Zbiórka zakończona
Agnieszka Krawczak - zdjęcie główne

Chcę móc normalnie żyć – bez bólu! Proszę, pomóż mi!

Cel zbiórki: Operacja usunięcia endometriozy

Organizator zbiórki:
Agnieszka Krawczak, 42 lata
Myślęcinek, kujawsko-pomorskie
Endometrioza
Rozpoczęcie: 8 listopada 2022
Zakończenie: 23 lutego 2023
27 170 zł(51,08%)
Wsparło 278 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0231597 Agnieszka

Cel zbiórki: Operacja usunięcia endometriozy

Organizator zbiórki:
Agnieszka Krawczak, 42 lata
Myślęcinek, kujawsko-pomorskie
Endometrioza
Rozpoczęcie: 8 listopada 2022
Zakończenie: 23 lutego 2023

Rezultat zbiórki

Kochani Darczyńcy!

Udało się! Dzięki Waszej pomocy 18 stycznia przeszłam operację usunięcia endometriozy. Na szczęście wszystko zakończyło się powodzeniem! Został mi usunięty monstrualny guz endometrialny z mięśni prostych i piramidalnych brzucha z naciekiem na pęcherz moczowy, powięzi i spojenia łonowego. Początki były straszne, ale z dnia na dzień czuję się coraz lepiej. Jestem Wam bardzo wdzięczna za wsparcie, które od Was otrzymałam! Bez Was nie byłoby to możliwe!

Opis zbiórki

Nigdy nie spodziewałam się, że kiedykolwiek będę musiała prosić o pomoc. Cierpię na zaawansowaną postać endometriozy głęboko naciekającej i adenomiozę. Jeśli czytasz mój apel – błagam, wesprzyj moją walkę!

Zawsze miałam strasznie bolesne miesiączki, ból sprawiał, że przez kilka dni nie byłam w stanie podnieść się z łóżka. Sytuacja powtarzała się każdego miesiąca. W roku 2008 urodziłam córeczkę, niestety przez cięcie cesarskie, z uwagi na komplikacje przy porodzie. Cierpienie związane z miesiączkowaniem z roku na rok po porodzie się pogarszał. Potworny ból, uczucie przypalania w okolicy blizny po cesarskim cięciu, nasilający się z miesiąca na miesiąc powodował, że prawie większość dni w miesiącu zmagałam się z dolegliwościami, tracąc chęć do życia. Brałam mnóstwo środków przeciwbólowych, które nie przynosiły ulgi.

Z moim problemem chodziłam od lekarza do lekarza, ale przez wiele lat lekceważyli moje dolegliwości, słyszałam, że "taka jest moja uroda", "bolą zrosty po wcześniejszych operacjach"...

Agnieszka Krawczak

W 2015 roku pierwszy raz usłyszałam, że choruję na endometriozę, która ulokowała się w bliźnie po cesarskim cięciu. Poddałam się operacji na NFZ, która miała na celu usunięcie guza endometriozy. Niestety nastąpił nawrót choroby, ciągły nieustający ból brzucha powrócił. Kolejną operację również na NFZ przeszłam we wrześniu 2021 roku. Niestety nie przyniosła ona ulgi w moim cierpieniu, a wręcz przeciwnie, ból nie ustępuje nawet na jeden dzień, pojawiają mi się zasinienia wokół blizny. Budzę się i zasypiam w bólu. Straciłam chęć do życia i wiarę, że ktoś mi pomoże. Choroba nie tylko wyniszczała mój organizm fizycznie, ale i psychicznie.

Powszechnie uważa się, że osoby obłożnie chore to tylko te, które nie wychodzą z domu, a ich życie wypełnia czas spędzony w szpitalu - może i tak by było w moim przypadku, gdyby leczenie endometriozy czy adenomiozy było refundowane. Lekarze tłumaczą, że mam bardzo wysoki próg bólu i dlatego do tej pory lepiej radziłam sobie ze skutkami choroby. 

W końcu, po latach poszukiwań, i za namową najbliższych, trafiłam na klinikę we Wrocławiu, zajmującą się leczeniem endometriozy, w której poznałam dokładną diagnozę. Tutaj pierwszy raz zostałam potraktowana poważnie. 

Jestem jedną z tych kobiet, której diagnozę postawiono zbyt późno, by chorobę okiełznać bez konieczności radykalnej, ryzykownej i ciężkiej operacji, która ma na celu ratowanie życie. Choroba rozwija się i sieje dalsze spustoszenie.

Czeka mnie operacja laparotomii - wycięcia ognisk endometriozy w powłokach brzusznych, wraz z koniecznością ich rekonstrukcji. Wydałam już sporą kwotę na wszelkie wizyty prywatne, dojazdy, badania laboratoryjne, a jeszcze wiele przede mną. 

Operacja została wyceniona na kwotę ponad 50 000 zł. Termin operacji mam zaplanowany na 18 stycznia 2023 roku. Nie jestem w stanie uzbierać takiej kwoty, dlatego chciałabym prosić o pomoc. Każda podarowana złotówka pozwoli zbliżyć mi się do operacji, a przede wszystkim pomoże żyć bez bólu.

Agnieszka

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Agnieszka Krawczak wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj