Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Białaczka niesie śmierć❗️Cena za życie Maksia jest ogromna – ratunku!

Maksym Kravchenko
Pilne!

Białaczka niesie śmierć❗️Cena za życie Maksia jest ogromna – ratunku!

178 996,00 zł ( 34,34% )
Brakuje: 342 209,00 zł
Wsparło 5619 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0132407
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0132407 Maksym
Cel zbiórki:

Leczenie białaczki w Turcji, by wygrać z chorobą

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Maksym Kravchenko, 7 lat
Kievskaya Oblast
Ostra białaczka limfoblastyczna
Rozpoczęcie: 27 Maja 2021
Zakończenie: 3 Lutego 2022

Opis zbiórki

Przytulam mojego synka do serca i czuję, że mam przy sobie cały mój świat – świat, który drży dziś ze strachu, bo nie wiem, czy Maksymkowi będzie dane doczekać kolejnych urodzin. Mój synek ma raka – wykryto u niego ostrą białaczkę limfoblastyczną. Nadzieją na ratunek jest leczenie w klinice w Turcji, za które muszę zapłacić! Błagam, pomóż mi, pomóż ratować moje dziecko!

Maksiu jest jeszcze taki mały, powinien każdą chwilę spędzać na beztroskiej zabawie, jednak zamiast tego czas upływa mu na szpitalnym łóżku, podczas kolejnej dawki chemii. Mój synek ma dopiero 6 lat, a już wie, czym jest niewyobrażalny ból i strach. To okrutne. Rak jest okrutny… By jednak Maksym żył, musimy przejść przez ten koszmar. 

Maksym Kravchenko

Maksiu po raz pierwszy zachorował, kiedy miał niespełna dwa latka. Zauważyłam wtedy u niego siniaki pojawiające się na całym ciele. Natychmiast zabrałam go do szpitala. Okazało się, że siniaki to wybroczyny charakterystyczne dla białaczki. Badania potwierdziły najgorsze. Kiedy dowiadujesz się, że twoje dziecko choruje na raka, świat dookoła przestaje istnieć. Liczy się tylko jedno – zrobić wszystko, aby ratunek przyszedł w porę, aby rak nie okazał się silniejszy. 

Przeszliśmy chemioterapię, a następnie radioterapię w szpitalu na Ukrainie, skąd pochodzimy. Nowotwór zaczął się wycofywać. Odpuścił nam na dwa lata. Niestety po tym czasie wrócił – jeszcze bardziej agresywny i silny. W lipcu 2019 roku wyniki znowu zaczęły się pogarszać. Wykonano punkcję lędźwiową i postawiono diagnozę: ostra białaczka limfoblastyczna L1/FAB, grupa wysokiego ryzyka z ujemnym wynikiem CNS. Rozpoczęliśmy chemioterapię, po czym podjęto decyzję o przeszczepie szpiku kostnego. Ponieważ nie znaleziono niespokrewnionego dawcy, została nim siostra Maksymka. Wszystko poszło dobrze, Maks wszedł w remisję w 328 dniu po przeszczepie, zostaliśmy wypisani do domu z dobrymi wskazaniami. 

Znów było dobrze. Aż do października 2020 roku. Wtedy usłyszeliśmy najgorsze słowa w naszym życiu. Wyniki badań był tragiczne, lekarze w naszym kraju rozłożyli ręce. Wypisano nas do domu ze słowami, żebyśmy już nie męczyli Maksyma, że nie wytrzymałby ani jednego bloku chemii. Skierowano nas do opieki paliatywnej...

Maksym Kravchenko

Zaczęliśmy szukać ratunku za granicą. Wysłaliśmy dokumenty do Turcji, do szpitala Medical Park, a tydzień później otrzymaliśmy odpowiedź, że Maksym został zakwalifikowany do leczenia! Rozpoczęliśmy chemioterapię, następnie Maksymka czeka kolejny przeszczep. Tym razem od taty. Za leczenie za granicą trzeba jednak zapłacić...

Ukrywam przed synkiem łzy strachu, jednocześnie wierząc, że białaczka to nie wyrok. Tak jak Maksym wierzę w to, że w końcu opuścimy szpital, wrócimy do domu, do naszej rodziny, by dalej wieść szczęśliwe życie. By to było możliwe, syn musi przejść koszmarnie drogie leczenie w Turcji. Nasza rodzina nie ma tak ogromnej sumy pieniędzy, dlatego proszę, pomóżcie ratować życie Maksyma!

Mama Maksyma  

178 996,00 zł ( 34,34% )
Brakuje: 342 209,00 zł
Wsparło 5619 osób

Wpłać wysyłając SMS

Numer 72365
Treść 0132407
Koszt 2,46 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0132407 Maksym

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki