Mam 8-letnią córeczkę, żonę i glejaka... Pomóż mi pokonać śmierć!

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 137 osób
4 512 zł (100%)
Zbiórka na cel
Immunoterapia w Klinice w Kolonii

Sebastian Krajewski, 41 lat

Lublin, lubelskie

Glejak wielopostaciowy IV stopnia

Rozpoczęcie: 10 Sierpnia 2020
Zakończenie: 8 Września 2020

Poprzednie zbiórki

35 464 zł (5,91%)
Leczenie nowoczesną metodą Optune

591

19.08.2019 - 19.06.2020

Leczenie nowoczesną metodą Optune

591

35 464 zł

19.08.2019 - 19.06.2020

08 Września 2020, 15:11
Sebastian może kontynuować leczenie!

Pewne walki przegrane są tylko pozornie, bo dobra, które idzie w świat, nie da się zatrzymać! Decyzją rodziny śp. Artura Kamińskiego środki, których nie zdążył wykorzystać na swoje leczenie, zostaną przekazane na ratowanie zdrowia i życia innych Podopiecznych. Jednym z nich jest właśnie Sebastian. Dzięki ich wspaniałemu gestowi mamy całą kwotę, potrzebną na leczenie, w związku z czym możemy zamknąć zbiórkę na 100%. 

Dziękujemy Wam za każdą wpłatę i każde udostępnienie. Trzymamy mocno kciuki zaciśnięte i modlimy się o szczęśliwe zakończenie.

Jestem tatą wspaniałej córeczki i mężem cudownej, kochającej żony. Rodzina zawsze w moim życiu stała na pierwszym miejscu i to właśnie dla niej zrobię wszystko, aby pokonać raka i żyć. 

W ubiegłym roku zdiagnozowano u mnie glejaka wielopostaciowego IV stopnia. Po wyczerpującym leczeniu w Polsce rozpocząłem terapię immunologiczną w klinice w Kolonii w Niemczech. Niestety – przez brak pieniędzy nie jestem w stanie jej dokończyć. By móc kontynuować swoje leczenie, potrzebuje Twojej pomocy! Proszę, poznaj moją historię, pomóż:

Sebastian Krajewski

Agnieszka, żona Sebastiana: Na początku nikt nawet nie podejrzewał, że w ten sposób daje o sobie znać nowotwór. Mąż przez ponad dwa tygodnie leczył się na zapalenie zatok. Niestety ból głowy z każdym dniem był coraz silniejszy, antybiotyki nie pomagały. Z czasem Sebastian nie był w stanie wstać z łóżka, zaczął mylić dni tygodnia. W sobotę mówił o pójściu do pracy, a przecież nigdy nie pracował w weekendy. Tamtego dnia od razu zawiozłam go do szpitala. Czułam, że dzieje się coś bardzo złego. 

SOR, szybkie skierowanie na badania i tomograf… Później już tylko gabinet lekarza i jego słowa, które w mojej głowie brzmią do dziś. Wykryto guza mózgu w prawym płacie czołowym!

Po dwóch tygodniach w szpitalu odbyła się operacja usunięcia guza. Wtedy jeszcze tak bardzo wierzyliśmy, że nie będzie złośliwy, że wrócimy do domu do naszej córeczki i na zawsze zapomnimy, o słowie “nowotwór”. Niestety – życie potoczyło się zupełnie inaczej.

Sebastian: Na samym początku lipca 2019 roku dostałem wynik badań. Okazało się, że mam do czynienia z najgroźniejszym przeciwnikiem – glejakiem IV stopnia, bardzo złośliwym nowotworem mózgu. W pierwszych chwilach byłem załamany, bo ja przyjąć taką diagnozę, mając dopiero 40 lat, małe dziecko i kochającą rodzinę? Później załamanie odeszło na drugi plan. Obiecałem sobie, że będę walczył – właśnie dla Oliwki i Agnieszki. 

Przeszedłem radio i chemioterapię w kraju. W październiku rozpocząłem terapię immunologiczną w Immunologisches Onkologisches Zentrum Kӧln (Niemcy). Aktualnie jestem po pierwszej części terapii, ale jeszcze w trakcie drugiej, zasadniczej części obejmującej dwie dawki szczepionki przygotowanej po zakończeniu pierwszej części leczenia.

Sebastian Krajewski

Niestety nie jestem w stanie dokończyć terapii w IOZK ze względu na barierę finansową. Druga leczenia składa się z dwóch dawek szczepionki oraz konsultacji medycznej po podaniu obu dawek. Jedna dawka szczepionki została już mi podana, drugą niestety musiałem odroczyć w czasie. Aby dokończyć terapię, brakuje ogromnej sumy pieniędzy, której nie uda mi się uzbierać bez Waszej pomocy.

Aktualnie jestem pod stałą opieką lekarza, wykonuję regularnie rezonanse kontrolne. Wznowy guza nie ma, jednak glejak o tak dużym zaawansowaniu jest guzem, który może wrócić w każdej chwili, dlatego tak ważne jest dla mnie dokończenie immunoterapii w Kolonii. Będę wdzięczny za każdy gest, który pomoże mi w osiągnięciu kwoty umożliwiającej dokończenie terapii. Dziękuję Wam z całego serca, że jesteście ze mną już ponad rok. Nie zamierzam się poddać chorobie!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 137 osób
4 512 zł (100%)