Zbiórka zakończona
Patrycja Cedro - zdjęcie główne

Uwaga – młoda matka walczy o życie❗️ Liczą się godziny❗️

Cel zbiórki: Pilne leczenie guza mózgu

Organizator zbiórki:
Patrycja Cedro, 34 lata
Sosnówka, dolnośląskie
Guz mózgu
Rozpoczęcie: 26 listopada 2019
Zakończenie: 26 lipca 2020
13 672 zł
Wsparły 344 osoby

Cel zbiórki: Pilne leczenie guza mózgu

Organizator zbiórki:
Patrycja Cedro, 34 lata
Sosnówka, dolnośląskie
Guz mózgu
Rozpoczęcie: 26 listopada 2019
Zakończenie: 26 lipca 2020

Opis zbiórki

Wszystko stało się tak szybko – zostałam żoną i najszczęśliwszą kobietą na świecie, do którego dołączyła ona – moja mała córeczka! Miałam wszystkie powody do tego, by kochać moje cudowne życie. Nie spodziewałam się ciosu, który wisiał już w powietrzu, który wymierzony czekał na moment, kiedy będę myślała, że kontroluję swoje życie. Kilka tygodni sprawiło, że ze szczęśliwej matki i żony zmieniłam się w ciężko chorą kobietę, która walczy z guzem mózgu o życie, która chce pozostać matką, która chce istnieć…

Patrycja Cedro

Bóle głowy, potworne, takie, które kładły mnie do łóżka na kilka dni – to od nich wszystko się zaczęło. Było bardzo źle, ratowałam się Ketanolem, by w ciszy walczyć z bólem. Wiele dni zabrał mi ten przeklęty guz, zanim w ogóle się o nim dowiedziałam. Lekarze przez wiele miesięcy twierdzili, że ten przenikający ból to migrena, a później, że nie radzę sobie z emocjami i może to mieć podłoże psychiczne. Słuchałam tych wszystkich diagnoz i coś nie dawało mi spokoju. Nikt nie mógł zrozumieć, że przenikający ból w mojej głowie niszczy mi życie, zabija mnie i nie chce odpuścić. 

O ile można bagatelizować ból, o tyle nikt nie mógł wytłumaczyć mi krótkotrwałych utrat wzroku, podwójnego widzenia. Były dni, że byłam w stanie prowadzić samochodu…

Na rezonans czekałam 2 tygodnie – były to ostatnie 2 tygodnie przed wyrokiem, kiedy nie wiedziałam jeszcze, co tkwi w mojej głowie. 

Rezonans pokazał ogromnego guza na prawej półkuli mózgu, który tak bardzo męczył mnie przez te wszystkie miesiące. Lekarze byli w szoku, kompletnie nie wiedzieli, co powiedzieć. 

Pojawiło się pytanie – czy czekać na wyniki biopsji, czy pozbyć się tego jak najszybciej z mojej głowy… 22 listopada przeszłam operację, której jednocześnie bardzo się bałam i na którą tak bardzo liczyłam. 

W szpitalu zgolili mi włosy, przygotowywali mnie do być może najważniejszych godzin w moim życiu, a ja myślałam tylko o moim dziecku, którego mogę już nie zobaczyć. Operacje mózgu są zawsze bardzo ryzykowne. 28 lat, 4-letnia córeczka w domu i strach, że to życie może się w każdej chwili skończyć!

Obudziłam się, żyję, czekam w napięciu do 5 grudnia, kiedy przyjdą wyniki badania histopatologicznego. Wtedy odkryjemy, z czym przyjdzie mi walczyć i jakie mam szanse.

Patrycja Cedro

 

Jestem matką i żoną, mam dla kogo żyć i kim się opiekować. Chcę wygrać ten straszny pojedynek, ale każda walka będzie dla mnie ogromnym ryzykiem. Nie chcę czekać ze zbieraniem środków do ostatniej chwili, bo w tej sytuacji liczą się dosłownie godziny. Kiedy lekarze postawią ostateczną diagnozę, chcę być gotowa i walczyć o to, by moja córeczka miała mamę! 

Z całego serca proszę o pomoc. Od kiedy wiemy, że moja głowa skrywa guza mózgu, żyję w ciągłym strachu. Najbardziej boi się moja córeczka, wie, że mama jest chora, ale nie rozumie jak bardzo. Ocal mnie! Daj mi szansę na życie! 

Patrycja

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest już zakończona. Zobacz innych Podopiecznych, którzy czekają na Twoją pomoc.

WesprzyjWesprzyj