Zbiórka zakończona
Agnieszka Rusiak - zdjęcie główne

Od 2 lat toczę walkę z rakiem... Pomóż mi w końcu skończyć tę bitwę❗️

Cel zbiórki: ratowanie życia - leczenie nierefundowanym lekiem

Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne

Zgłaszający zbiórkę:
Agnieszka Rusiak, 50 lat
Psarskie, wielkopolskie
Rak surowiczy jajników i jajowodów z licznymi przerzutami
Rozpoczęcie: 9 lutego 2023
Zakończenie: 21 maja 2024
8385 zł(1,96%)
Wsparło 207 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0255539 Agnieszka

Cel zbiórki: ratowanie życia - leczenie nierefundowanym lekiem

Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne

Zgłaszający zbiórkę:
Agnieszka Rusiak, 50 lat
Psarskie, wielkopolskie
Rak surowiczy jajników i jajowodów z licznymi przerzutami
Rozpoczęcie: 9 lutego 2023
Zakończenie: 21 maja 2024

Rezultat zbiórki

Dziękuję wszystkim za pomoc! 💚

Zdarzył się cud – moje leczenie będzie refundowane, dlatego zdecydowałam o zakończeniu zbiórki.

Zebrane środki zapewnią mi wsparcie w codziennych zmaganiach z chorobą.

Z całego serca dziękuję za każdy gest!

Agnieszka

Aktualizacje

  • Muszę błagać o pomoc, by ŻYĆ❗️Lek jest moją szansą... 2 tygodnie na zebranie środków, POMOCY!

    Tabletki działają, rak w remisji, włosy ładnie odrastają… minęło pół roku brania tabletek. Szczęście trwało zbyt długo? Znowu muszę walczyć z systemem, aby żyć… Bardzo potrzebuję Twojej pomocy!

    Niestety, za lek, który ratuje mi życie, muszę płacić 100% ceny. W moim przypadku nie jest refundowany… Mimo że dwóch profesorów, u których konsultowałam mój przypadek, uważa, że lek jest w stanie znacząco wydłużyć mi życie i jest bardzo pomocny… Nie ma to jednak niestety znaczenia. Muszę prosić o pomoc, by żyć!

    Mam TYLKO 2 tygodnie na zebranie środków na pierwsze dawki leku!

    Agnieszka Rusiak

    Niestety nie mogę przenieść się do innego szpitala. Jedyne, co mogę zrobić, to płacić za lek i czekać, aż będzie dostępna jego refundacja w standardowym leczeniu dla osób takich jak ja - po wznowie…

    Koszt jednej dawki to około 26 tysięcy złotych. A zostało ich do przyjęcia jeszcze 14…

    Ponownie z całego serca proszę Was o pomoc w tej nierównej walce. Ja chcę żyć!

    Agnieszka

  • Nie stać mnie na dalsze leczenie! POMOCY!

    Dziękuję, że jesteście ze mną! To wiele dla mnie znaczy! Przeszłam kolejny cykl chemioterapii. Dostałam dwa rodzaje chemii. Niestety uczuliłam się na jedną z nich. Lekarze musieli podawać mi leki odczulające, żebym mogła przyjąć chemię...

    Po zakończeniu chemii chciałam dostać lek przeciwnowotworowy – inhibitor PARP. Ten, o który walczyła Kora. Wydałam kilka tysięcy złotych na badanie genetyczne, żeby go otrzymać. Spóźniłam się kilka dni. NFZ wycofał się z finansowania leku dla osób po drugiej linii leczenia chemią...

    Roczny koszt to 400 000 złotych! Lek muszę zacząć brać do końca września!

    Agnieszka Rusiak

    Taka kwota jest ponad moje możliwości. Do tego dochodzą koszty rehabilitacji, suplementacji – nawet 4-7 tysięcy miesięcznie. A ja jestem na rencie.

    Jeżeli chcę być leczona najnowocześniejszą terapią dostępną w naszym kraju, muszę sama płacić za leki i badania.

    Wiem, że chcę żyć, mam dla kogo i pragnę tego z całych sił. Po 2 latach moje oszczędności skończyły się, a ja potrzebuję środków na nierefundowane leki. Dlatego zbiórka i Wasze wsparcie są moją ostatnią nadzieją.

    Chcę każdemu podziękować za pomoc i odpłacić się za dobro, które mnie spotyka z Waszej strony. Chciałabym dalej pomagać jako wolontariusz. Aby jednak tak się stało, muszę mieć szansę na życie…

    Proszę, pomóż mi wywalczyć życie!

    Aga

Opis zbiórki

Zawsze uważałam, że w każdym przypadku lepiej zapobiegać niż leczyć, dlatego badania okresowe są dla mnie bardzo ważne. Co roku regularnie chodziłam do ginekologa i dbałam o swoje zdrowie. Wyniki miałam dobre, dlatego nie podejrzewałam, że w moim organizmie dzieje się coś bardzo złego. Dziś nie mogę uwierzyć w to, że nie zauważono ogromnego guza, który po cichu zabierał mi życie…

Na początku jesieni 2021 roku męczyły mnie silne bóle brzucha. Gdy objawy nie mijały, postanowiłam skonsultować to z lekarzem. Podczas badania USG nie zauważono żadnych zmian. Usłyszałam, że jestem zdrowa i nie powinnam się martwić. Ból nie ustępował, a ja czułam się coraz gorzej. W końcu zmartwiona umówiłam się na prywatną wizytę u ginekologa, jednak słów, które usłyszałam w gabinecie, zupełnie się nie spodziewałam… Okazało się, że na mojej macicy, jajnikach i wątrobie znajdują się bardzo duże zmiany – jeden z nich miał aż 7x3 cm! Natychmiast skierowano mnie do poradni onkologicznej.

Diagnoza przeraziła mnie tak strasznie, że nie mogłam złapać oddechu – rak surowiczy jajników i jajowodów z licznymi przerzutami. 

Agnieszka Rusiak

W październiku przeszłam operację, podczas której niestety nie udało się usunąć wszystkich guzów. Dostałam 6 wlewów chemii oraz 13 wlewów leku podtrzymującego działanie. Jednak zaledwie trzy miesiące po skończeniu chemii marker zaczął wzrastać, aż przekroczył normę. Tomograf wykazał jeszcze jedną zmianę między wątrobą a przeponą. Byłam załamana… 

Wycieńczona cyklem chemioterapii i walką z nowotworem, poddałam się prywatnemu badaniu, które wykazało rozsiew nowotworu prawie w całym organizmie, poza mózgiem i kośćmi. Nie mogę tego pojąć… Gdyby guz na macicy i jajnikach został szybciej wykryty i nieprzeoczony, nie miałabym przerzutów na wątrobie. Trudno jest mi się z tym pogodzić. Wiem jednak, że chcę żyć, mam dla kogo i pragnę tego z całych sił. 

Przede mną jednak długa i bardzo trudna droga. Moje oszczędności powoli się kończą, a ja potrzebuję środków na nierefundowane badania i leki. Niestety nie stać mnie, by samemu pokryć wszystkie koszty, dlatego zbiórka i Wasze wsparcie są moją ostatnią nadzieją. 

Błagam, pomóżcie mi w końcu wybudzić się z tego koszmaru!

Agnieszka

Agnieszka Rusiak

Wpłaty

Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Agnieszka Rusiak wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj