
Adam – ukochany mąż i tata, walczy z SLA❗️Potrzebna pilna pomoc❗️
Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym
Opis zbiórki
Adam to nasz ukochany mąż i tata – zawsze silny, radosny i po prostu niezastąpiony. To on uczył nas, że trzeba iść przez życie z podniesioną głową i nigdy się nie poddawać. Dziś role się odwróciły, walczymy o jego życie. Choroba uderzyła nagle i bez ostrzeżenia, odbierając tacie sprawność.
Wszystko zaczęło się w 2023 roku, tuż po rutynowej operacji przepukliny pachwinowej. Zabieg się udał, ale tata nie wrócił do formy. Był osłabiony, bez energii. Zaczął mieć problemy z chodzeniem. Najpierw odmówiła mu posłuszeństwa jedna noga, a potem druga. Przez długi czas szukaliśmy przyczyny. Myśleliśmy, że to kwestia kręgosłupa, który został nadwyrężony po wypadku na nartach. Wierzyliśmy, że dolegliwości szybko ustąpią...

Niestety, w czerwcu 2024 roku usłyszeliśmy diagnozę, która odebrała nam grunt pod nogami: stwardnienie zanikowe boczne (SLA). Od tego momentu nasze życie całkowicie się zmieniło. Choroba postępuje bardzo szybko. Tata porusza się tylko na wózku, stracił kontrolę nad rękami i nogami. Coraz większą trudność sprawia mu także mówienie. Bezsilnie patrzymy, jak nasz ukochany tata słabnie i niknie w oczach… To łamie nam serca.
Mieszkamy w Norwegii, gdzie nie ma dostępnych metod leczenia, które mogłyby realnie poprawić jego stan. Trafiliśmy jednak na klinikę w Niemczech, która prowadzi innowacyjną terapię poprzez neurostymulację. Mamy świadomość, że SLA jest chorobą nieuleczalną, ale tego typu terapia daje realną szansę na poprawę komfortu życia naszego taty.

Niestety koszt jednego tygodniowego turnusu to około 64 tysięcy zł. Nie wiemy jeszcze, ile takich turnusów będzie potrzebnych, bo każdy przypadek jest inny. Na ten moment chcemy zebrać środki chociaż na pierwszy wyjazd. Chwytamy się każdej deski ratunku.
Mimo ogromnego lęku, zmęczenia i chwil zwątpienia, nie tracimy wiary. Nasz tata czasem nie ma już siły walczyć, ale my walczymy za niego i nie mamy zamiaru się poddać! Chcemy, by żył jak najdłużej i jak najlepiej. Dlatego z całego serca prosimy, pomóż nam! Każda złotówka ma znaczenie. Jeśli nie możesz wesprzeć nas finansowo, to udostępnij tę historię dalej. Wierzymy, że wspólnie możemy dać naszemu tacie szansę i nadzieję na lepsze życie.
Rodzina Adama
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa200 zł
- Barbara Mania200 zł
- Marta150 zł
- Się pomaga500 zł