Marek Piłatowski - zdjęcie główne

Guz mózgu – czy to znaczy koniec? Walczymy o życie Marka!

Cel zbiórki: Roczne leczenie w Monterrey w Meksyku – ratowanie życia Marka

Zgłaszający zbiórkę:
Marek Piłatowski, 7 lat
Szczecin, zachodniopomorskie
Guz pnia mózgu DIPG H3K27M z mutacją TP53
Rozpoczęcie: 9 września 2019
Zakończenie: 14 czerwca 2020
843 716 zł(114,8%)
Wsparły 20 723 osoby
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Roczne leczenie w Monterrey w Meksyku – ratowanie życia Marka

Zgłaszający zbiórkę:
Marek Piłatowski, 7 lat
Szczecin, zachodniopomorskie
Guz pnia mózgu DIPG H3K27M z mutacją TP53
Rozpoczęcie: 9 września 2019
Zakończenie: 14 czerwca 2020

Aktualizacje

  • ❗️Dramat taty: "Utknęliśmy w szpitalu bez pieniędzy na dalsze leczenie..."

    Po dziewiątej chemioterapii utknęliśmy z Markiem w klinice w Meksyku! Przez epidemię koronawirusa nie możemy wrócić do kraju – musimy tu zostać do czerwca, do kolejnej chemii. Najgorsze jest jednak to, że skończyły nam się środki na kontynuację leczenia. Jesteśmy tu, nie wiedząc, co będzie dalej i czy leczenie w ogóle dojdzie do skutku...

    Marek Piłatowski

    Guz mózgu nie poczeka na koniec pandemii – na moment, w którym będzie mi łatwiej zbierać środki na leczenie Marka. Wiem, że proszę o wiele, ale nie mam wyjścia, bo chodzi tu o życie mojego dziecka.

    Jeżeli jest jeszcze ktoś, kto nie słyszał o naszej walce, proszę, opowiedz mu o Marku i pomóż mi zapłacić cenę za ratowanie jego życia!

    Michał, tata

    –––––––––––––––

    Mimo osiągnięcia 100% zbiórka pozostaje jeszcze otwarta, ponieważ od taty Marka otrzymaliśmy informacje, że leczenie będzie trwało prawdopodobnie dłużej niż zakładano. Nadwyżka zostanie zatem przeznaczona na dalszą terapię oraz rehabilitację po jej zakończeniu.

    Dziękujemy za Waszą dotychczasową pomoc! 

  • ❗️Nie mamy już pieniędzy na dalsze leczenie! Potrzebna pomoc...

    Nasza sytuacja robi się coraz bardziej dramatyczna...

    Utknęliśmy w Meksyku między 8., a 9. chemioterapią. Musimy tu zostać "w ciemno", bo nie mamy pieniędzy na następne leczenie oraz na pobyt. 

    Tym razem decyzja o wylocie była bardzo trudna. Kiedy wszystkie kraje zamykają granice i walczą z pandemią wirusa COVID-19, my, aby dotrzeć na leczenie do Monterrey, musieliśmy lecieć na drugi koniec świata. Po nadzieję na dalsze życie. Nowotwór nie poczeka na koniec pandemii...

    Marek Piłatowski

    Leczenie działa. Guz jest dalej aktywny, ale nie rośnie. W niektórych miejscach można stwierdzić nawet zmniejszenie się jego rozmiarów. To zasługa terapii w klinice w Monterrey! Terapii, która jest naszą jedyną szansą...

    Niestety – na kolejną chemioterapię nie mamy już pieniędzy, a przerwanie leczenia w tym momencie może być tragiczne w skutkach. Bardzo potrzebujemy Waszego wsparcia...

    Rodzice Marka

  • Jesteśmy po siódmej chemioterapii!

    Siódma chemioterapia za nami. Dzięki leczeniu (tj. chemioterapia oraz lek) udaje się utrzymać guza w ryzach. Jest stabilizacja. To ważne, biorąc pod uwagę, że trudniejszego rywala mieć nie można...

    Cały pobyt i leczenie w Meksyku są bardzo ciężkie i męczące, ale staramy się znosić to najlepiej jak umiemy... Przez obrzęk po chemii Markowi ciężko było normalnie funkcjonować. Ciężko mówić, ruszać się, jeść. Ponownie pojawiła się gorączka. Obecnie Marek bierz silne leki przeciwobrzękowe i powoli dochodzi do siebie. Jest to powolny proces towarzyszący każdej chemioterapii. W ten sposób guz reaguje i broni się przed podawaną chemią, więc to dobry znak.

    Marek Piłatowski

    W niedzielę późnym wieczorem wróciliśmy do domu do Polski. Pomimo ogromnego zmęczenia musiałem jeszcze wziąć lek. Za miesiąc będziemy musieli kupić kolejne dawki – niestety na ten moment nie mamy na to pieniędzy.

    Wszyscy chcielibyśmy już pozbyć się tej paskudnej choroby i zakończyć leczenie. By tak było, potrzebujemy pomocy, by móc je kontynuować i walczyć o Marka. Nie możemy przerwać leczenia – nie teraz!

    Prosimy, pomóżcie nam walczyć o życie naszego dziecka. W ilości jest siła i moc! 

Opis zbiórki

Guz w głowie Marka rośnie w bardzo szybkim tempie! Mamy do czynienia z najgorszą odmianą tego nowotworu – złośliwym guzem pnia mózgu o wielkości ponad 6,5 cm. Lekarze w Polsce dają naszemu dziecku kilka miesięcy życia… Jak – my – rodzice mamy powiedzieć synkowi, że już nic więcej nie da się zrobić? Jak mamy wytłumaczyć to sobie? 

Naszą jedyną szansą jest leczenie w klinice w Monterrey w Meksyku. Musimy lecieć tam jak najszybciej, bo rosnący guz nie dam nam wiele czasu. Niestety cena za leczenie jest olbrzymia, dlatego błagamy, pomóż nam ratować życie Marka. Pomóż nam zdążyć...

Marek Piłatowski

Marzec, 2019. Od kilku tygodni diagnozowaliśmy Marka pod kątem zeza.  Nikt z nas, ani lekarzy nawet nie pomyślałby, że uciekające oczko to nie wina źle dobranych okularów, a rosnącego w głowie guza. Kiedy w marcu pojawiły się problemy z mówieniem, dostaliśmy skierowanie na rezonans. Wtedy właśnie wyszło na jaw, co jest naszemu dziecku.

Guz mózgu o wymiarach 6,5 x 4,2 x 4,7 cm! Rósł już od jakiegoś czasu – w ukryciu, nie dając objawów. Cichy zabójca… Wypełnił całą wolną przestrzeń wokół pnia mózgu. Dał objawy dopiero wtedy, kiedy już się nie mieścił i zaczął uciskać na pień. 

Swoje szósty urodziny Marek obchodził już w szpitalu... Był przerażony. Staraliśmy się tłumaczyć mu każde badanie. Kiedy powiedzieliśmy mu, że będzie musiał mieć operację, aby pozbyć się wody z główki, odpowiedział, że dobrze wie, skąd ona się tam wzięła. To pewnie wtedy, kiedy był na basenie, musiała się tam dostać. Pierwsza noc po operacji była najgorsza. Marek musiał spędzić ją sam, bez nas. Był tak mocno zestresowany, że doszło u niego do ataku padaczki. Od tamtej pory rzadko cokolwiek mówi. Do obcych nie odzywa się wcale – boi się. Pielęgniarki przecież kojarzą się z czymś, co może boleć. Lekarze tak samo.

Marek Piłatowski

Planowano chemię, ale nie można było jej podać, bo nie było już miejsca na nowe wkłucia! Wcześniej Marek miał 9 wenflonów, w tym dwa na nodze. Jego żyły były zbyt słabe, pękały. Dopiero kiedy założono Broviac, czyli wkłucie centralne do żyły w serduszku, można było rozpocząć chemioterapię. 2 kwietnia w jego żyły popłynęła chemia. Trwała 5 dni, Marek był pod kroplówką 20 godzin na dobę. Czuł się tragicznie – cały czas wymiotował, dużo schudł. Po chemii rozpoczęliśmy radioterapię. Właściwie całe nasze życie przenieśliśmy do szpitali. 

Lekarze w Polsce, choć starali się jak mogli, nie owijali w bawełnę. Co słyszeliśmy? Że tu, w kraju, Markowi zostanie od kilku do kilkunastu tygodni życia. Dzięki wielkim sercom Darczyńców pojechaliśmy na biopsję guza do kliniki w Zurychu. Jednocześnie wysłaliśmy krew Marka do badania DNA do Nowego Jorku. Dało to nam komplet informacji o jego chorobie i możliwościach leczenia. 

Badania potwierdziły najstraszniejszą diagnozę: guz DIPG z mutacją H3K27M TP53 czyli najgorszy z możliwych guzów mózgu, jakie można było mieć. Dzięki rodzicom innych dzieci, które mają podobną chorobę dowiedzieliśmy się o możliwości podjęcia leczenia w klinice w Monterrey w Meksyku. Wysłaliśmy tam komplet wyników badań i otrzymaliśmy kwalifikację. 

Marek Piłatowski

Leczenie polega na podawaniu specjalnej mieszanki chemii bezpośrednio do guza celem ominięcia bariery krew-mózg. Leczenie jest połączone z immunoterapią, aby osiągnąć jak najlepszy efekt. Na chwilę obecną jest to jedyne dostępne i efektywne dla nas leczenie na świecie. Niestety – roczna terapia będzie kosztowała niemal 700 tys. zł.

Stoimy przed ostatnią szansą na ocalenie życia naszego synka. Czasu jest coraz mniej, bo guz rośnie i powoli odbiera życie. Zapukamy w każde drzwi, żeby tylko ratować Marka. Dziś pukamy do Twojego serca, ponieważ wierzymy, że z Twoją pomocą cud może się wydarzyć!

–Michał i Ania, rodzice Marka

––––––––––––––––––––––––––––––––

TVP Szczecin o Marku:

Marek Piłatowski (otwiera nową kartę)

–––––––––––––––––

➡️ Historię Marka możesz śledzić na bieżąco na Facebooku (otwiera nową kartę)

➡️ Zbiórkę dla Marka możesz również wesprzeć, biorąc udział w licytacjach na FB: Walczymy o Marka (otwiera nową kartę)

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    30 zł

    Bóg ma Was w swojej opiece🙏 Zdrowia i wytrwałości oraz wiary że bèdzie dobrze :) Bo będzie😊

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • lukasz
    lukasz
    Udostępnij
    100 zł

    Jesteśmy z Tobą młody wojowniku

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    10 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł