Zbiórka zakończona
Adam Musielski - zdjęcie główne

"Mam 29 lat i glejaka, nie chcę umierać..." Do 14 września mamy czas na ratunek!

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie nowotworu metodą protonoterapii w Niemczech

Organizator zbiórki:
Adam Musielski, 35 lat
Dąbrowa, kujawsko-pomorskie
Nowotwór złośliwy lewego płata skroniowego - glejak II stopnia
Rozpoczęcie: 4 sierpnia 2020
Zakończenie: 14 września 2020
137 320 zł(100,46%)
Wsparło 2065 osób

Cel zbiórki: Nierefundowane leczenie nowotworu metodą protonoterapii w Niemczech

Organizator zbiórki:
Adam Musielski, 35 lat
Dąbrowa, kujawsko-pomorskie
Nowotwór złośliwy lewego płata skroniowego - glejak II stopnia
Rozpoczęcie: 4 sierpnia 2020
Zakończenie: 14 września 2020

Opis zbiórki

Ponad 150 tysięcy złotych będzie potrzebne, by ratować życie Adama! Nie mamy czasu do stracenia - nowotwór mózgu nie odpuszcza, a leczenie powinno się zacząć 14 września! Ratunku!

Mam na imię Adam, mam 29 lat… Zamiast cieszyć się życiem, muszę o nie walczyć! Mam złośliwy nowotwór mózgu – lekarze odkryli w mojej głowie glejaka… Tykająca bomba w mojej głowie odmierza czas, którego mam coraz mniej. Proszę o pomoc, by ratować moje życie!

Wydawało mi się, że jeszcze tyle przede mną… Miałem plany i marzenia, jak każdy człowiek przed trzydziestką. Chciałem robić karierę, kiedyś założyć rodzinę, mieć dzieci… Zwiedzać świat, podróżować, rozwijać się… Śmiertelna choroba brutalnie wdarła się w moje życie, sprawiając, że został mi tylko jeden cel – przeżyć.

Kilka miesięcy temu zaczęła boleć mnie prawa noga. Moje problemy wzięły się właściwie z niczego. Na początku nawet się nimi nie przejmowałem i zrzucałem wszystko na karb przemęczenia, przeforsowania. Dolegliwości jednak nie ustępowały... Wiedziałem, że jestem chory, nie sądziłem jednak, że aż tak poważnie. Śmiertelnie...

Adam Musielski

Zaczęły się moje częste wizyty w szpitalach, liczne konsultacje i rozbudowana diagnostyka. Zaczęła się moja walka... Lekarze nie potrafili jednak powiedzieć, co się ze mną dzieje. Po nitce do kłębka – okazało się, że przyczyna bólu jest nie w nodze, lecz gdzieś indziej… Lekarze podejrzewali chłoniaka. Potem zastanawiali się, czy to nie stwardnienie rozsiane… Zamiast walczyć, traciłem cenny czas i wciąż nie dowiedziałem się, co mi jest.

W maju trafiłem do szpitala w Bydgoszczy. Tam dopiero zdiagnozowano u mnie złośliwy nowotwór mózgu. Typ najgorszy z najgorszych - glejak II stopnia… Nowotwór, który jest wyjątkowo podstępnym i groźnym przeciwnikiem. Ciężko go leczyć, często wraca, jeszcze częściej zabija…

Chemio – i radioterapia w przypadku takich nowotworów mózgu rzadko działa… Nie leczy, ale co najwyżej wydłuża życie. Powiedziano, że nic więcej nie da się zrobić... Ale przecież ja mam niecałe 30 lat, nie chcę, nie mogę umierać. Muszę coś zrobić! Muszę zawalczyć o życie! Chcę żyć…

Pojawiła się dla mnie nadzieja. Innowacyjna protonoterapia w niemieckiej klinice. Szalenie skuteczna, ale też szalenie droga... To dla mnie szansa na życie!

14 września mam operację, potem powinienem zacząć leczenie. Nie ma czasu do stracenia… Mam siłę i chcę o ten czas zawalczyć, jednak nie wszystko mogę zrobić sam. Moje życie zostało wycenione, a mnie nie stać na jego uratowanie...

Błagam, pomóż mi! Tak bardzo chcę żyć... Mam dopiero 29 lat...

Adam

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Adam Musielski wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj