

Śmiertelne zagrożenie rośnie... Ostatnia szansa na ratunek!
Cel zbiórki: nierefundowane leczenie onkologiczne
Przekaż mi 1,5% podatku
Przekaż mi 1,5% podatku
Cel zbiórki: nierefundowane leczenie onkologiczne
Opis zbiórki
Myśleliśmy, że onkologiczny koszmar już za nami, ale podczas operacji nie udało się usunąć guza w całości. Trwa walka o życie małej Poliny!
Ma tylko 4 latka - za nią dramatyczna walka na śmierć i życie, która zdaje się nie mieć końca.. Wszystko zaczęło się w 2019 roku. Kiedy u Polinki zdiagnozowano neuroblastomę byłam przerażona. Ta choroba to dla wielu dzieci wyrok śmierci. Nie chciałam jednak myśleć o tym w taki sposób. Moja córeczka od początku była wojowniczką. Niespełna 3 lata temu wierzyłam, że chorobę szybko uda się pokonać. Niestety, życie szybko zweryfikowało mój początkowy optymizm.

Za nami wiele prób pokonania neuroblastomy: operacja, chemioterapia, radioterapia, immunoterapia. Większość z nich do tej pory wspominam ze łzami w oczach, bo przypominam sobie rosnący strach o kolejny dzień. Znów widzę przed oczami wykończoną Polinkę. Wciąż słyszę w głowie krzyk przerażenia, bólu i bezradności… Nie byłam w stanie przynieść jej ulgi w tym cierpieniu. Mogłam tylko być obok i dodawać jej sił, chociaż miałam ochotę krzyczeć.
Mijają lata, a Polinka dorasta w cieniu przerażającej choroby. Pomimo operacji, guz nie został usunięty w całości, a to powoduje rosnące zagrożenie nawrotu choroby. W tym momencie nie wyobrażam sobie sytuacji, w której po raz kolejny muszę przekazać mojej córeczce wiadomość o tym, że choroba wróciła. Wiem, że strach mógłby ją sparaliżować i całkowicie odebrać siły do dalszej walki z chorobą. Ona jest taka krucha…

Jedyną szansą na zatrzymanie najgorszego scenariusza jest wdrożenie nierefundowanego leczenia, którego koszty przekraczają nasze obecne możliwości. Ponad 200 tysięcy złotych - to cena 4-miesięcznej terapii. To cena za bezpieczeństwo mojego dziecka!
Tak bardzo chcę powiedzieć Polinie, że wszystko będzie dobrze. Móc zabrać ją z daleka od szpitala i zapewnić jej dzieciństwo podobne do jej rówieśników. Normalność i poczucie bezpieczeństwa - tak bardzo chciałabym odzyskać stabilizację. Nikt nie zwróci nam tych dwóch lat poświęconych na walkę, ale nie chcę, by taki był koniec tej historii.
Proszę, podaj nam pomocną dłoń! Ratuj, zanim dojdzie do tragedii!
- Wpłata anonimowa200 zł
- Anonimowy PomagaczX zł
Z Miłosierdziem Bożym się uda
- 30 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa25 zł
Życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
- Wpłata anonimowa1,44 zł