
Ukochany tata i mąż – Janusz walczy z guzem mózgu❗️Została ostatnia nadzieja❗️
Cel zbiórki: Operacja usunięcia guza mózgu
Cel zbiórki: Operacja usunięcia guza mózgu
Aktualizacje
Operacja się udała! Pozostaje do opłacenia dług w klinice... Rodzina potrzebuje wsparcia!
Udało się – Janusz przeszedł operację usunięcia guza mózgu! Wszystko poszło zgodnie z planem i – jak pisze syn Janusza – jego tata jest w dobrym stanie fizycznym i psychicznym. Wczoraj wrócił do domu!

Choć to bardzo dobra wiadomość, niestety rodzina nadal nie może odetchnąć z ulgą i cieszyć czasem, jaki został im ofiarowany. Klinika, ze względu na ciężki stan Janusza, zgodziła się podjąć operacji i odroczyć płatność całej kwoty.
Wasza wsparcie pozwoliło uregulować część rachunku, jednak w klinice nadal pozostał bardzo duży dług do spłacenia. Wciąż potrzebna jest pomoc, by opłacić operację, która uratowała życie Janusza!Operacja już dziś!
"Mój tata został zakwalifikowany do operacji wycięcia guza mózgu, która odbędzie się 25 stycznia. Proszę, trzymajcie kciuki...
Za operację możemy zapłacić po części ze środków, które zebraliśmy dzięki Wam! Niestety, w klinice pozostanie dług – na jego uregulowanie mamy miesiąc.
Bardzo prosimy o pomoc..."Łukasz, syn Janusza
Opis zbiórki
Do niedawna byłem szczęśliwym człowiekiem, sprawnym mężczyzną prowadzącym normalne życie, w którym się spełniałem, wraz z moją ukochaną rodziną. Nagle to wszystko minęło, a dziś została mi ostatnia szansa na to, by to życie się nie skończyło... Proszę, pomóż mi. Nie mam wiele czasu...
Historia mojej choroby nowotworowej rozpoczęła się w lipcu 2020 roku od udaru krwotocznego. Początkowo trafiłem na oddział neurologiczny, z którego skierowany zostałem do centrum rehabilitacji. Po wyczerpującej rehabilitacji, po której postawiłem ponownie pierwsze kroki, nabrałem nadziei na to, że dzięki intensywnej pracy mogę być ponownie samodzielny!

Z biegiem czasu krwiak spowodowany udarem powinien się wchłaniać, a tym samym mój stan powinien się poprawiać. Niestety pod koniec listopada problemy z poruszaniem się i mówieniem zaczęły się nasilać! W trakcie specjalistycznej diagnostyki stwierdzono u mnie guza mózgu! Mój stan dramatycznie się pogarszał, lekarze podjęli decyzję o natychmiastowej operacji!
Kiedy myślałem, że najgorsze jest już za mną, moja wizja powrotu do normalności legła w gruzach. Zdiagnozowano u mnie glejaka wielopostaciowego IV stopnia...
W styczniu 2021 roku rozpocząłem radio-chemioterapię w Centrum Onkologicznym, a w marcu po jej zakończeniu kontynuowałem samą chemioterapię. W sumie odebrałem 7 cykli chemii. W trakcie chemioterapii co 2 lub 3 miesiące badano mnie rezonansem magnetycznym i nic nie wskazywało na progresję guza.
Niestety, w listopadzie tego roku badanie diagnostyczne pokazało, że guz rośnie. Mam wznowę! Na domiar złego Centrum Onkologii nie podejmie się operacji i dalszego leczenia. Zostałem skreślony...

Zaczęliśmy z moją rodziną szukać ratunku na własną rękę. Nie było innego wyjścia, jeśli chciałem żyć. A niczego bardziej nie pragnę...
Mam ostatnią szansę – bardzo niebezpieczną operację usunięcia guza mózgu w wybudzeniu, która może zostać wykonana w prywatnym szpitalu w Kluczborku, już w styczniu! To krytycznie mało czasu, dlatego po namowie dzieci i żony proszę o pomoc w opłaceniu operacji, która po prostu pomoże mi dalej żyć...
Janusz z rodziną
*16.02.2022: Zmniejszamy zbiórkę o kwotę, którą udało się zebrać rodzinie Pana Janusza we własnym zakresie.
Wpłaty
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Wpłata anonimowa5 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł