
Krzysztof – 46 lat, żona, dwóch synów i rak! Mamy tydzień na ratunek!
Cel zbiórki: Protonoterapia w Monachium - jedyna szansa na życie
Cel zbiórki: Protonoterapia w Monachium - jedyna szansa na życie
Aktualizacje
Podziękowania!
"Jestem w domu!!! Nie ma nic lepszego niż być z najbliższymi. To dzięki Wam mogę się tym teraz cieszyć !!! Jestem po pierwszym, kosztownym i wycieńczającym leczeniu terapią protonową i chemioterapią w Monachium. Minęły już 2 tyg. od mojego powrotu, ale dopiero teraz jestem w stanie coś napisać. Serdecznie Wam dziękuję za każdą złotówkę wpłaconą na moje konto w fundacji Siepomaga.pl. Każdemu z osobna!!!!♥️♥️♥️ Każdemu, kto poświęcił swój czas i mnie odwiedzał w Monachium, dodając sił i otuchy do dalszej walki! Dzięki uzbieranej kwocie mogłem spokojnie dokończyć ten etap leczenia.

Nie umiem opisać swojej wdzięczności. Jestem zawodnikiem i nigdy się nie poddaje.... wiedzą to Ci, co mnie znają walczę więc dalej! Teraz mam chwilę na regenerację, bo ból po terapii jest okrutnyPóźniej kolejne badania i wyznaczenie terminu operacji przerzutów z wątroby. Jestem wykończony, ale to nic! Dzięki Waszej akcji, o możliwości leczenia protonami w Monachium dowiedziało się kilku kolejnych pacjentów. Przy tej okazji mam nadzieję, że świadomość profilaktyki leczenia też wzrośnie! Badajcie się kochani, dbajcie o siebie! Śledziłem starty podczas Zimowych Mistrzostw Polski Masters w Łodzi♂️♂️♂️, na których miałem być i startować. Niestety życie zweryfikowało moje plany, ale mam zamiar jeszcze wystartować nie raz na zawodach tej rangi Powodzenia i jeszcze raz dziękuję za Wasze ogromne serca!"
Krzysiek

Dzięki Wam leczenie trwa!
Krzysztof dzięki Waszej pomocy może kontynuować najważniejszą walkę w swoim życiu.
Zbiórka zakończyła się w astronomicznym tempie, dzięki czemu Krzysztof jest w rękach najlepszych lekarzy, którzy zawalczą o jego życie!
Trzymamy kciuki i dziękujemy – bez Was by się nie udało!

Walczę dzięki Wam❗️Dziękuję❗️
Jestem tu i walczę dzięki Wam! To, co dla mnie robicie, przekracza wszelkie wyobrażenie. Dzięki Wam dostanę swoją najważniejszą i zarazem ostatnią szansę na życie!
Zostały 3 dni, by zebrać środki na moje leczenie. Nowotwór bardzo namieszał w moim życiu, ale teraz musi się udać. Wyzdrowieję – mam dla kogo żyć!
Dziękuję, Krzysiek!

Opis zbiórki
Jestem Krzysztof i mam 46 lat. Mam wspaniałą rodzinę – kochającą żonę i dwóch synów. Od września wiem, że mam jeszcze nowotwór, który próbuje mnie zabić. Nie wiem skąd i dlaczego, ale nie mam czasu się nad tym zastanawiać. Zostało mi mało czasu, by przejść leczenie ostatniej szansy, bo za kilka tygodni może być już za późno na walkę.
Nie wiem, dlaczego nowotwór przyszedł właśnie do mnie, bo całe życie dbałem o zdrowie... Teraz nie pozostaje mi nic innego jak stawić mu czoła i odeprzeć ten atak!
Ważną rolę w moim życiu zajmuje sport. Startuje w maratonach, pływam, gram w piłkę nożną. Na początku września przerzedłem kolonoskopię, po której zdiagnozowano u mnie nowotwór złośliwy jelita grubego z przerzutami na węzły chłonne i wątrobę. To IV stadium choroby – bardzo wysoki stopień zaawansowania, dlatego działać trzeba tak szybko.

Choroba podkradła się bardzo podstępnie, nie dając wcześniej żadnych symptomów, tym większy szok przyszedł po badaniach!
Proces leczenia jest bardzo długi i wyniszczający. Operacja w moim przypadku nie gwarantuje sukcesu, a tylko mnie okaleczy. Lekarze musieliby wyciąć bardzo dużo zajętych nowotworem organów, a ja miałbym wyłonioną stomię już do końca życia. Dla mężczyzny w sile wieku, sportowca to tragiczna wizja, z którą nie chcę i jak się okazuje, nie muszę się godzić! Szpital we Wrocławiu zrezygnował z mojego leczenia, bo lekarze nie widzieli już sensu. W Poznaniu i Warszawie chcą się podjąć bardzo trudnej i rozległej operacji, ale nie mogą mi zagwarantować niczego.
Szukałem dla siebie lepszej alternatywy, jakiejś możliwości, która nie oznacza dla mnie końca normalnego życia, ciężkiej operacji i litrów chemii, które wraz z chorobą zabiorą chęci do życia!
Taką szansę dla siebie znalazłem w Monachium, gdzie przede wszystkim wróciła nadzieja. Leczenie protonowe, skuteczne i bezoperacyjne – to w tej chwili moja jedyna szansa i najważniejszy cel! Chemia pomoże mi pozbyć się rozsianych komórek nowotworowych, a protony zaatakują źródło raka. Jeśli do tego wszystkiego dołożę trochę szczęścia, mama szansę wyjść ze szpitala jako zdrowy człowiek!

W przyszły piątek muszę zapłacić za terapię, inaczej na wszystko będzie już za późno.
Bardzo chcę żyć i nadal być sprawnym! Mam dopiero 46 lat... Chcę patrzeć, jak dorastają moi synowie, chcę zestarzeć się przy mojej żonie... Możesz mi w tym pomóc. Niestety 30 dni terapii protonowej to ponad 150 tys. złotych. To ogromna kwota. Bez Twojej pomocy nie mam szans rozpocząć leczenia. Pomóż mi wygrać ostatnią walkę o życie!
Krzysztof
- Wpłata anonimowa10 zł
- X zł
Za wcześnie dla ciebie. Walcz tak jak na boisku i basenie... Powodzenia!
- Leszek50 zł
Basen czeka na Ciebie - trzymam kciuki
- Zdrowia!X zł
- Iwkami50 zł
- 50 zł
Nie poddawaj się! Jesteśmy z Tobą!