
Walka z glejakiem trwa! Pomóż ją wygrać!
Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne
Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie onkologiczne
Aktualizacje
Nie możemy zmarnować tej szansy na życie ❗️
Mamy za sobą gorsze i lepsze dni. Mama jest po rezonansie kontrolnym i lekarz potwierdził, ze leczenie działa i mamy stabilny rezonans. Doktor Libionka zaleca kontynuację leczenia skoro daje tak dobry efekt, jednak nasze oszczędności już się skończyły...
Utworzyliśmy grupę z licytacjami, aby zwiększyć szanse na zebranie środków, które pozwolą zakupić potrzebne dawki leku dla mamy i kontynuację terapii.

Widzimy, że z mamą jest lepiej, większość czynności wykonuje sama. Jest pod opieką psychologa, by nie zabrakło jej sił na walkę z chorobą. Z refundowanego leczenia zostały tylko 3 cykle chemii i na tym koniec.
Jeśli przerwiemy terapię wszystko, co najgorsze wróci! Nie możemy na to pozwolić, nie możemy zmarnować tego czasu, zainwestowanych funduszu – nie możemy zmarnować tej szansy na życie naszej mamy!
Prosimy, pomóżcie nam! Wierzymy, że ten najgorszy czas już za nami. Jesteśmy jednak przerażeni, bo wiemy, że on może wrócić...
dzieci Lilianny
Opis zbiórki
Każda choroba i zagrożenie życia są tragedią dla tych, którzy jej doświadczają. Wówczas stajemy na głowie i robimy wszystko, by odzyskać utracone bezpieczeństwo. Ostatnie lata nie szczędziły naszej drogiej mamie tych bolesnych przeżyć, wystawiając niejednokrotnie na próbę...
Najpierw śmierć zabrała naszego tatę. Teraz, od pięciu miesięcy walczymy o zdrowie naszej mamy. Glejak bezlitośnie wymierzył w mamę, rujnując jej życie. To jeden z najgroźniejszych nowotworów i największy przeciwnik, z jakim przyszło nam i jej się zmierzyć.

Guz dał o sobie znać, gdy był już dość zaawansowany, a wszystko zaczęło się w czerwcu tego roku. Mama przeszła dwie operacje. Druga uratowała jej życie, a jej przeprowadzenie było możliwe dzięki zbiórce i wsparciu finansowemu zarówno bliskich jak i zupełnie obcych nam osób. Niestety, jej życie wciąż jest zagrożone – glejak jest wielopostaciowy, bardzo agresywny.
Po operacji była bardzo słaba, potrzebowała naszej pomocy przy najprostszych czynnościach. Następnie przetrwała przez sześć długich i ciężkich tygodni na leczeniu onkologicznym. Przyjęła maksymalną dawkę promieniowania i chemioterapii. Po powrocie ze szpitala nie przypominała mamy, jaką znaliśmy i pamiętamy. Jej buzia była bardzo opuchnięta, włosy wypadały garściami, nie miała sił kompletnie na nic. Ostatnie leczenie dostępne w Polsce otrzyma w grudniu. Jeśli leczenie się nie powiedzie, to może być koniec.
Nie ma słów, by opisać, co się czuje w takim momencie. Jednak nie ma możliwości, byśmy zaprzestali walki! Przecież to nasza Mama, jedyna i ukochana!

Nadzieja pojawiła się w postaci nierefundowanego leczenia za granicą. Lekarze z Niemiec, Szwajcarii oraz USA, z którymi konsultowaliśmy przypadek mamy nie mają złudzeń, że pozwoli nam zatrzymać chorobę i zyskać więcej czasu! Lek ten jest stosowany u pacjentów z glejakiem w Stanach Zjednoczonych i efekty badań są bardzo obiecujące. Jego jedyną wadą jest cena. Miesięczny koszt leczenia to aż 20 tysięcy złotych… Potrzebujemy wsparcia, sami nie zdołamy jej ocalić. Proszę, pomóżcie – czasu jest bardzo, bardzo mało...
Nic tak nie motywuje jak uświadomienie sobie ogromnej wartości życia. W chwili, gdy jest ono zagrożone, bardzo chcemy BYĆ. Jesteśmy ważni dla tych, którzy nas kochają i których my kochamy. Wierzę, że jeszcze wiele przed nami, a choroba jest tylko częścią życia, której wspólnie musimy sprostać!
dzieci Lilianny

- Wpłata anonimowa0,42 zł
- Wpłata anonimowa30 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
- 20 zł
- Wpłata anonimowa10 zł