Zbiórka zakończona
Agnieszka Piec - zdjęcie główne

Operacja endometriozy 25.01❗️Walka o życie bez bólu i szansę na macierzyństwo❗️

Cel zbiórki: Nierefundowana operacja endometriozy w klinice w Niemczech, dojazdy, pobyt

Organizator zbiórki:
Agnieszka Piec, 40 lat
Poznań, wielkopolskie
Endomertioza
Rozpoczęcie: 18 listopada 2022
Zakończenie: 25 stycznia 2023
31 979 zł(100,2%)
Wsparły 552 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0233643 Agnieszka

Cel zbiórki: Nierefundowana operacja endometriozy w klinice w Niemczech, dojazdy, pobyt

Organizator zbiórki:
Agnieszka Piec, 40 lat
Poznań, wielkopolskie
Endomertioza
Rozpoczęcie: 18 listopada 2022
Zakończenie: 25 stycznia 2023

Opis zbiórki

Od liceum marzyłam, by zostać mamą, od zawsze wiedziałam, że to jest to. Pracuję w szkole, z maluchami, wielokrotnie wymykało im się "mamo", albo słyszałam "chcę, żeby Pani była moją szkolną mamą"... Nie potrafię opisać, co wtedy czułam.

Od zawsze miałam też bolesne miesiączki, włącznie z mdłościami i omdleniami oraz zjadaniem tabletek przeciwbólowych jak cukierki, do czasu aż po kilku miesiącach przestawały działać i trzeba było brać silniejsze. 

Ostatnimi były już leki na receptę przepisywane chorym na raka, z pochodną morfiny... Od zawsze słyszałam też, że okres musi boleć i przejdzie, gdy urodzę… Na pomysł, by starać się o dziecko wpadłam wcześnie, miałam zaledwie 23 lata. Niestety nie udawało się przez 2 lata, choć wszystkie badania były dobre. 

Znalazłam Panią doktor, która po kilku miesiącach skierowała mnie do szpitala na laparoskopię, bo podejrzewała endometriozę. Ona pierwsza powiedziała, że ból nie jest normalny...

O operacji na NFZ mogę powiedzieć niewiele. Zostałam rozcięta i zszyta. Tyle! Bez wycinków do badań histopatologicznych, bo "na oko było wszystko dobrze". Stwierdzono endometriozę w zatoce Douglasa, nie określono nawet stopnia. Dostałam zalecenie dalszych starań, ból nie minął, a ciąży nie było.

Zaczęłam szukać dalej, zmieniłam dietę, wdrożyłam fizjoterapię, akupunkturę, suplementację i terapię, comiesięcznie pochłania to krocie… Niestety, bez efektu w postaci ciąży. 

W międzyczasie podeszliśmy do 3 procedur in vitro, wszystkie z własnej kieszeni, ostatnia kosztowała nas 30 tysięcy, zaliczyłam też niestety farmakologiczną menopauzę… Przypłaciłam te działania stanami depresyjnymi, insulinoopornością, niedoczynnością tarczycy i rozregulowanymi jelitami…

Na rękach mam zrosty od pobierania krwi, czasem raz w miesiącu, a czasem co 2 dni. Nie wiem już ile osób widziało mnie nago… Moje ciało jest przedmiotem badań, przypadkiem medycznym.

Przed 4 i ostatnią procedurą in vitro, przez przypadek spotkałam cudownego doktora, który jest najlepszy w operowaniu endometriozy i dał mi nadzieję na usunięcie zmian. Jednak cena za tę nadzieję jest wysoka, bo zaczyna się od 3600 euro…

Endometrioza to wielki ból i cierpienie, mój, ale te mojego partnera… Ta choroba to też gigantyczne koszty to praca na 1,5 etatu, by opłacić leczenie i leki. Miesięcznie wydaję ok. 1,5 tys., zamiast odkładać na przyszłość…

Na dotychczasowe leczenie wydaliśmy  ponad 100 tys. zł, bez rodziny i przyjaciół  nie dalibyśmy rady…

Ze względu na mój wiek muszę do operacji podejść jak najszybciej, by móc wrócić do starań o ciążę...

Dlatego przełamałam się i błagam o pomoc w opłaceniu operacji, a tym samym zdrowieniu, życiu bez bólu i być może realizacji największego marzenia.

Dziękuję!

Agnieszka Piec

Licytacje (otwiera nową kartę)

Facebook (otwiera nową kartę)

@czekajac_na_cud_n97 (otwiera nową kartę)

 

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    64,05 zł
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    5773 zł

    Trzymamy kciuki :-)

  • Joanna Jasińska
    Joanna Jasińska
    Udostępnij
    32 zł

    Licytacja książka

  • Marysia
    Marysia
    Udostępnij
    25 zł

    puzzle

  • Maciej K
    Maciej K
    Udostępnij
    100 zł

    Powodzenia, zdrowia, i spełnienia marzeń!!!

  • Kasia Kołodziejczyk
    Kasia Kołodziejczyk
    Udostępnij
    80 zł

    Powodzenia! PS. Dwie książki ;)

Ta zbiórka jest zakończona, ale Agnieszka Piec wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj