Zbiórka zakończona
Zuzanna Matuszak - zdjęcie główne

❗16 lat i koszmar onkologii - pomóż Zuzi w walce z nowotworem!

Cel zbiórki: walka z nowotworem - leczenie, rehabilitacja, pokrycie kosztów dojazdów

Organizator zbiórki:
Zuzanna Matuszak, 20 lat
Pobiedziska, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy - mięsak maziówkowy
Rozpoczęcie: 30 listopada 2021
Zakończenie: 20 października 2025
35 203 zł
Wsparło 961 osób

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0162271 Zuzanna

Cel zbiórki: walka z nowotworem - leczenie, rehabilitacja, pokrycie kosztów dojazdów

Organizator zbiórki:
Zuzanna Matuszak, 20 lat
Pobiedziska, wielkopolskie
Nowotwór złośliwy - mięsak maziówkowy
Rozpoczęcie: 30 listopada 2021
Zakończenie: 20 października 2025

Rezultat zbiórki

Drodzy Darczyńcy, serdecznie dziękujemy Wam za całą okazaną nam pomoc! Jesteście niesamowici!

To właśnie dzięki mocy Waszych dobrych serc udało się zebrać niezbędne środki i Zuzia zakończyła leczenie onkologiczne! W tym najtrudniejszym dla naszej rodziny czasie wyciągnęliście do nas pomocną dłoń i daliście nadzieję na lepsze jutro!

Żadne słowa nie są w stanie opisać, jak ogromną wdzięczność czujemy. Wierzymy, że dobro, które wysłaliście w świat – wróci do Was z podwójną mocą!

Rodzice Zuzi

Opis zbiórki

Zuzia, nasza córka, ma zaledwie 16 lat... 16 świeczek na torcie dmuchała na oddziale onkologii. Nie tak wyobrażaliśmy sobie jej urodziny. Wierzymy jednak, że wyjdzie z tego, a koszmarny rozdział pod tytułem "nowotwór" pozostanie tylko wspomnieniem... Aby jednak tak się stało, potrzebujemy pomocy, Twojej pomocy...

Pod koniec roku szkolnego Zuzia zaczęła narzekać, że boli ją stopa... Rzeczywiście, miała na nodze spuchnięcie, jakby ugryzienie komara... Mówiła, że to ból jak przy złamaniu. Próbowaliśmy teleporady, w końcu pojechaliśmy na SOR, ale odesłali nas z kwitkiem... Próbowaliśmy też maści przeciwbólowych, przeciwobrzękowych, ale ból nie mijał, narastał. Zuzi coraz trudniej było chodzić, a w nas rósł strach, że coś złego dzieje się z naszą córką.

Zrobiliśmy USG, prześwietlenie... Wszystko prywatnie. Nie wiem, gdzie byliśmy teraz, gdyby nie specjaliści ze Szpitala Podolany. Ich szybka reakcja i doświadczenie uratowały życie Zuzi. Lekarz, który badał córkę, zorientował się, że coś jest nie tak... Kiedy dotarło do mnie, że podejrzewa nowotwór, ziemia usunęła mi się spod nóg. Spodziewałam się wszystkiego, ale nie tego... Nie sądziłam, że ból stopy okaże się pierwszym symptomem, że w ciele naszego zaledwie 16-letniego dziecka zalągł się śmiertelny wróg - nowotwór.

Wynik histopatologii nie pozostawił złudzeń... Każde kolejne wypowiadane przez lekarza słowo bolało. Nowotwór złośliwy - synovial sarcoma tkanek miękkich... W tamtej chwili po raz pierwszy poczuliśmy, co to znaczy naprawdę się bać.

Zuzanna Matuszak

Nie życzymy nikomu, żadnemu ojcu i matce, aby przekraczał ze swoim dzieckiem próg onkologii... Zuzia rozpoczęła leczenie w Warszawie, w Instytucie Matki i Dziecka. Przeszliśmy bardzo ciężkie chwile. Strach. Ból. Patrzenie na jej cierpienie... Pod koniec listopada Zuzia przeszła operację usunięcia guza. Teraz przechodzi kolejny cykl chemii - bardzo mocnej, czerwonej... Serce pęka, gdy widzi się, jak silne to leczenie, jak agresywne musi być, by pokonać nowotwór... Zuzia po chemii cały czas śpi, wymiotuje, nie ma siły jeść i pić. Walczy...

Przed córeczką radioterapia, a potem chemia celowana - niestety bardzo kosztowna... Do Warszawy dojeżdżamy z Pobiedzisk ponad 300 kilometrów w jedną stronę.  Nie mam prawa jazdy, musimy zawsze szukać kogoś, kto nas zawiezie - Zuzia nie nadaje się do jazdy pociągiem, po chemii nie ma w ogóle odporności, a po podaniu jest bardzo słaby. Wiedzieliśmy, że leczenie będzie nie tylko długotrwałe. Przede wszystkim może być wykańczające dla tak młodego organizmu Zuzi. Rozpoczęliśmy walkę, której terminu zakończenia jeszcze długo nie poznamy...

Zuzia jest wspaniałą dziewczynką... Ma wielkie serce dla ludzi i zwierząt. Zawsze była pomocna, życzliwa, skromna... Udzielała się, jak mogła. Zawstydza ją, że pomaga jej tyle ludzi... Przed nią rehabilitacja po operacji - na razie chodzi o kuli i w specjalnym bucie - oraz dalszy ciąg leczenie. Wierzę, że dobro, które dawała innym, do niej wróci...

Leczenie, rehabilitacja, której córka będzie potrzebować, a także dojazdy do szpitala już teraz pochłaniają ogromne kwoty. Prosimy o pomoc w walce o życie i zdrowie naszej córki, by ta trudna walka mogła być choć trochę łatwiejsza...

Anna i Krzysztof, rodzice Zuzi

Zuzanna Matuszak (otwiera nową kartę)

Zuzi możesz pomóc też przez LICYTACJE - klik (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Agnieszka
    Agnieszka
    Udostępnij
    50 zł

    Powierzam Was Bogu, dla którego nie ma nic niemożliwego, niech daje uzdrowienie całej rodzinie.

  • Iwona
    Iwona
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj