
Moje dziecko nie ma oczu, ale nie musi cierpieć!
Cel zbiórki: Wszczepienie do oczodołów implantów (I etap), by ocalić mózg Alanka
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Cel zbiórki: Wszczepienie do oczodołów implantów (I etap), by ocalić mózg Alanka
Rezultat zbiórki
Kochani, dzięki Waszej pomocy Alanek jest po operacjach. Niestety okazały się one niewystarczające. Dzięki waszemu ogromnemu wsparciu mogliśmy rozpocząć leczenie w Niemczech. Tam synek przeszedł kolejny zabieg, która był konieczny. Na szczęście wszystko przebiegło pomyślnie i możemy rozpocząć kolejny etap leczenia, czyli protezowanie jego oczu, dzięki czemu będzie wyglądał jak inne dzieci.
Alanek nie widzi, a mimo to jest dzielnym chłopcem. Przed nim wiele trudnych barier do pokonania. Całe jego dzieciństwo to szpitale, terapie i konsultacje medyczne. Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby zmniejszyć jego ból, trud i cierpienie. Jest pogodnym chłopcem i pragnie czerpać radość z małych rzeczy, jak każde dziecko. Pamiętajmy, że "Dobrze widzi się tylko wtedy, gdy się patrzy sercem, a to co najważniejsze jest dla oczu niewidoczne". Alan właśnie tak patrzy - sercem. Dziękujmy wszystkim darczyńcom za dotychczasowe wsparcie.
Rodzice Alanka.
- Wpłata anonimowa42 290,74 zł
- Wpłata anonimowa59,87 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- peti107 zł
Kiedy rodziłam Alanka, byłam pewna, że już za kilka chwil zostanę mamą zdrowego chłopca. Marzyłam o tym, by lekarze podali mi mojego synka, bym mogła go utulić. Jak przez mgłę usłyszałam, że Alan prawdopodobnie urodził się bez gałek ocznych. Jedno zdanie, które sprawiło, że moje serce ścisnęło się z bólu jak nigdy wcześniej. Kompletny szok. Nie zdążyłam nawet zobaczyć twarzyczki Alanka, nie potrafiłam sobie wyobrazić, jak będzie wyglądał z pustymi wgłębieniami tam, gdzie powinny być oczka…
Nie potrafię zrozumieć, dlaczego chore urodziło się właśnie moje dziecko. Dziecko, na które tak czekałam i za szczęście którego oddałabym wszystko. Dbałam o siebie z całych sił - co dwa tygodnie jeździłam na USG, przeszłam badania prenatalne. Wszystko wskazywało na to, że Alanek będzie zdrowy. Komplikacje pojawiły się pod koniec ciąży. Wielowodzie - nadmiar płynu owodniowego - mogło wskazywać na wady wrodzone jeszcze nienarodzonego dziecka, jednak w przypadku Alanka, nikt nawet nie wysnuł takiej hipotezy.
Kiedy ludzie widzą Alanka, myślą, że śpi. Reakcje na to, że nasz chłopiec po prostu nie ma oczu, są naprawdę różne. Nie interesuje nas to, co myślą inni. Dla nas nasz synek jest najcudowniejszy bez względu na wszystko. Wiemy, że będzie miał najlepsze dzieciństwo, że wychowamy go na wspaniałego mężczyznę, że ze wszystkim sobie poradzimy. Potrzebujemy jednak Twojej pomocy. Leczenie Alanka będzie złożone i wieloetapowe. Nie chcemy nawet myśleć, ile czeka go jeszcze operacji, jak dużo wciąż przed nim.