Pilne!
Solomiia Pakolivecka - zdjęcie główne

Nowotwór zaatakował po raz trzeci... RATUJ moją córeczkę❗️

Cel zbiórki: Ratowanie życia: leczenie onkologiczne

Organizator zbiórki:
Solomiia Pakolivecka, 8 lat
Berdichev, małopolskie
Neuroblastoma
Rozpoczęcie: 2 września 2025
Zakończenie: 3 marca 2026
796 525 zł(29,06%)
Do końca: 11 dniBrakuje 1 944 796 zł
WesprzyjWsparło 12 099 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0186940
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0186940 Solomia

16 Stałych Pomagaczy

Dołącz
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Solomii poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 5 miesięcy
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 2 miesiące
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 2 miesiące

Cel zbiórki: Ratowanie życia: leczenie onkologiczne

Organizator zbiórki:
Solomiia Pakolivecka, 8 lat
Berdichev, małopolskie
Neuroblastoma
Rozpoczęcie: 2 września 2025
Zakończenie: 3 marca 2026

Aktualizacje

  • Muszę być silna każdego dnia, dla mojej dzielnej córeczki... POMOCY!

    Solomia rozpoczęła nowy cykl chemioterapii, bardzo cicho, bez strachu w oczach... Pewnie dlatego, że strach żyje w niej od dawna... Widać było tylko zmęczenie – tak głębokie, tak ciężkie, że czasami wydawało mi się, że jest cięższe od samej choroby... Neuroblastoma po raz kolejny odbierała mojemu dziecku siły, a ja patrzyłam i nic nie mogłam zrobić.

    To, co jeszcze niedawno było proste – wstanie z łóżka, zrobienie kilku kroków, uśmiech – teraz wymaga od niej niesamowitego wysiłku. Jej małe ciałko odmawiało posłuszeństwa, poddawało się… Nie było prawie nic, co mogłoby córeczkę pocieszyć, dodać sił...

    Tak bardzo chciała iść do swoich przyjaciół. Chciała usiąść z nimi na podłodze, rozłożyć markery, narysować słońce, domy i kotki. Chciała się śmiać, bawić, nic nadzwyczajnego. Po prostu chciała czuć się zwykłym dzieckiem. I za każdym razem, gdy o tym mówiła, miałam ochotę krzyczeć z bezsilności, bo nie mogłam jej oddać tego „prostego” uczucia... 

    Solomiia Pakolivecka

    Rzeczywistość była bardzo trudna i rozdzierająca serce. Solomijka miała siłę tylko na absolutne minimum: otworzyć oczy, napić się wody, szepnąć mi kilka słów. Czasem wyjrzeć przez okno, czasem po prostu trzymać mnie za rękę. Trzymałam jej palce, czuła, że jestem tutaj, że nigdzie nie pójdę... A ja modliłam się, żeby ten potwór raz na zawsze opuścił ciało mojej córeczki...

    W trakcie chemioterapii wyniki badań znacznie spadły. Organizm Solki walczył z całych sił, ale te siły są coraz słabsze. Zrobienie nawet kilku kroków stawało się nie do zniesienia. Były momenty, kiedy brałam córkę na ręce i niosłam ją do toalety. Nie dlatego, że jest mała, ale dlatego, że choroba zabrała jej na ten czas możliwość bycia silnym fizycznie... 

    Za każdym razem, gdy podnosiłam moje dziecko, wydawało mi się, że podnoszę cały Mój Świat, który jest bardzo kruchy.

    Każdy dzień był podobny do poprzedniego. Ale każdy przeżyty dzień był naszym małym zwycięstwem. Bo Solomija się trzymała, słabiutka, krucha, bez sił witalnych w sobie... Nie poddawała się, nawet gdy świat zawęził się do sali szpitalnej i dźwięku kroplówki...

    Dzieciństwo Solki to upływ czasu wśród badań, zastrzyków i szpitalnych korytarzy. A ja jestem onkomatką, która pomimo przerażającego krzyku bezsilności mojego serca, musi być silna każdego dnia, aby moja córka miała we mnie oparcie, mogła czerpać ze mnie siłę, której ma coraz mniej.

