Pomóżmy Dawidowi uzbierać na operację nóg!!
Skarbonka została założona z inicjatywy organizatora, który odpowiada za jej treść.
Dawid to syn mojej koleżanki Wiktorii. Ma 14 lat i porażenie mózgowe 4-kończynowe. Każdego dnia wymaga pomocy przy wszystkich nawet najdrobniejszych czynnościach życiowych. Mimo to jest uśmiechnietym, ciekawym świata chłopcem, który uwielbia Hip-Hop, przebywanie wśród ludzi i naukę języków obcych. Dawid każdego dnia walczy o sprawność. O to, aby nauczyć się czynności które dla nas są tak oczywiste: podnieść szklankę, włączyć telefon, zjeść zupę, siedzieć bez podparcia... Walczy o to, aby jego ciało tak bardzo go nieograniczało. Kolejna już w jego życiu operacja, która miała ustawić biodra we właściwy sposób została źle wykonana i pogorszyła niestety stan jego nóg. Teraz ból spawia mu nawet siedzenie, a utrzymanie się w pionie nawet z pomocą mamy jest niemożliwe. Każdy kolejny miesiąc pogłębia dysfunkcję jego biodra i odsuwa nadzieję na życie bez bólu. Jedyną nadzieją jest operacja ortopedyczna w Niemczech, ale to wiąże się z kosztami na które nie stać rodziny. Znam Dawida i jego rodzinę od 5 lat. Wiem ile wysiłku kosztuje ich każdego dnia walka o sprawność i jak najbardziej normalne funkcjonowanie Dawida. Teraz sama chęć do walki nie wystarczy. Potrzebne są pieniądze i to duże! Pomożecie i dołożycie swoją cegiełkę do tej walki? Każda wpłata - nawet najdrobniejsza - to krok do celu.
Wszystkie środki zebrane na skarbonce trafiają
bezpośrednio na subkonto Podopiecznego:
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Dawid to syn mojej koleżanki Wiktorii. Ma 14 lat i porażenie mózgowe 4-kończynowe. Każdego dnia wymaga pomocy przy wszystkich nawet najdrobniejszych czynnościach życiowych. Mimo to jest uśmiechnietym, ciekawym świata chłopcem, który uwielbia Hip-Hop, przebywanie wśród ludzi i naukę języków obcych. Dawid każdego dnia walczy o sprawność. O to, aby nauczyć się czynności które dla nas są tak oczywiste: podnieść szklankę, włączyć telefon, zjeść zupę, siedzieć bez podparcia... Walczy o to, aby jego ciało tak bardzo go nieograniczało. Kolejna już w jego życiu operacja, która miała ustawić biodra we właściwy sposób została źle wykonana i pogorszyła niestety stan jego nóg. Teraz ból spawia mu nawet siedzenie, a utrzymanie się w pionie nawet z pomocą mamy jest niemożliwe. Każdy kolejny miesiąc pogłębia dysfunkcję jego biodra i odsuwa nadzieję na życie bez bólu. Jedyną nadzieją jest operacja ortopedyczna w Niemczech, ale to wiąże się z kosztami na które nie stać rodziny. Znam Dawida i jego rodzinę od 5 lat. Wiem ile wysiłku kosztuje ich każdego dnia walka o sprawność i jak najbardziej normalne funkcjonowanie Dawida. Teraz sama chęć do walki nie wystarczy. Potrzebne są pieniądze i to duże! Pomożecie i dołożycie swoją cegiełkę do tej walki? Każda wpłata - nawet najdrobniejsza - to krok do celu.
Wpłaty
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
Powodzenia
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa20 zł