Nowotwór zaatakował po raz trzeci... RATUJ moją córeczkę❗️
Cel zbiórki: Ratowanie życia: leczenie onkologiczne
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
29 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Anonimowy Pomagaczwspiera już 10 miesięcy
- Anonimowy Pomagaczwspiera już 7 miesięcy
- Anonimowy Pomagaczwspiera już 6 miesięcy
Cel zbiórki: Ratowanie życia: leczenie onkologiczne
Aktualizacje
Za nami lata walki, ale jeszcze wiele przed nami... Pomóż naszej córeczce❗️
Solomijka rozpoczęła nowy etap w walce z nowotworem – terapię antynawrotową, kluczową w dalszej walce z chorobą. Koszty dalej są gigantyczne, prosimy, nie zostawiajcie nas samych!
Przed córeczką jeszcze długa droga leczenia i powrotu do zdrowia, ale szczerze wierzymy, że to właśnie szczepionka przeciw wznowie neuroblastomy pomoże Solomijce raz na zawsze pokonać tego potwora. Tak, żeby już nigdy nie wrócił...Obecnie Sołomijka przechodzi kompleksowe badania: punkcję szpiku kostnego, biopsję szpiku kostnego, liczne analizy oraz dodatkowe kontrole. Każdy taki zabieg jest dla niej bardzo trudny, ale nasza dzielna dziewczynka cierpliwie znosi wszystko, aby mieć szansę na wyzdrowienie i normalne dzieciństwo.

Leczenie jest teraz bardzo trudne i kosztowne między innymi dlatego, że jest podzielone pomiędzy dwie kliniki i dwa kraje – Hiszpanię (Barcelonę) i USA. Mnóstwo badań, nowe protokoły leczenia, wielogodzinne loty, wyczerpanie fizyczne i emocjonalne towarzyszące temu etapowi terapii są trudne zarówno dla Solomii, jak i dla nas. Dla naszej małej córeczki to kolejne niezwykle trudne doświadczenie, ponieważ od ponad 5 lat jej życie to nieustanne szpitale, bolesne zabiegi, badania, strach oraz walka o każdy kolejny dzień.
Ale pokonujemy wszelkie przeszkody i robimy kolejny krok, aby uratować naszą dziewczynkę. Cieszymy się, że Dzięki wam Solka ma taką możliwość! Jesteśmy niesamowicie wdzięczni.

Jako rodzice, pragniemy podziękować wszystkim, którzy są z nami przez cały ten dramatyczny, kilkuletni już czas leczenia córeczki. Za Wasze wsparcie, modlitwy, dobre słowa, pomoc i troskę. Bez Was nie bylibyśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy dzisiaj. Prosimy, pozostańcie z Solomijką dalej, bo to jeszcze nie koniec walki o życie naszej dziewczynki.
Każda wpłata daje naszemu dziecku szansę na kontynuowanie leczenia i powrót do zdrowia. Dziękujemy wszystkim, którzy wierzą w Solomijkę i wspierają jej walkę.
Z szacunkiem i wdzięcznością
Rodzice
Walka trwa❗️Solka potrzebuje Waszego wsparcia❗️
Pragnę podzielić się z Wami najnowszymi wiadomościami o zdrowiu mojej córeczki.
Wreszcie Solomijka rozpoczęła kolejny, ważny etap leczenia - radioterapię - do której przygotowywaliśmy się od dawna. Długo nie wiedzieliśmy dokładnie, gdzie się odbędzie, w którym mieście i w którym szpitalu. Odbyło się wiele spotkań z lekarzami, konsultacji i rozmów, ponieważ guz Solomijki znajdował się w bardzo trudnym miejscu w głowie i radioterapia mogłaby uszkodzić mózg...

Po ponownym przeanalizowaniu wszystkich zdjęć udało się znaleźć bezpieczną opcję naświetlań. Wybrano klinikę w Barcelonie, w której Solka przeszła 12 sesji radioterapii. Pierwsze 5 cykli córeczka zniosła stosunkowo dobrze, ale później pojawiło się oparzenie w miejscu napromieniowania, wypadło jej trochę włosów, musiała też radzić sobie z uporczywym swędzeniem skóry. Znacznie pogorszyło się samopoczucie Solomijki.
Ponieważ radioterapia rozpoczęła się tuż po zakończeniu chemioterapii, dosłownie kilka dni później, wyniki badań krwi znacznie się pogorszyły, a szczególnie parametry płytek krwi i leukocytów. Ale Solomijka jest bardzo dzielną dziewczynką. Dała radę przetrwać i przejść przez ten trudny czas. Szczerze wierzymy i mamy nadzieję, że Pan Bóg obdarzy Solkę swoją łaską i błogosławieństwem i córeczka będzie w końcu zdrowa.

Serdecznie dziękujemy każdemu z Was za nieustające wsparcie, za miłe słowa, modlitwy, darowizny i dzielenie się dobrem. Dziękujemy wszystkim troskliwym osobom, które są z naszą dziewczynką i z nami w tych jakże trudnych i dramatycznych chwilach. Wasze wsparcie daje nam siłę, by iść naprzód. Dziękujemy, że jesteście i prosimy, pomagajcie nam dalej!
Rodzice
Proszę, przeczytaj mój apel i pomóż Solomijce! Błagam, błagam, błagam...
Pamiętam, jak to się wszystko zaczęło. Wydawało się, że to tylko leczenie, kolejny etap, który trzeba przejść i wszystko wróci do normy. Jakże się myliłam...
Pięć lat choroby i leczenia daje o sobie znać. Ilość bloków chemio i immunoterapii, naświetlań, transfuzji krwi sprawiły, że organizm Solomijki jest na granicy wytrzymałości... Każdy nowy dzień to walka, na którą potrzeba nadludzkiej wręcz siły. I moja córeczka ma tę siłę, pomimo że jest zaledwie ośmioletnim dzieckiem. Ona tak bardzo chce żyć! Ale bez Waszej pomocy, nie będzie jej to dane...

Szpital stał się dla niej niemal całym światem. Ma tak niewiele wspomnień z życia poza szpitalnymi murami. Czasami zadaje bardzo proste pytania, które sprawiają, że serce pęka. Pyta, jak wyglądało nasze życie, zanim zachorowała. Co robiliśmy wiosną, jak spędzaliśmy nasze zwykłe dni.
Solomijka często długo ogląda zdjęcia sprzed choroby. Na nich wciąż jest taka malutka, z długimi włosami, uśmiechnięta, beztroska. I w takich momentach moje serce matki krzyczy: "Boże, dlaczego?!". Ale ten krzyk nie może wydostać się na zewnątrz, musi być stłumiony w środku... Na zewnątrz muszę być silna, opanowana, muszę być oparciem, silnym ramieniem, na którym wesprze się moje dziecko, kiedy ostatkiem sił będzie przyjmowało kolejny blok chemii.
Tak bardzo pragnę dać Solce zwyczajne dzieciństwo, za którym tak tęskni. Wakacje u babci, zabawy na podwórku do wieczora, wycieczki, szkołę bez szpitalnych oddziałów. Ale niestety... piąty rok z rzędu nie jest to możliwe, bo nowotwór, ten okrutny potwór, odbiera mojej córeczce wszystko. Nawet to zwyczajne dzieciństwo.
Solomijka to mądra i silna dziewczynka. Chociaż w jej młodziutkim życiu rozgrywa się okrutny dramat potrafi cieszyć się z małych rzeczy. Promyka słońca w oknie oddziału, nowej książki, telefonu od rodziny. I wierzę, że przed nią jeszcze wiele wspomnień, nie ze szpitala, ale z prawdziwego życia, które z pewnością na nią czeka.
Dziękujemy wszystkim Wam za wsparcie zbiórki, za słowa otuchy, które czytamy sobie wieczorami. Są one dla nas lekarstwem na bezsilność i przerażenie. Za modlitwy w intencji zdrowia Solomijki, za każdy najdrobniejszy gest dobra skierowany w stronę naszej córeczki. Dziękujemy, że jesteście i prosimy, nigdy nas nie zostawiajcie!
Mama Oksana
Opis zbiórki
Stało się coś, czego bałam się najbardziej – nowotwór powrócił! Już po raz trzeci chce odebrać życie mojej córeczce, Solomii. Przez 1,5 roku było dobrze, w końcu żyliśmy normalnie, a teraz koszmar powrócił… Jestem załamana, bo cena za życie mojej 8-latki jest ogromna… BŁAGAM – pomóż opłacić leczenie OSTATNIEJ SZANSY!
Neuroblastoma to najgorszy nowotwór wieku dziecięcego, zabiera połowę chorujących na niego dzieci… Solomiia potrzebuje operacji neurochirurgicznej, ponieważ nowotwór znajduje się w górnej części głowy (wrasta z kości czaszki w tkanki miękkie…), a także chemioterapii, radioterapii i immunoterapii.

