Zbiórka zakończona
Agnieszka Golańska - zdjęcie główne

Oddalić widmo amputacji – pomagamy Agnieszce!

Cel zbiórki: Kontynuacja rocznego leczenia

Zgłaszający zbiórkę:
Agnieszka Golańska, 55 lat
Biardy, lubelskie
Miażdżyca tętnicza kończyn dolnych, stan po przebyty zatorze jeźdźcu kończyn dolnych
Rozpoczęcie: 19 kwietnia 2021
Zakończenie: 16 lipca 2021
9052 zł(100,42%)
Wsparły 74 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0176925 Agnieszka

Cel zbiórki: Kontynuacja rocznego leczenia

Zgłaszający zbiórkę:
Agnieszka Golańska, 55 lat
Biardy, lubelskie
Miażdżyca tętnicza kończyn dolnych, stan po przebyty zatorze jeźdźcu kończyn dolnych
Rozpoczęcie: 19 kwietnia 2021
Zakończenie: 16 lipca 2021

Rezultat zbiórki

Jesteście wspaniali! 💚

Dziękuję każdemu i każdej z Was, kto zdecydował się wesprzeć mnie w tej trudnej walce o zdrowie! Dzięki Waszej pomocy udało się zapełnić cały zielony pasek! Nigdy nie zapomnę o Waszej dobroci!

Z wdzięcznością 💚

Agnieszka

Opis zbiórki

Trombofilia – choroba nadkrzepliwości krwi, która dopadła mnie kilka lat temu... To był zwykły dzień, nic nie zapowiadało, że za chwilę stracę całkowitą władzę w nogach. Trafiłam do szpitala, w którym po wielu badaniach, godzinach niewymownego bólu, znalazłam się na stole operacyjnym, a cudowni lekarze dali radę uratować moje nogi przed amputacją. Na jak długo? Nie wiem... Choroba postępuje, mimo że staram się robić wszystko, co w mojej mocy, by ją zatrzymać. Boje się dnia, w którym usłyszę, że amputacji nie da się już uniknąć...

Agnieszka Golańska

Długo szukano przyczyny choroby, podejrzewano uszkodzenie szpiku. Co się właściwie stało tamtego dnia? Jak się później okazało, choroba doprowadziła do sytuacji, że przez moje nogi nie przepływała krew, były całe zimne. Ledwo uniknęłam ich utraty. Jeszcze w szpitalu zaczęto uczyć mnie chodzić, ponieważ mięśnie w nogach były porażone. Obecnie poruszam się przy pomocy chodzika lub wózka.

Po roku miałam kolejny zator, za dwa lata kolejny. Choroba nie daje za wygraną. Muszę brać drogie leki, które rozpuszczają skrzepy we krwi, będące przyczyną zatorów. Z roku na rok chodzę coraz gorzej. W moich nogach, w tętnicach, już nie krąży krew. Utworzyło się krążenie oboczne. To kwestia czasu, kiedy będę miała amputowane nogi. Teraz mogę to tylko opóźniać. 

Nie mam pretensji do świata, ani kogokolwiek. Czasem tylko łza zakręci się w oku, kiedy za bardzo boli. Nie mam renty, ponieważ nie przepracowałam w ostatnim dziesięcioleciu całych 5 lat. Nie przepracowałam, bo nie pozwoliła mi na to choroba. Nie jestem leniem, mam już 21-letni staż pracy. Nawet teraz ''chodzę'' do pracy w zakładzie, który jest przystosowany dla ludzi z pierwszą grupą inwalidzką. Pracuję tak, jak lubię - szyję. To praca na pół etatu. Czasem jest ciężko, ale te 4 godziny dają mi poczucie, że jestem komuś potrzebna.

Agnieszka Golańska

W codziennym życiu pomaga mi pielęgniarka przydzielona przez MOPS. Leki, rehabilitacja, utrzymanie mieszkania, jedzenie – to wszystko kosztuje, a moje oszczędności nie są studnią bez dna.

Wydatki ograniczam do minimum, niezbędnego minimum, ale zaczyna mi już brakować na leki i rehabilitację. Jeśli przerwę leczenie, widmo amputacji stanie się niebezpiecznie bliskie. Proszę Cię, pomóż mi je oddalić. Z Tobą ta walka będzie o wiele łatwiejsza...

Agnieszka

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    1600 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    26 zł

    3maj się :)

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    17 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł

Ta zbiórka jest zakończona, ale Agnieszka Golańska wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj