Adrian ślepnie! Potrzebna pilna pomoc, inaczej na zawsze straci wzrok...

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 458 osób
24 620 zł (100,34%)
Wesprzyj Wesprzyj
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0062349 Adrian
Zbiórka na cel
Leczenie genetycznej ślepoty Lebera w Klinice w Berlinie

Adrian Kudrawiec , 17 lat

Prostki , warmińsko-mazurskie

Genetyczna choroba Lebera

Rozpoczęcie: 6 Lutego 2020
Zakończenie: 20 Kwietnia 2020

Codziennie budzę się, nie wiedząc, czy jeszcze cokolwiek zobaczę. Patrzę na twarze bliskich, kolor nieba, strony książek i czuję, że ogarnia mnie lęk. Świat jest taki piękny… Jeśli nie nadejdzie ratunek, niedługo pochłonie mnie ciemność. Będę ślepy. Już nigdy nic nie zobaczę…

Odkąd pamiętam, zawsze mój wzrok nie był tak dobry jak brata czy siostry. W trzeciej klasie gimnazjum miałem już znaczne problemy z zobaczeniem tego, co było napisane na tablicy. Z ogromnym trudem przychodziło mi czytanie. Litery wirowały przed oczami, zanikały kontury, świat tracił wyrazistość… Wszystko było rozmazane.

Zaczęliśmy jeździć po lekarzach, szukając odpowiedzi, dlaczego tak nagle pogorszył mi się wzrok. Początkowo uznano, że jest to wynik przyjmowania zbyt silnego antybiotyku na trądzik. Odetchnąłem z ulgą, że to nic poważnego. Dostałem sterydy i informację, że trzeba czekać na poprawę. Ta jednak nie przychodziła. Z tygodnia na tydzień było znacznie gorzej. Wtedy zacząłem się bać, że to coś złego… Niestety miałem rację.

W międzyczasie poszedłem do liceum… Ważny życiowy wybór, kim zostać w przyszłości. Niestety, choroba podjęła decyzję za mnie… Indywidualne nauczanie było dostępne tylko na kierunku biologiczno-chemicznym. Taki musiałem wybrać, choć marzyłem, by zostać geodetą. Uczyłem się bardzo dobrze, dostałem stypendium naukowe, ale mój wzrok był słaby tak jak wcześniej…

Nie widząc żadnej poprawy po długim leczeniu, jeden z lekarzy postanowił zbadać mnie pod kątem genetycznej ślepoty Lebera. Nigdy wcześniej nie słyszałem o takim schorzeniu… Początek choroby ma miejsce zazwyczaj między 15. a 35. rokiem życia. Zmiany polegają na powolnej utracie widzenia, początkowo w jednym oku. W ciągu następnych kilku tygodni dochodzi do rozwoju choroby w drugim oku. Dochodzi do znacznego pogorszenia wzroku… A potem do całkowitej ślepoty.

Na moje nieszczęście badania trwały prawie rok, rok bezczynności, oczekiwania i zamartwiania się…. Aż w końcu przyszła diagnoza. Wynik był pozytywny, co dla mnie oznaczało bardzo złe wieści. Jestem chory. Wraz z diagnozą przyszły rozpacz i strach - nie chcę żyć w ciemności!

Moja rodzina zaczęła szukać ratunku… Siostra pomogła mi znaleźć klinikę w Berlinie, która za pomocą elektrostymulacji poprawia stan nerwów wzrokowych. Początek leczenia mam wyznaczony na 20 kwietnia. Do tego czasu potrzebuję zebrać ponad 30 tysięcy złotych, aby widzieć…

Proszę, pomóż mi! Wchodzę w dorosłość z myślą, że w każdej chwili mogę stracić wzrok… Leczenie muszę zacząć 20 kwietnia. To miesiąc przed moimi 18. urodzinami. Nie wyobrażam sobie życia w mroku! Nie chcę oślepnąć w swoje najważniejsze urodziny…

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 458 osób
24 620 zł (100,34%)
Wesprzyj Wesprzyj
Numer KRS
0000396361
Cel szczegółowy 1%
0062349 Adrian