    Dziękujemy Wam za wsparcie, zarówno to finansowe, jak i za udostępnienia, komentarze, słowa otuchy... To dla nas bardzo ważne, kiedy czujemy, że jesteście z nami. Niech Bóg błogosławi Wam i Waszym rodzinom. Dziękujemy, że jesteście.

    Rodzice

  • Kolejne trudne dni naszej córeczki... Pomóż nam w dalszej walce!

    Przed Nowym Rokiem Solomijka przeszła kolejny blok chemioterapii. Ten etap był dla niej bardzo trudny, ponieważ jej organizm jest już mocno wyczerpany leczeniem onkologicznym. Z trudem zniosła kolejną chemię... 

    Po wypisaniu do domu staraliśmy się ze wszystkich sił podnieść jej wskaźniki, aby jak najszybciej ustąpiły skutki uboczne leczenia. Niestety, nie było to łatwe... Wskaźniki spadły do ​​krytycznie niskiego poziomu. Solomijka czuła się bardzo źle, wymiotowała prawie codziennie, bolało ją całe ciało, miała trudności z chodzeniem, nie mogła wychodzić na zewnątrz i praktycznie nic nie jadła. Ale z czasem, dzień po dniu stan naszej dziewczynki zaczął się na szczęście stopniowo poprawiać!

    Solomiia Pakolivecka

    Kiedy nadszedł czas przygotowania do kolejnego bloku chemioterapii, udaliśmy się do szpitala na badania. Niestety, wyniki ponownie były bardzo niskie. Lekarz nie zezwolił na rozpoczęcie kolejnego bloku i powiedział, że powrót córeczki do zdrowia zajmie co najmniej kolejny tydzień. Jeśli w tym czasie organizm nie będzie w stanie samodzielnie podnieść wskaźników, konieczne będzie zastosowanie stymulacji poprzez transfuzję krwi, płytek krwi i podanie czynnika dla leukocytów. 

    Teraz Solomijka czuje się trochę lepiej, stara się jeść, ale nadal nie ma apetytu, więc jest jej ciężko i często jest kapryśna. Mimo wszystko wierzymy, że wyniki szybko się poprawią i będziemy mogli kontynuować leczenie.

    Solomijka przesyła wszystkim Wam serdeczne pozdrowienia. Ściskamy Was mocno i szczerze dziękujemy, że zawsze jesteście z nami. Niech Pan Bóg błogosławi każdemu z Was.

    Z wdzięcznością 

    Rodzice

  • Nowotwór nie wie, że idą Święta...

    Rozpoczął się kolejny etap leczenia dla Solomijki i jest on wyjątkowo ciężki... Każdego dnia jej stan się zmienia, częste wzrosty ciśnienia wyczerpują córeczkę... Gorączka utrzymuje się niemal cały czas, a dolegliwości żołądkowe z napadami wymiotów odbierają siły... Przez to Solomijka prawie nie może jeść... Każda próba staje się walką, a organizm coraz bardziej słabnie..

    Mimo wszystko idzie dalej. Nasza mała, ale niezwykle silna dziewczynka, która każdego dnia walczy o to, aby znów móc żyć bez bólu i ograniczeń... Każdy dzień jest teraz wyzwaniem, ale też krokiem, który przybliża Solkę do wyzdrowienia. Wierzymy, że ten trudny etap minie, a córeczka znów będzie mogła cieszyć się zdrowym dzieciństwem, a łzy i cierpienie zastąpi radosny, szczery uśmiech na jej buzi!


    Dziękujemy wszystkim ludziom o cudownych sercach za pomoc w zbieraniu funduszy na leczenie, za każde słowo otuchy, które czytamy i dodaje nam sił i za wszystko cokolwiek najmniejszego zrobiliście dla Salomijki... Prosimy, pozostańcie z nami, módlcie się za naszą córeczkę... Z głębi serca życzymy Wam radosnych, pełnych światła i błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia! Dziękujemy, że jesteście!

    Rodzice

Opis zbiórki

Stało się coś, czego bałam się najbardziej – nowotwór powrócił! Już po raz trzeci chce odebrać życie mojej córeczce, Solomii. Przez 1,5 roku było dobrze, w końcu żyliśmy normalnie, a teraz koszmar powrócił… Jestem załamana, bo cena za życie mojej 8-latki jest ogromna… BŁAGAM – pomóż opłacić leczenie OSTATNIEJ SZANSY!

Neuroblastoma to najgorszy nowotwór wieku dziecięcego, zabiera połowę chorujących na niego dzieci… Solomiia potrzebuje operacji neurochirurgicznej, ponieważ nowotwór znajduje się w górnej części głowy (wrasta z kości czaszki w tkanki miękkie…), a także chemioterapii, radioterapii i immunoterapii.

Solomiia Pakolivecka

Nasz ból i rozpacz nie mają końca, bo po 1,5 roku spokoju, mieliśmy nadzieję, że wygraliśmy z nowotworem. W tym czasie Solomijka odwiedzała różne ciekawe miejsca, spotykała się z dziećmi, które stawały się jej przyjaciółmi. Jako rodzice byliśmy bardzo szczęśliwi i myśleliśmy, że nasza córka rozpoczęła pełnię dzieciństwa, na jaką zasługuje każde dziecko. 

Ale choroba powróciła… Okrutne odbierając jej na nowo odzyskane dzieciństwo... A my walczymy już tak długo. Córeczka nie pamięta życia sprzed choroby, gdy zachorowała miała zaledwie 4 latka. Teraz jest jej bardzo ciężko ponownie wracać do szpitala – cały czas płacze i nie rozumie, dlaczego znowu ona, dlaczego nowotwór powrócił. Przecież robiła wszystko tak, jak mówił lekarz… 

Dlaczego nie może, jak wszyscy jej przyjaciele, pójść do szkoły? Ma mnóstwo pytań, na które tak trudno dawać odpowiedzi. My robimy wszystko, żeby jej to wytłumaczyć, staramy się uspokajać, dodawać wiary i nadziei, że na pewno pokonamy tę chorobę i, że neuroblastoma odejdzie na zawsze.

Solomiia Pakolivecka

O diagnozie dowiedzieliśmy się w czerwcu 2021 roku. Nowotwór, neuroblastoma… To był koniec świata. Wtedy nie wiedzieliśmy jeszcze, że przyjdzie nam przeżyć jeszcze przynajmniej jeden... Diagnoza zapadła bardzo późno, straciliśmy bezcenny czas. Pojawiły się przerzuty… Lekarze u nas na Ukrainie podjęli walkę z chorobą. Niestety, leczenie przerwał wybuch wojny…

Szok. Załamanie. Kolejny koniec świata… Moja córka umierała na nowotwór, gdy uciekaliśmy przed wojną, która pochłonęła nasz dom, cały nasz dorobek, nasze poprzednie życie… W ostatniej chwili trafiliśmy do Barcelony na leczenie, na które udało nam się zebrać dzięki ludziom o wielkich sercach.

Solomiia Pakolivecka

Solomii dwukrotnie udało się pokonać nowotwór, a ja całą sobie wierzę, że i tym razem wygramy! Niestety bez Waszej pomocy to się nie uda… Otrzymaliśmy rachunek za operację i leczenie, i jesteśmy po prostu w rozpaczy, ponieważ suma jest niezwykle wysoka. Bardzo boimy się o życie naszej córeczki, że zabraknie nam środków, aby opłacić jej leczenie. Proszę Was o pomoc dla mojej córeczki, aby znów mogła pokonać tę straszną chorobę.

Jesteśmy bezgranicznie wdzięczni każdej osobie, która dołączyła do zbiórki na jej leczenie i prosimy o dalsze wsparcie dla naszej małej córeczki. Prosimy, pomóż nam pokonać tę trudną drogę. Wiemy, że leczenie wymaga ogromnych nakładów finansowych, a wiemy, że Wy, dobrzy ludzie, którzy już wcześniej pomogli nam pokonać tę straszną chorobę, mogą pomóc i tym razem. Prosimy, pomóżcie żyć Solomii!

Oksana, mama

Solomiia Pakolivecka

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł

    Trzymaj się, szybkiego powrotu do zdrowia.

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł

    Trzymaj się, Solomijko!