Rak rośnie w siłę, a czas się kurczy!

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 2 735 osób
64 737 zł (27,66%)
Brakuje jeszcze 169 305 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
Leczenie nowotworu prostaty w Niemczech

Adam Okoniewski, 68 lat

Żory, śląskie

Rak prostaty - wznowa choroby

Rozpoczęcie: 22 Marca 2019
Zakończenie: 7 Stycznia 2020

Poprzednie zbiórki

80 219 zł (100,72%)
Operacja w klinice w Niemczech – ostatnia szansa dla Adama

5 218

08.11.2017 - 08.02.2018

Operacja w klinice w Niemczech – ostatnia szansa dla Adama

5 218

80 219 zł

08.11.2017 - 08.02.2018

17 Kwietnia 2019, 13:00
Brakuje pieniędzy na dalsze leczenie!

Jesteśmy już w Niemczech. Mąż jest po badaniach. Jego stan się pogarsza, dlatego trzeba działać bardzo szybko! W dalszej kolejności lekarze planują operację lub terapię protonową – w zależności od tego, jakie będą wyniki. Niestety – na to nie mamy już pieniędzy... 

Jestem zrozpaczona, bo nie wyobrażam sobie, że miałabym stracić  mojego męża. Zapukam w każde drzwi, aby ratować Adama. Błagam Cię, pomóż mi zatrzymać go na świecie...

–Maria, żona Adama

Adam Okoniewski

Byłem pewien, że wszystko, co najgorsze jest już za mną, bo czy może być coś gorszego niż wiadomość o nowotworze? Wiedziałem, że muszę podjąć walkę, że to jeszcze nie czas, by się żegnać. Znalazłem klinikę w Niemczech, która podjęła się leczenia, a ja wierzyłem, że rak zniknie z życia mojego i mojej rodziny. Było to możliwe dzięki Waszej pomocy. Niestety – nowotwór wrócił, a mi ponownie przyszło z nim walczyć, by nadal móc być dziadkiem dla moich wnuków. Muszę wyrwać rakowi jeszcze kilka cennych lat. Proszę, pomóż mi jeszcze raz uciec przed śmiercią... Już 15 kwietnia muszę znaleźć się w Niemczech!

Adam Okoniewski

Jestem ojcem dwójki dzieci i dziadkiem pięciorga wnucząt. Byłbym najszczęśliwszym człowiekiem na świecie, gdyby nie nowotwór prostaty – najgorszy wróg, który od trzech lat chce mnie zabić.

Teraz, kiedy spełniło się moje największe marzenie, muszę walczyć, by zostać na tym świecie. Kiedyś marzyłem o tym, by mieć córkę. Niewiele później zostałem tatą Agnieszki. Później marzyłem o wnukach. Wtedy zostałem dziadkiem 4 cudownych chłopców. Do niedawna marzyłem o wnuczce. Kiedy córka powiedziała mi, że niedługo zostanę dziadkiem Julci, byłem najszczęśliwszym mężczyzną na świecie. Okazało się, że moja pierwsza wnuczka urodzi się z Zespołem Downa i poważną wadą serca. Od samego początku jej życia naszym drugim domem stał się szpital. To Julcia pokazała nam, jak ważne jest życie każdego, jak ważna jest walka do samego końca i nadzieja. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, że za chwilę będę musiał walczyć z rakiem.

Teraz to ja muszę mieć nadzieję na pokonanie śmiertelnej choroby. Właśnie teraz, kiedy jeszcze bardziej chce mi się żyć. Wiem, że jestem potrzebny dzieciom i wnukom. Cały czas wyobrażam sobie, że kiedyś, kiedy Julcia będzie duża, powiem jej,  jak bardzo ja kocham i jak bardzo jestem z niej dumny.

Adam Okoniewski

W Polsce wyczerpały się wszystkie metody. Została mi tylko chemia paliatywna, czyli przedłużenie życia o kilka miesięcy. Znaleźliśmy klinikę w Niemczech. Tamtejsi lekarze zdecydowali się na usunięcie prostaty – głównego źródła nowotworu. Dzięki ludziom o wielkich sercach pojechałem do niemieckiej kliniki. W marcu 2018 przeszedłem operację. Udało się usunąć guza i nacieki. Wróciła nadzieja. Wtedy znów zaświeciło dla mnie słońce. Słońce, które dzisiaj znów zachodzi...

Wyniki z końca stycznia mówią jasno – wznowa! Pomoc znaleźliśmy w Klinice Vorreiter Clinic w Niemczech. Po konsultacji z tamtejszym lekarzem otrzymałem propozycję leczenia komplementarnego. Podczas pierwszej konsultacji – 15 kwietnia – zapadnie decyzja, czy będzie wdrożone leczenie protonoterapią. To dla mnie ostatnia szansa, dlatego tak bardzo zależy mi, by tam jechać.

Adam Okoniewski

Z całego serca wierzę, że nie jestem jeszcze “zbyt stary”, by otrzymać szansę na życie. Mam jeszcze tak wiele do zrobienia. Muszę żyć – dla mojej cudownej wnuczki, dla mojej żony i wspaniałej  rodziny. Tak bardzo ich kocham…

Raz jeszcze proszę Cię o pomoc. Kolejnej szansy już nie będzie.

–Adam 

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 2 735 osób
64 737 zł (27,66%)
Brakuje jeszcze 169 305 zł
Wesprzyj Wesprzyj