Pilne❗️Chirurg z Torunia walczy o życie!

Cel zbiórki: Pilna terapia komórkami macierzystymi

Organizator zbiórki:
Paweł Drojecki, 49 lat
Toruń, kujawsko-pomorskie
SLA - Stwardnienie Zanikowe Boczne
Rozpoczęcie: 14 października 2019
Zakończenie: 29 lutego 2020
1 378 947 zł(44,47%)
Wsparło 18 741 osób
Spoczywaj w pokoju

Cel zbiórki: Pilna terapia komórkami macierzystymi

Organizator zbiórki:
Paweł Drojecki, 49 lat
Toruń, kujawsko-pomorskie
SLA - Stwardnienie Zanikowe Boczne
Rozpoczęcie: 14 października 2019
Zakończenie: 29 lutego 2020

Aktualizacje

  • Najnowsze wieści od Pawła!

    Szanowni Darczyńcy!

    Mimo epidemii i wstrzymaniu lotów udało mi się dotrzeć do Korei, Wylecieliśmy ostatnim samolotem przed zamknięciem granic i po dwóch miesiącach wróciliśmy wraz z transportem maseczek do kraju. W Seulu przeszedłem cykl leczenia komórkami macierzystymi (Neuronata-R). Całość kosztów leczenia, w tym przeloty zostały pokryte przez fundację Siepomaga, czyli przez Was! Serdecznie Wam za to dziękuję.

    Jeszcze za wcześnie oceniać ostateczne efekty terapii, ale póki co już jest sukces – postęp choroby znacznie zwolnił.

    A teraz trochę liczb:

    Dzięki Waszej hojności zebraliśmy 1 296 208,58 zł, obecnie na koncie fundacji pozostało 827 797,28 zł. Różnica to właśnie dotychczasowe koszty mojego leczenia.

    Na przełomie sierpnia i września zapadnie decyzja o ponownej terapii w Seulu.

    Pozdrawiam serdecznie

    Paweł Drojecki

  • Zmiana leczenia Pawła

    Czas przeznaczony na zbiórkę pieniędzy dobiega końca. Nie udało się zebrać całości kwoty potrzebnej do przeprowadzenia zabiegu w Izraelu. Ponieważ choroba u Pawła postępuje, zdecydowaliśmy o uruchomieniu planu "B"- jesteśmy po rozmowach z Centrum Leczenia Komórkami Macierzystymi Uniwersytetu Hanyang w Seulu.

    Terapia w Korei jest podobna do terapii izraelskiej i chociaż wyniki nie są aż tak spektakularne, tzn jest duża szansa na zatrzymanie postępu choroby, ale mniejsza na wycofanie się deficytów neurologicznych, to jednak musimy się na nią zdecydować, bo dla Pawła każdy dzień zwłoki wiąże się z postępem choroby.

    13 lutego w Seulu Paweł będzie miał pobrany szpik, następnie po 4 i 8 tygodniach zostaną podane komórki. Kolejną terapię będzie można przeprowadzić za pół roku, być może wtedy uda się to zrealizować w Izraelu. terapia koreańska jest tańsza, w związku z tym zdecydowaliśmy o zakończeniu zbiórki. Dziękujemy wszystkim, którzy wsparli zbiórkę oraz  tym, którzy w przyszłości będą chcieli mieć wkład w leczenie Pawła. O wynikach kuracji będziemy informować na bieżąco na fanpage-u Pawła na facebooku  (otwiera nową kartę)

  • Koncert dla Pawła Drojeckiego!

    Kochani, w imieniu Pawła mamy zaszczyt zaprosić Was na wielkie wydarzenie. Koncert, z którego pieniądze zostaną przeznaczone na ratowanie życia Pawła!

    Paweł Drojecki

Opis zbiórki

Doktor Paweł – chirurg naczyniowy z Torunia. Jeszcze rok temu przeprowadzał skomplikowane operacje, ratując ludzkie życie – operował pęknięte tętniaki aorty, ostre niedokrwienia kończyn, leczył ofiary wypadków. W ciągu 17 lat kariery chirurga zoperował tysiące pacjentów. Ta historia powinna trwać, a Paweł dalej powinien ratować ludzkie życie! Koszmarna choroba zakończyła nagle karierę, przestawiła priorytety, sprawiła, że teraz Paweł musi walczyć o swoje zdrowie…

"Doktor Paweł ratował ludzkie życie, teraz sam walczy o swoje. Pomóżmy mu wyzdrowieć...". – materiał w Dzień Dobry TVN (otwiera nową kartę)

Paweł Drojecki (otwiera nową kartę)

Fantastyczny lekarz, ujmujący człowiek z niebanalnym poczuciem humoru, ale przede wszystkim kochający mąż i ojciec 9-letniej Klary. O Pawle można naprawdę powiedzieć bardzo wiele dobrych słów, dlatego nikt nie spodziewał się, że taki cios spadnie właśnie na niego... Niespodziewanie przyszła chwila, gdy to my musimy pomóc mu uratować życie. 

