Alina Wirzynkiewicz - zdjęcie główne

Trójka dzieci i guz mózgu❗️ Trwa desperacka walka o życie młodej mamy!

Cel zbiórki: Immunoterapia i leczenie wspomagające

Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne

Organizator zbiórki:
Alina Wirzynkiewicz, 34 lata
Suchy Las, zachodniopomorskie
Guz mózgu - gwiaździak anaplastyczny stopień III
Rozpoczęcie: 2 lutego 2021
Zakończenie: 2 kwietnia 2021
287 717 zł(100,02%)
Wsparły 8843 osoby
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Immunoterapia i leczenie wspomagające

Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne

Organizator zbiórki:
Alina Wirzynkiewicz, 34 lata
Suchy Las, zachodniopomorskie
Guz mózgu - gwiaździak anaplastyczny stopień III
Rozpoczęcie: 2 lutego 2021
Zakończenie: 2 kwietnia 2021

Opis zbiórki

Guz mózgu zabiera mnie dzieciom… Walczę - dzięki Wam. Rozpoczęłam leczenie w Niemczech, jednak by je kontynuować, potrzebne są ogromne pieniądze, których nie mam… Z całego serca, jeszcze raz proszę o ratunek. Immunoterapia to dla mnie jedyna nadzieja, bym mogła nadal wychowywać ukochane dzieci…

Otrzymałam kosztorys na kolejne dwie sesje terapii - w moim przypadku rekomendowane są trzy. Niestety, to ogromny koszt… Ani ja, ani moja rodzina nie jesteśmy w stanie opłacić leczenia…

Alina Wirzynkiewicz

Dzięki pomocy Darczyńców mogłam te święta spędzić z moimi bliskimi, z moimi dziećmi. Poprzednia zbiórka pozwoliła mi rozpocząć leczenie, daliście mi szansę, a ja nadal walczę o życie! Chciałabym móc dożyć kolejnych świąt, ale bez terapii to może być niemożliwe.

Moja historia:

W październiku 2019 otrzymałam druzgocącą wiadomość... Guz mózgu: gwiaździak anaplastyczny, 3 stopień złośliwości. Stanęłam na szpitalnym korytarzu dzierżąc w dłoni zaproszenie na spacer po piekle - wynik badania, który pokazał, że guz jest nieoperacyjny.

Alina Wirzynkiewicz

Początkowo lekarze określili mój guz jako łagodny. Niestety po biopsji okazało się, że jest złośliwy i nieoperacyjny... Wyrok? Tak to brzmi, ale ja się nie mogę poddać. Nie żyję tylko dla siebie - mam dzieci, które mnie potrzebuję. Nie mogę, nie chcę umierać…

Nie poddałam się. Desperacko szukałam pomocy... Odbijałam się od wielu drzwi, ale wiedziałam, że nie mogę się poddać. W końcu udało się znaleźć lekarza, który zgodził się podjąć ryzyko operacji. A potem - dzięki Wam, rozpoczęłam leczenie w Niemczech. 

Alina Wirzynkiewicz

Niestety guz nadal jest w mojej głowie. Nie udało się go usunąć w całości - okazało się, że przed samą operacją powiększył się aż o 75%! Lekarze w Niemczech są jednak zadowoleni z postępów terapii, ponieważ markery nowotworowe spadły. Teraz muszę zrobić wszystko, by pokonać nowotwór! Immunoterapia może sprawić, że stanie się nieaktywny i nie będzie już odrastał. Na tym najbardziej mi zależy, bo to oznacza o wiele więcej czasu tu, z rodziną!

Błagam - w imieniu swoim i moich dzieci, pomóżcie mi nadal walczyć o życie. Pomóżcie mi nadal być mamą na ziemi, nie w niebie...

Alina

Wybierz zakładkę
Sortuj według