By niepełnosprawność nie wykluczała z życia

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
9 dni do końca
Wsparły 102 osoby
4 565 zł (21,45%)
Brakuje jeszcze 16 712 zł
Wesprzyj Wesprzyj
Zbiórka na cel
zakup aktywnego wózka inwalidzkiego

Adrianna Berezowska, 18 lat

Gdańsk, pomorskie

wcześniactwo

Rozpoczęcie: 9 Stycznia 2019
Zakończenie: 30 Sierpnia 2019

Ada to prawdziwa rakieta energetyczna! Każdy jej dzień wypełniony jest po brzegi, wszędzie jej pełno. I pewnie gdyby nie wózek wszystkie pomysły realizowałaby w tempie jeszcze szybszym niż ekspresowe. Nigdy nie dawaliśmy jej odczuć, że wózek to ograniczenie. Niestety, tym razem przegraliśmy.

Ada przyszła na świat w 26 tygodniu ciąży. Przez kilka miesięcy leżała w szpitalu, to było ponad 120 dni niepewności, walki i troskliwych zapewnień, że nadejdzie dzień, w którym razem wrócimy do domu. Od tamtego czasu wiemy, że Ada ma ogromną wolę walki. Jej chęć życia zaskoczyła nawet lekarzy. Kiedy opuszczałyśmy szpital, myślałam, że wychodzimy na prostą, że teraz będziemy mogły cieszyć się bliskością, której tak bardzo brakowało w pierwszych miesiącach życia. Moje szczęście nie trwało długo. Mając 8 miesięcy, córka zachorowała na zapalenie opon mózgowych. Jak to?! - pytałam lekarzy o powody, możliwe konsekwencje, o to, czy Adrianka przeżyje. Początkowe milczenie, bo ciężko wyrokować od razu. Powrót na szpitalną salę po zaledwie kilku miesiącach. Sterylna biel, która kojarzyła się wyłącznie ze strachem i pełnym napięcia oczekiwaniem… Po raz kolejny siedziałam bezradna przy łóżku. Kolejny raz po cichu liczyłam na cud. I powtarzałam jak mantrę “córeczko, bądź silna. Dla siebie, dla nas”. Skutkiem nagłej choroby jest niesprawność nóg i rąk. Kiedy o tym usłyszałam, świat na chwilę stanął w miejscu. Zastanawiałam się, jak wytłumaczę jej w przyszłości, dlaczego nie może pobiec za bratem, wspiąć się na drzewo czy zwyczajnie zejść ze schodów. To wszystko mnie przerażało. Ale tylko przez chwilę.

Adrianna Berezowska

Mijały lata, a my staraliśmy się z całych sił, by Ada nie odczuwała ograniczeń związanych z niesprawnością. Zachęcaliśmy ją, by rozwijała zainteresowania, pielęgnowała pasje. Nasze zaangażowanie w codzienną rehabilitację przyniosło efekty - przez pierwsze lata całą rodziną jeździliśmy na turnusy, właściwie w domu byliśmy raczej gośćmi. Kiedy zaczęła się szkoła postanowiliśmy, że edukacja Ady stanie na pierwszym miejscu i w roku szkolnym będziemy prowadzić domowe zajęcia, by traciła jak najmniej, by jej życie nie różniło się tak bardzo od tego, które prowadzili jej rówieśnicy. Nasza praca przyniosła efekty - dzięki naszej aktywności i zaangażowaniu Ada jest dziś sprawna. Gdyby nie pomoc, ciężka praca, gdyby nie te wszystkie wyjazdy, konsultacje ze specjalistami córka zamiast spełniania kolejnych marzeń z listy byłaby całkowicie zależna od innych.

Adrianna Berezowska

Jeszcze kiedy Ada była małą dziewczynką podjęliśmy decyzję, że zrobimy wszystko, by zapewnić jej to, co najlepsze, pełnię możliwości. Niepełnosprawność nie równa się wiecznym ograniczeniom, To byłoby z naszej strony ogromne zaniedbanie. Dziecko, które pozbawione jest możliwości ruchu, wymaga wsparcia, ale nie zamknięcia w domu. By Ada mogła swobodnie się przemieszczać, niezbędny jest specjalistyczny wózek - taki, który nie będzie powodował bólu kręgosłupa, z powodzeniem zastąpi nogi, a przy okazji będzie lekki, zwrotny i dotrzyma kroku Adzie w codziennych wyzwaniach. Ten wózek to jakby nowy wiatr w żagle. Ada niebawem rusza na kolejne spotkanie z zagranicznymi gośćmi w ramach programu Erasmus, nauka języków jest jej prawdziwą pasją. Wszystkie marzenia spełniamy wspólnie, niestety, to jest poza naszym zasięgiem. Teraz potrzebujemy Waszego wsparcia! Prosimy, pomóżcie zrobić Adzie spóźniony prezent urodzinowy. By w dorosłość mogła wkroczyć już na nowym wózku.

Niektórzy w jej sytuacji całkowicie by się poddali, niektórzy stwierdziliby, że życie rzuca kłody pod nogi, a walka nie ma sensu. A Ada? Uczy się, jest aktywna towarzysko i planuje studia, z optymizmem patrzy w przyszłość. Ma mnóstwo energii, którą chętnie dzieli się z innymi. Czasem naprawdę ją podziwiam, a na co dzień jestem zwyczajnie dumna. To, co jej daliśmy, oddała podwójnie. Każdy jej uśmiech, satysfakcja i oznaka radości cieszy. Był moment, w którym nie mieliśmy pewności, czy Ada będzie mogła planować jakąkolwiek przyszłość… To nauczyło nas doceniać każdy dzień. 

Nie pozwólcie mojej córce zwolnić na drodze do realizacji marzeń. Proszę, pomóżcie ratować jej przyszłość! Niepełnosprawność jej nie złamała, ale ból spowodowany nieprawidłowo dopasowanym wózkiem, na którym porusza się każdego dnia, może prowadzić do poważnych konsekwencji. Wasza pomoc to szansa na samodzielną dorosłość dla mojej Ady. 

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
9 dni do końca
Wsparły 102 osoby
4 565 zł (21,45%)
Brakuje jeszcze 16 712 zł
Wesprzyj Wesprzyj