Agnieszka Kowalczyk - zdjęcie główne

Uwięziona w czterech ścianach! Pomóż mi odzyskać sprawność!

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup sprzętu rehabilitacyjnego

Organizator zbiórki:
Agnieszka Kowalczyk, 47 lat
Warszawa, mazowieckie
Stan po masywnym udarze niedokrwiennym mózgu - kurczowe porażenie połowicze lewostronne, cukrzyca, nowotwór niezłośliwy żołądka
Rozpoczęcie: 9 maja 2023
Zakończenie: 19 lutego 2026
3320 zł(48,01%)
Brakuje 3595 zł
WesprzyjWsparły 42 osoby
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0275628
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0275628 Agnieszka
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Agnieszce poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, zakup sprzętu rehabilitacyjnego

Organizator zbiórki:
Agnieszka Kowalczyk, 47 lat
Warszawa, mazowieckie
Stan po masywnym udarze niedokrwiennym mózgu - kurczowe porażenie połowicze lewostronne, cukrzyca, nowotwór niezłośliwy żołądka
Rozpoczęcie: 9 maja 2023
Zakończenie: 19 lutego 2026

Opis zbiórki

Jeszcze kilka lat temu żyłam zupełnie normalnie. Co prawda pracowałam ciężko, ale odnajdywałam radość w małym przyjemnościach, takich jak pływanie, jazda na rowerze, czy spędzanie czasu z rodziną. Niestety, w jednej sekundzie mój świat się zawalił…

Było to w lutym 2019 roku. Pracowałam jako kucharka w przedszkolu. Ugotowałam obiad dla dzieci i wyszłam na chwilę przerwy. Nagle zasłabłam… Przewieziono mnie do szpitala, gdzie stwierdzono ciężki udar niedokrwienny mózgu. Nic tego nie zwiastowało!

Niestety, od tego czasu mam bezwład całej lewej strony ciała. Poruszam się na wózku, odpychając się jedną nogą i ręką. Nie mogę samodzielnie się umyć, czy wyjść z domu… Blok, w którym mieszkam, nie jest przystosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. Czuję się uwięziona w czterech ścianach! 

Agnieszka Kowalczyk

Do niedawna przysługiwała mi codzienna rehabilitacja w ramach NFZ. Z niezrozumiałych powodów zmieniono jednak mój stopień niepełnosprawności i zostałam jej pozbawiona. A to jedyna szansa na poprawę mojej sprawności. 

Nie stać mnie na prywatne leczenie, a bez niego nie jestem w stanie funkcjonować. Utrzymuję się z niskiej renty. Pomaga mi moja mama i dzieci, ale wszystko kosztuje tak dużo...

Bardzo proszę o pomoc! O niczym nie marzę bardziej, niż o tym, żeby zabrać moje kochające wnuki na spacer. Wierzę, że z Państwa pomocą będzie to możliwe!

Agnieszka

Wybierz zakładkę
Sortuj według