej oczka nie chciały się otworzyć!
Lekarze mówili, że to minie, że wystarczy poczekać… Ale czas mijał, a Zosia nadal patrzyła na świat jedynie przez wąską szczelinę. Niedługo później usłyszeliśmy bolesną diagnozę. Zosia odziedziczyła po mamie wrodzoną ptozę – opadanie powiek obu oczu.

Nasza maleńka córeczka, zamiast swobodnie poznawać świat, widzi go zaledwie przez kilka milimetrów otwartej powieki. By cokolwiek dojrzeć, zadziera główkę do tyłu, co powoduje wzmożone napięcie i potrzebę rehabilitacji. W jej wieku każda chwila jest kluczowa dla prawidłowego rozwoju, dlatego nie mamy czasu do stracenia!
Zosia rozpoczęła specjalistyczne zajęcia wspomagające jej sprawność i rozwój. Każdego dnia ciężko pracujemy, ale konieczna będzie operacja, która podciągnie powieki i skróci mięsień dźwigacza. Bez niej Zosia nie będzie mogła normalnie widzieć i funkcjonować. Będzie słyszała nasz głos i śmiech strasznego braciszka, ale nic nie zobaczy...
Przeszliśmy już kilkanaście wizyt u specjalistów w całej Polsce, szukamy też pomocy za granicą. Musimy znaleźć rozwiązanie, które pomoże Zosi! Jednak do czasu operacji, jedyną nadzieją jest rehabilitacja, terapie oraz opieka odpowiednich lekarzy. Codziennie musimy naklejać Zosi jednorazowe plasterki – w celu mobilizacji powiek i zwiększenia dopływu światła.

Chcielibyśmy bardzo podziękować Wam za dotychczasową pomoc okazaną naszej córeczce. To dzięki Wam walka o zdrowie Zosi jest możliwa! Niestety, przed naszym maleństwem jeszcze długa i trudna droga, dlatego znów musimy prosić Was o wsparcie.
Chcemy zrobić wszystko, by Zosia mogła odkrywać świat w pełni, widzieć nasze twarze, kolory, by mogła się rozwijać tak, jak inne dzieci. Niestety, koszty leczenia, zajęć i wizyt u specjalistów są ogromne i przerastają nasze możliwości. Prosimy Was z całego serca o wsparcie dla naszej córeczki. Pomóżcie nam zawalczyć o jej wzrok i przyszłość!
Rodzice Zosi
- Anonimus15 zł
Walcz Zosiulku
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata w ramach Stałej PomocyAgnieszka50 zł
- Wpłata w ramach Stałej PomocyPatrycjaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa20 zł