Nasz ból i rozpacz nie mają końca, bo po 1,5 roku spokoju, mieliśmy nadzieję, że wygraliśmy z nowotworem. W tym czasie Solomijka odwiedzała różne ciekawe miejsca, spotykała się z dziećmi, które stawały się jej przyjaciółmi. Jako rodzice byliśmy bardzo szczęśliwi i myśleliśmy, że nasza córka rozpoczęła pełnię dzieciństwa, na jaką zasługuje każde dziecko.
Ale choroba powróciła… Okrutne odbierając jej na nowo odzyskane dzieciństwo... A my walczymy już tak długo. Córeczka nie pamięta życia sprzed choroby, gdy zachorowała miała zaledwie 4 latka. Teraz jest jej bardzo ciężko ponownie wracać do szpitala – cały czas płacze i nie rozumie, dlaczego znowu ona, dlaczego nowotwór powrócił. Przecież robiła wszystko tak, jak mówił lekarz…
Dlaczego nie może, jak wszyscy jej przyjaciele, pójść do szkoły? Ma mnóstwo pytań, na które tak trudno dawać odpowiedzi. My robimy wszystko, żeby jej to wytłumaczyć, staramy się uspokajać, dodawać wiary i nadziei, że na pewno pokonamy tę chorobę i, że neuroblastoma odejdzie na zawsze.

O diagnozie dowiedzieliśmy się w czerwcu 2021 roku. Nowotwór, neuroblastoma… To był koniec świata. Wtedy nie wiedzieliśmy jeszcze, że przyjdzie nam przeżyć jeszcze przynajmniej jeden... Diagnoza zapadła bardzo późno, straciliśmy bezcenny czas. Pojawiły się przerzuty… Lekarze u nas na Ukrainie podjęli walkę z chorobą. Niestety, leczenie przerwał wybuch wojny…
Szok. Załamanie. Kolejny koniec świata… Moja córka umierała na nowotwór, gdy uciekaliśmy przed wojną, która pochłonęła nasz dom, cały nasz dorobek, nasze poprzednie życie… W ostatniej chwili trafiliśmy do Barcelony na leczenie, na które udało nam się zebrać dzięki ludziom o wielkich sercach.

Solomii dwukrotnie udało się pokonać nowotwór, a ja całą sobie wierzę, że i tym razem wygramy! Niestety bez Waszej pomocy to się nie uda… Otrzymaliśmy rachunek za operację i leczenie, i jesteśmy po prostu w rozpaczy, ponieważ suma jest niezwykle wysoka. Bardzo boimy się o życie naszej córeczki, że zabraknie nam środków, aby opłacić jej leczenie. Proszę Was o pomoc dla mojej córeczki, aby znów mogła pokonać tę straszną chorobę.
Jesteśmy bezgranicznie wdzięczni każdej osobie, która dołączyła do zbiórki na jej leczenie i prosimy o dalsze wsparcie dla naszej małej córeczki. Prosimy, pomóż nam pokonać tę trudną drogę. Wiemy, że leczenie wymaga ogromnych nakładów finansowych, a wiemy, że Wy, dobrzy ludzie, którzy już wcześniej pomogli nam pokonać tę straszną chorobę, mogą pomóc i tym razem. Prosimy, pomóżcie żyć Solomii!
Oksana, mama

- Iliia Bondar10 zł
Zdrowia. Love
- Wpłata anonimowa50 zł
Solomija ty super diewczyna
- Wpłata w ramach Stałej PomocyWpłata anonimowa20 zł
- Wpłata w ramach Stałej Pomocy20 zł
- Wpłata w ramach Stałej PomocyWpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł