
4-letni Piotruś walczy z OSTRĄ BIAŁACZKĄ❗️Potrzebna pomoc❗️
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny, dojazdy, dieta
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
1 wspierający co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspiera już miesiąc
Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny, dojazdy, dieta
Aktualizacje
Kolejna przeszkoda na drodze Piotrusia... Musimy wstrzymać rehabilitację❗️
Ostatnie dni pokazały nam, jak nieprzewidywalna jest walka z białaczką. Piotruś czuł się na tyle stabilnie, że zaczęliśmy już pierwsze ćwiczenia z rehabilitantem. Synek bardzo chciał walczyć o sprawność (zobaczcie zdjęcie), ale choroba znów nas zatrzymała.
Wyniki krwi gwałtownie spadły. Poziom granulocytów, odpowiedzialnych za odporność, oraz płytek krwi spadł niemal do zera. W takim stanie każdy nawet najmniejszy uraz czy skaleczenie, to dla niego śmiertelne niebezpieczeństwo, bo krwawienia nie da się zatamować.

Zamiast ćwiczeń na macie, Piotruś jest teraz przypięty do aparatury. Przyjmuje kolejne transfuzje krwi i płytek, a my musimy pilnować, by niemal nie ruszał się z łóżka, by uniknąć jakiegokolwiek urazu.
Czekamy na moment, w którym krew Piotrusia pozwoli mu znów bezpiecznie wstać. Musimy być wtedy w pełni gotowi, by ruszyć z intensywną rehabilitacją i leczeniem wspierającym.
Dziękujemy Wam za wsparcie i każde dobre słowo. Nawet nie wiecie, ile to dla nas znaczy. Prosimy o Waszą dalszą obecność!
Rodzice Piotrusia
Opis zbiórki
Nasz synek jest na samym początku bardzo długiego i trudnego leczenia onkologicznego. Ma 4 lata i jeszcze niedawno był zdrowym, radosnym dzieckiem. W jednej chwili nasze życie się zatrzymało – diagnoza: ostra białaczka limfoblastyczna (ALL). Jesteśmy po pierwszym protokole leczenia, który powinien trwać 33 dni, jednak w wyniku ciężkich powikłań w naszym przypadku trwał aż 2,5 miesiąca. Całe leczenie potrwa jeszcze około 104 tygodnie.
Leczenie jest niezwykle obciążające i wiązało się z zagrożeniem życia. Doszło do sepsy i wstrząsu septycznego, które wymusiły natychmiastową, ratującą życie operację w trybie pilnym. W jej trakcie stwierdzono aż sześć perforacji jelit oraz rozległą martwicę jelita – w efekcie konieczne było usunięcie prawie połowy jelita. Ze względu na krytyczny stan dziecka nie było czasu na przygotowanie do zabiegu; podczas operacji doszło również do zakrztuszenia treścią pokarmową.
Wylany do jamy brzusznej płyn jelitowy, intensywna chemioterapia oraz wysokie dawki sterydów spowodowały kolejne powikłania, w tym problemy z płucami, wątrobą oraz woreczkiem żółciowym. Konieczne były kolejne interwencje chirurgiczne, długi pobyt na OIOM-ie oraz wyłonienie stomii.
Trzecia operacja była niezbędna, ponieważ rany po wcześniejszych zabiegach, na skutek silnego leczenia sterydami, nie goiły się prawidłowo. W pewnym momencie doszło do ich rozejścia i wycieku płynu z jamy otrzewnej. Dzięki empatii i decyzji lekarzy podczas tej operacji udało się jednocześnie wykonać zespolenie stomii.

Najtrudniejszym i długotrwałym powikłaniem okazała się jednak ciężka neuropatia (polineuropatia). Choroba i jej konsekwencje sprawiły, że obecnie nasz synek nie siedzi i nie chodzi, wymaga stałej opieki oraz intensywnej rehabilitacji.
Zbieramy środki na rehabilitację neurologiczną i ruchową, leczenie powikłań (w tym neuropatii), dojazdy do szpitali i specjalistów, sprzęt oraz środki wspierające codzienne funkcjonowanie, a także dalszą opiekę po zakończeniu hospitalizacji.
Dodatkowo chcemy przeznaczyć środki na zabawki sensoryczne i materiały edukacyjne. Środki pomogą również w organizacji zdalnych zajęć z neurologopedą oraz w zakupie specjalnych przekąsek i produktów spożywczych, dostosowanych do jego diety i ograniczeń po leczeniu. Dzięki temu nasz synek będzie mógł nie tylko się leczyć, ale też rozwijać, uczyć się i po prostu być dzieckiem, mimo choroby.
To dopiero początek naszej drogi. Wiemy, że przed nami długie miesiące walki o zdrowie i samodzielność naszego dziecka. Zbieramy teraz, aby nie stracić cennego czasu na rehabilitację i leczenie, które muszą trwać równolegle z chemioterapią.
Kamila i Paweł - rodzice Piotrka
- Hania100 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Razem możemy więcej: Skarbonka dla Piotrusia
- Marcin100 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Razem możemy więcej: Skarbonka dla Piotrusia
- Anna M30 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Razem możemy więcej: Skarbonka dla Piotrusia
- Marta K-s50 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Razem możemy więcej: Skarbonka dla Piotrusia
- Ania30 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Razem możemy więcej: Skarbonka dla Piotrusia
- Wpłata anonimowa25 zł