
Trwa walka ze złośliwym nowotworem... Uratuj małego Samuela❗️
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne, szczepionka przeciwko wznowie, dojazdy, noclegi
Cel zbiórki: Leczenie onkologiczne, szczepionka przeciwko wznowie, dojazdy, noclegi
DZIĘKUJEMY WSZYSTKIM, dzięki którym Samuel wygrał swoją walkę!
Rodzice
Aktualizacje
❗️OSTATNIE DNI ZBIÓRKI❗️Ratujemy życie Samuelka i błagamy o pomoc❗️
Jesteśmy już po badaniach ewaluacyjnych. Badanie MIBG wykazało, że w ciele naszego maluszka jest czysto. Badanie rezonansu magnetycznego pokazało, że jest jeszcze masa resztkowa guza pierwotnego. Masa ta wrasta w kręgosłup, dlatego nie było możliwe wycięcie całkowite guza.
Masa resztkowa wraz z obszarem, w którym był guz przed wycięciem, zostaną napromieniowane. Radioterapia ma usunąć całkowicie neuroblastomę. Kolejnym krokiem jest bolesna immunoterapia, a na koniec szczepionka przeciw wznowie choroby.

Każdy etap leczenia jest niezwykle istotny. Tylko wszystko razem może zabezpieczyć Samuelka przed powrotem neuroblastomy. Samuelek lubi mówić: "No nie mam już tego potwora w brzuszku. Już mnie nie boli." Mam nadzieję, że wspólnymi siłami uratujemy małego wojownika i już nigdy nie będzie musiał walczyć.
Już jesteśmy tak blisko sukcesu! Kilka dni temu otrzymaliśmy cudowną wiadomość – na konto Samuelka wpadła ogromna darowizna, dzięki której mogliśmy obniżyć kwotę zbiórki. To jeszcze bardziej zmotywowało nas, by jak najszybciej osiągnąć w pełni zielony pasek!
Samuelek ma duże szanse na osiągnięcie zdrowia i szczęśliwego dzieciństwa. Tylko z Waszą pomocą możemy dokończyć terapię i zabezpieczyć Samuelka, żeby już nie musiał wracać do tego koszmaru! Prosimy, bądźcie z nami, nie zostawiajcie nas, kiedy Samiś jest już na takim etapie...
Rodzice
Czas nieubłaganie płynie... Walka o życie Samuelka cały czas trwa – błagam o pomoc❗️
Serce pęka mi na milion kawałków... Dlaczego nowotwór nie daje za wygraną? Dlaczego Sami musi tak cierpieć? Ile jeszcze będzie w stanie znieść ten malutki organizm?
Przed nami kolejna chemia i zderzenie się z niesamowicie ciężkimi skutkami ubocznymi. Gorączka, podrażnienie układu nerwowego, zmęczenie, wymioty...