Paweł Drojecki

Zaczęło się niewinnie – drętwiała mu prawa dłoń, potem cała ręka. Coraz trudniej było wykonywać operacje. Paweł ma dopiero 43 lata, nie podejrzewał u siebie poważnej choroby, zresztą lekarze często lecząc innych, zapominają o sobie. Kiedy już wykonywanie codziennych obowiązków stało się niemożliwe, najpierw sam zaczął robić sobie badania, następnie zgłosił się do neurologa. Wykonano EMG (elektromiografię), potem szereg innych badań, by w końcu usłyszeć wyrok- stwardnienie zanikowe boczne.

Dla chirurga naczyniowego z długim stażem ta choroba nie ma tajemnic! Jest to jedna z niewielu chorób we współczesnym świecie, na które nie wynaleziono dotychczas lekarstwa. Nie wiadomo, na jakim tle powstaje, u każdego chorego przebiega inaczej. Najpierw pojawiają się fascykulacje, czyli drżenia włókienek mięśniowych, potem postępujące osłabienie grup mięśni, wreszcie całych kończyn oraz mięśni oddechowych. Efektem tego jest konieczność podłączenia do respiratora, następnie śmierć, która następuje zwykle po 3-5 latach od rozpoznania choroby.

Co jest najokrutniejsze w tej chorobie to fakt, że chory do końca zachowuje pełną jasność umysłu, mimo braku możliwości nawet mrugania powiekami. U niektórych chorych od początku dominują objawy opuszkowe, objawiające się m.in. zaburzeniami połykania czy artykulacji. Paweł jeszcze w lutym tego roku był w stanie samodzielnie chodzić. Wtedy to spełnił marzenie swojej 9-letniej córki i odwiedził z nią farmę psów husky. Obecnie na prawie całkowite porażenie obu kończyn górnych, porusza się na elektrycznym wózku. Córeczka Pawła nie może pogodzić się z chorobą taty, stara się ze wszystkich sił mu pomóc, karmi, pomaga się ubrać. Taka bezwarunkowa miłość i poświęcenie córki dla ojca, rozdzierają serce.

Paweł Drojecki

Do tej pory Paweł, mimo namawiania rodziny, przyjaciół i współpracowników, odmawiał pomocy od innych. Mimo olbrzymich kosztów rehabilitacji, leków oraz potrzeby zatrudniania opiekunów wszelkie wydatki pokrywał z funduszy własnych, oraz bliskich mu osób. Nie zgadzał się na zbiórki, ponieważ uważał, że są osoby, które bardziej od niego potrzebują wsparcia. Sytuacja zmieniła się jednak w ostatnich tygodniach. Paweł został zakwalifikowany do leczenia autologicznymi komórkami macierzystymi. Jest to obecnie jedyna terapia na świecie, która daje nie tylko szansę na zatrzymanie postępu choroby, ale nawet na cofnięcie się niektórych objawów.

Terapia mogłaby się odbyć pod koniec listopada. Niestety jest bardzo kosztowna. Bez Waszej pomocy nie damy rady. Jeśli nie uda się podjąć leczenia w najbliższym czasie, choroba zaatakuje, a wtedy nie będzie już szans na ratunek. 

Paweł jest znakomitym lekarzem, który doskonale zna chorobę, która próbuje go zabić, jest gotowy się z nią zmierzyć, walczyć i wygrać, ale tym razem potrzebuje armii wspaniałych ludzi, którzy mu pomogą.

Wierzymy, że uda się opanować chorobę, że leczenie zadziała, a Paweł będzie mógł jeszcze komuś pomóc – bo taki jest cel i misja jego życia. Niestety leczenie wyceniono na ponad 3 miliony złotych. Cena za życie Pawła jest ogromna, a leczenie mógłby podjąć już w listopadzie! Zdążymy?

Żona, rodzina i przyjaciele

––––––––––––––––––––––-

Program Bartłomieja Węglarczyka o Pawle:

Wybierz zakładkę
Sortuj według