Zbiórka zakończona
Agnieszka Kłysińska - zdjęcie główne

Muszę wyzdrowieć dla córek! Pomożesz mi?

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dieta przeciwzapalna

Organizator zbiórki:
Agnieszka Kłysińska, 34 lata
Żarów, dolnośląskie
Endometrioza IV stopnia
Rozpoczęcie: 3 kwietnia 2023
Zakończenie: 17 kwietnia 2025
12 616 zł
Wsparło 97 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0269613 Agnieszka

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, dieta przeciwzapalna

Organizator zbiórki:
Agnieszka Kłysińska, 34 lata
Żarów, dolnośląskie
Endometrioza IV stopnia
Rozpoczęcie: 3 kwietnia 2023
Zakończenie: 17 kwietnia 2025

Aktualizacje

  • Operacja się udała! Jednak nadal potrzebuję Twojego wsparcia...

    Jestem już po operacji, która odbyła się 15 kwietnia 2024 roku!

    Zabieg przebiegł pomyślnie, bez powikłań. Lekarzom udało się uratować całkowicie jeden jajnik i drugi częściowo. Zostały również usunięte zrosty!

    Agnieszka Kłysińska

    Niestety terapię hormonalną zastrzykami, będę kontynuować jeszcze przez kolejne trzy długie miesiące... Koniecznie muszę też pozostać pod ścisłą kontrolą lekarza ginekologa, gdyż dodatkowo wyczułam zmiany na piersi...

    Teraz czeka mnie suplementacja, kosztowna i intensywna fizjoterapia... Oraz dieta, już do końca życia, po to bym mogła dobrze funkcjonować. Bardzo boję się co przyniesie los. Dlatego proszę – nie zostawiaj mnie! 

    Agnieszka

  • Potrzebna dalsza pomoc❗️Codzienność tonie w strachu❗️

    13 lutego odbyłam konsultację. Wizyta i badania trwały godzinę. Podczas badania odczuwałam ogromny ból.

    Bóle, które mi towarzyszą, spowodowane są trzykomorową torbielą na jajniku o łącznych rozmiarach 10x10x5 cm! Jest ogromnych rozmiarów, przez co uciska na nerwy i powoduje bóle pachwiny, podbrzusza, a dodatkowo zrośnięta jest z jelitem grubym.

    Staram się funkcjonować jak najlepiej, ale często ból mi to uniemożliwia. Mam dwie energiczne córki, które wymagają troski i opieki, ale nie zawsze jestem w stanie dać im to, czego oczekują.

    Agnieszka Kłysińska

    Pojawiły się nowe koszty nawet 500 złotych za miesiąc – zastrzyki, leki... Czeka mnie ponowny rezonans i operacja, ale nie wiemy jeszcze kiedy, gdyż poszerzona została diagnostyka.

    Operacja będzie bardzo trudna. Ze względu na stan i ogromne ryzyko uszkodzenia jelita. To będzie moja 3 operacja. Jestem tym przerażona.

    Emocje, które mi towarzyszą, to przede wszystkim ogromny strach. To okropne uczucia. Dzieci mnie potrzebują, dla nich staram się być silna codziennie, ale gdy przychodzi wieczór i dzieci już śpią, dopada mnie ogromny smutek, myśli, dlaczego ja, dlaczego moja rodzina?

    Dlatego,  proszę, nie zostawiaj mnie.

    Agnieszka

Opis zbiórki

Moja choroba dotyka moją całą rodzinę. Ból i cierpienie już zbyt często zabrało nam wspólne chwile i radość. Nie chcę, by dzieci pamiętały swoją mamę smutną, obolałą i przestraszoną. Chciałabym móc być zawsze do ich dyspozycji — do zabawy, szaleństw, rozmowy i wsparcia. 

Choruje na endometriozę 4 stopnia głęboko naciekająca. Podstępna choroba atakowała całe moje młodzieńcze życie. Zawsze jednak powtarzano mi klasyczne słowa: ‚‚przejdzie, jak urodzisz. To taki urok". Ja jednak zostawałam sama z ogromnym bólem. 

Na co dzień staram się nie pokazywać swojego cierpienia, jestem osobą pełna optymizmu i cieszę się każdym dniem. Czasem jednak brakuje sił.  

Jestem 1,5 roku po drugiej operacji, a czeka mnie kolejna, której ogromnie się boję. Jajnik (nieaktywny) zrósł się z szyjką macicy, a problemy żołądkowo jelitowe nie odpuszczają. Z tego powodu czekam też na rezonans miednicy mniejszej, by zobaczyć zmiany na jelitach. 

Wiem, że operacja będzie ciężka, gdyż istnieje ryzyko uszkodzenia jelit, dlatego też przesuwam tę decyzję w czasie... Jednak wiem, że będzie konieczna. 

Agnieszka Kłysińska

Na co dzień robię wiele by poprawić komfort życia swój i swojej rodziny. Jestem na diecie przeciwzapalnej, suplementuję się, ale z każdym dniem brakuje mi środków, by działać dalej. Wiem, że gdy przestanę uważać na siebie wszelkie objawy i moje cierpienie wróci. 

Jestem mamą dwójki dzieci i dla nich chcę funkcjonować najlepiej jak to możliwe. Choroba nie może przejąć nad nami kontroli… 

Wstydzę się prosić o pomoc, ale nie mam wyjścia! Pracuje tylko dorywczo, a całą naszą rodzinę utrzymuje mąż. Miesięcznie na dietę i suplementację przeznaczam dużo środków — każdy z nas wie, ile kosztuje teraz życie. Życie z chorobą niestety jeszcze więcej. 

Leki, fizjoterapia i dojazdy — nie wiem, jak sobie z tym poradzić. Dlatego jestem tutaj i proszę o wsparcie każdemu, kto może sobie na to pozwolić. 

Jestem już z góry bardzo wdzięczna. Odmieniasz życie moje, mojego męża i naszych dzieci!

Agnieszka

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Agnieszka Kłysińska wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj