Nie pozwólcie rozdzielić mnie z córeczką

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 2 666 osób
144 681,05 zł (100,45%)

Zuzanna Sielicka

Piła, wielkopolskie

Rozpoczęcie: 15 Września 2014
Zakończenie: 21 Października 2014

Zuzia miała rozpocząć leczenie w Geniu we Włoszech 27 kwietnia 2015 roku. Pojechały z mamą na badania, które trwały cały pierwszy tydzień. Podczas pierwszych dni badań wszystko szło dobrze, nikt nie podejrzewał, że w ostatnim dniu podczas rozmowy z lekarzem okaże się, że Zuzia musi wracać do Polski, ponieważ chemio i radioterapia uszkodziły Zuzi serce... Lekarze nie chcieli ryzykować, ponieważ Zuzia mogłaby nie przeżyć leczenia przeciwciałami.

Po powrocie do Polski w maju 2015 roku Zuzia dostała chemię podtrzymującą. Lekarze postanowili jeszcze raz zbadać serce Zuzi - wyniki wyszły bardzo dobre, nie wykryto uszkodzenia serduszka. Nadzieja na przeciwciała znowu się pojawiła, tylko wszyscy zachodzili w głowę, jak wyniki mogły się tak różnić? Wada stwierdzona we Włoszech miała być na całe życie, więc nie mogła zniknąć w ciągu 2 tygodni. Badanie powtórzono jeszcze kilka razy, żeby mieć pewność, że serce pozwoli rozpocząć terapię. I tak też się stało - 29 czerwca Zuzia ponownie wyjechała do Włoch na leczenie. Najważniejsze badanie - echo serca - wyszło dobrze, kolejne - tomografia, trepanobiopsja, scyntygrafia - też.

W końcu, 13 lipca 2015 (szczęśliwa trzynastka!) Zuzia rozpoczęła terapię, na którą tak długo czekała. Mama mówi, że Zuzia jest chyba rekordzistką, bo teoretycznie już w styczniu była gotowa na terapię, ale zawsze coś nie pozwalało jej rozpocząć. Plan był taki - wykorzystać jak najlepiej czas spędzony na leczeniu, znieść ten cały ból, rozłąkę z rodziną i się nie załamać, tylko trzymać się jednej myśli - Zuzia wyzdrowieje, pokona nowotwór.

Pierwszy cykl przeciwciał Zuzia przyjęła bez żadnych problemów. Przy drugim pojawiła się podwyzszona akcja serca i standardowe problemy, czyli brak apetytu, troche gorsze samopoczucie. Przy trzecim cyklu lekarze zaczęli od połowy dawki przeciwciał, później 75%, a potem dopiero całość. 30 listopada Zuzia zaczęła ostatni 5-ty cykl przeciwciał, który zakończył leczenie. Wszyscy z niecierpliwością czekaliśmy na badania kontrolne... i żeby zobaczyć po nich taką wiadomość:

Po badaniach Zuzia z mamą wróciły do Polski i zaczęły zapominać o najtrudniejszych chwilach, oddalając je od siebie każdym kolejnym dniem bez choroby. Dziękujemy za pomoc, bez Was to wszystko byłoby to niemożliwe!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 2 666 osób
144 681,05 zł (100,45%)