Czuwam przy synku dzień i noc. Gdy płacze zawsze jestem obok. Gdy krzyczy z bólu, to podaję mu silne leki przeciwbólowe, by zasnął i choć na chwilę zapomniał o cierpieniu związanym z chorobą.
A ja? Odświeżam wtedy zbiórkę z nadzieją, że zobaczę na niej zazieleniony pasek...
Mimo tego dramatycznego dla naszej rodziny czasu wierzę, że wszystko będzie dobrze. Że za kilka lat po prostu zapomnimy o raku i będziemy żyć jak inni. Choroba odebrała nam wszystko prócz nadziei, że szczęśliwe dni powrócą... Dlatego jeszcze raz BŁAGAM o pomoc dla Samiego!
Dominika, mama
BARDZO PILNE❗️❗️❗️Dodatkowe koszty leczenia... Błagamy o wsparcie❗️
Błagamy Was o pomoc w zbiórce pieniędzy na dodatkowe leczenie oraz na szczepionkę przeciw wznowie w USA. Mamy szanse na wyleczenie i zabezpieczenie Samuelka przed nawrotem choroby, tak aby ten koszmar skończył się raz na zawsze! Jednak bez Was się nie uda...
Samuelek jest już po operacji wycięcia guza. Cięcie ma około 10 cm – jest to połowa jego maleńkiego brzuszka. Operacja była dla nas ciężkim przeżyciem. Godziny oczekiwania ciągnęły się w nieskończoność...
Na szczęście udało się wyciąć większość potwora. Trafiliśmy na OIOM, gdzie Sami dochodził do siebie. Pobyt w szpitalu był dłuższy, niż zakładano, ponieważ nie obyło się bez komplikacji. Samuelowi spuchły jelitka. Bardzo cierpiał. Kolejny raz...
Niestety guz, pomimo bardzo silnej chemii okazał się dalej aktywny. Liczyliśmy, że już nie będzie kolejnych chemii, a dołożono nam jeszcze dwa cykle. Kolejny cios... Leczenie się wydłuży.
Badania rezonansu magnetycznego wykazały, że neuroblastoma nie wślizgnęła się do układu nerwowego. To świetna wiadomość! Oby tak pozostało, a będziemy mieć duże szanse na uratowanie naszego synka przed nowotworem.
Kolejnym krokiem jest zabezpieczenie Samuela przed nawrotem choroby. Pomimo zaawansowanego leczenia, ten koszmar może powrócić. Leczenie jest strasznie ciężkie dla naszego maluszka. Nie wyobrażam sobie nawet, co czują rodzice w momencie nawrotu choroby. Jak wytłumaczyć dziecku, że trzeba zacząć leczenie od nowa? Było już tyle obietnic, że zrobimy wszystko, żeby wyzdrowiał i żebyśmy mogli wrócić do domu i rodziny, do ukochanej Polski.
Kwota kolejny raz spowodowała, że grunt usunął się nam spod nóg. Wierzymy z całego serca, że kolejny raz znajdą się ludzie, którzy będą chwili nam pomóc. Chcemy, żeby Samuelek mógł o tym wszystkim kiedyś pomyśleć, jak o zwykłym złym wspomnieniu.
Pomóżcie nam zakończyć zbiórkę. Pomóżcie zebrać środki na dodatkowe leczenie i szczepionkę przeciwko wznowie! Możecie poznać Samuela w zupełnie innej odsłonie - zdrowej i szczęśliwej. To może być Waszą zasługą. Proszę, dajcie mu szansę na szczęśliwe dzieciństwo. Bez Was sobie nie poradzimy...
Z Wami możemy dać Samuelkowi nowe życie.
Rodzice
Opis zbiórki
To była zwykła sobota. Samuelkowi spuchła prawa nóżka. Nie podejrzewaliśmy niczego złego, ponieważ był w świetnej formie. Nóżka nie bolała, jak zwykle biegał po domu i rozrabiał. Jednak wygląd nóżki wzbudził nasz niepokój i zdecydowaliśmy jeszcze tego samego dnia pojechać do szpitala. Tam lekarz wyczuł pod palcami guza w brzuszku Samuelka. Skierował nas na SOR. A potem przyszła diagnoza…
Byliśmy przerażeni. Lekarze zrobili USG i poinformowali, że jest to nowotwór – złośliwa neuroblastoma o wysokim czynniku ryzyka. W celu diagnostyki i leczenia skierowano nas na oddział hematologii. Niedzielę spędziliśmy jeszcze razem, oswajając się z myślą, że nasze dziecko jest śmiertelnie chore. Trudno było w to uwierzyć… Spędzaliśmy wspólnie czas. Ten ostatni raz… Przed leczeniem i rozłąką na wiele długich miesięcy...

Na zdjęciu po lewej stronie widzicie uśmiechniętego, pełnego życia chłopca. Zaledwie tydzień przed tym, jak dowiedzieliśmy się o guzie znajdującym się w brzuszku… Drugie – po biopsji.
Od 12 grudnia jesteśmy w szpitalu na oddziale hematologii. Pierwsze dni to ogrom bólu i przerażenia. Obecnie Samuel schudł, wypadają mu włoski i prosi, że chce już wrócić do domu. Boimy się skutków ubocznych leczenia. Jesteśmy przerażeni wizją uszkodzonego serduszka, wątroby, tarczycy, a nawet śmierci, jeżeli Samuel nie wytrzyma intensywnego leczenia w Polsce.
Leczenie w Barcelonie daje szanse na normalne życie dla Samuelka. Terapia jest dostosowana indywidualnie do pacjenta. Samuelek może nie przeżyć autoprzeszczepu i megachemii, które proponują lekarze w Polsce.

Nie chcemy czekać, aż Samuel będzie w tak złym stanie, że jedynym ratunkiem będzie leczenie za granicą. Musimy zadziałać wcześniej, dlatego już teraz zbieramy na leczenie syna w Barcelonie
Prosimy Was o wsparcie. Uratujmy razem Samuelka. Z Wami możemy dać mu szczęśliwe życie! Ma bardzo złośliwy nowotwór, pilnie potrzebne pieniądze na leczenie! Prosimy, nie bądź obojętny i dołącz do nas!
Dominika i Adam, rodzice

➤ FB: Samuelek VS Neuroblastoma (otwiera nową kartę)
➤ INSTAGRAM: samuel.vs.neuroblastoma (otwiera nową kartę)
➤ LICYTACJE: Razem uratujemy życie Samuelka (otwiera nową kartę)oraz Ekipa Mikołaja pomaga Samuelkowi (otwiera nową kartę)

➤ rybnik.dlawas.info – Ma dwa latka i walczy ze złośliwym nowotworem. Uratujmy małego Samuela! (otwiera nową kartę)
➤ rybnik.com.pl – Uratujmy Samuelka! Leczenie w Barcelonie nadzieją na dalsze życie (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Waldemar Hliwa10 zł
Zdrówka

Darowizna przekazana przez skarbonkę Licytacje Samuela