Zbiórka zakończona
Alan Milczarek - zdjęcie główne

Moje dziecko nie ma oczu, ale nie musi cierpieć!

Cel zbiórki: Protezowanie oczu

Organizator zbiórki:
Alan Milczarek, 9 lat
Ozorków, łódzkie
Brak gałek ocznych, wrodzona wada serca VSD
Rozpoczęcie: 21 maja 2021
Zakończenie: 9 maja 2022
22 215 zł(111,08%)
Wsparło 640 osób

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0028589 Alan

Cel zbiórki: Protezowanie oczu

Organizator zbiórki:
Alan Milczarek, 9 lat
Ozorków, łódzkie
Brak gałek ocznych, wrodzona wada serca VSD
Rozpoczęcie: 21 maja 2021
Zakończenie: 9 maja 2022

Aktualizacje

  • Dzięki Wam protezowanie oczek przynosi takie efekty❗️

    Nadszedł wyczekiwany dzień 28.09.2021 – dzień planowanej operacji w Niemczech.
    Był to dla nas, stresujący czas, bo do ostatniej chwili nie wiedzieliśmy, czy na nią dotrzemy, ponieważ Alanek tydzień przed operacją znów zachorował ,ale....

    Udało się !
    Jestem bardzo szczęśliwa, aż popłakałam się ze szczęścia.
    Profesor, był zachwycony wyglądem oczodołów od wewnętrznej strony (protezowanie zrobiło świetną robotę).

    Alan Milczarek

    Został przeszczepiony tłuszcz z pośladka, uformowany w największej wielkości 4 ml i wszyty w oczodoły. Wszystko wyszło tak pięknie, że nawet nie trzeba było zszywać powieczek na zewnątrz.

    Profesor, był sam zaskoczony, jak to pięknie się rozciągnęło.
    To była czysta przyjemność – twierdzi prof.Schittkowski.

    Być może za jakiś czas, będzie potrzebna plastyka powieki i rozcięcie oczodołów wszerz, ale to już bardziej zabieg plastyczny, a nie operacja.

    Alan Milczarek

    ♥️♥️♥️ Dziękujemy wam wszystkim, bez was nie byłoby nas, dziś  tutaj.♥️♥️

    Na 16.12.2021 mamy zaplanowaną wizytę kontrolną u profesora w Gottingen i tuż po nie jedziemy po pierwsze protezki do protetyka do Kassel.

    Mama

  • Nigdy nie będzie widział, ale może być szczęśliwy. Pomożesz nam?

    Nazywam się Olga, jestem mamą Alanka, który urodził się bez oczu i już zawsze będzie niewidomy.

    Przeszedł już 7 operacji w Polsce, które niestety nie powiodły się najlepiej, ponieważ protezy gałek ocznych się nie przyjmowały!  Znaleźliśmy lekarza i protetyka w Niemczech.

    W czerwcu byliśmy na wizycie i profesor stwierdził, że jednak bez operacji - protezy trzymać się nie będą, bo oczodoły są źle wykształcone. Umówiliśmy termin operacji – odbyła się 10.09.2019.

    Alan Milczarek

    Wszystko się udało! W grudniu byliśmy na pierwszym protezowaniu – protezki pięknie się trzymają. ale to nie koniec, ponieważ będziemy jeździć do Niemiec co 6 tygodni (przez długi czas), na wymianę protez na większe, dzięki czemu nasz syn po pewnym czasie, będzie wyglądał tak, jak wyglądać powinien.

    Nie stać nas na takie ogromne wydatki związane z takimi częstymi podróżami i wizytami. Alanek nie widzi, a mimo tego jest dzielnym chłopcem. Przed nim wiele trudnych barier do pokonania, całe dzieciństwo to szpitale, terapie i konsultacje medyczne. Robimy wszystko, co w naszej mocy, aby zmniejszyć jego ból, trud i cierpienie. Jest pogodnym chłopcem i pragnie czerpać radość z małych rzeczy, jak każde dziecko.

    Pamiętajmy. "Dobrze widzi się tylko wtedy, gdy się patrzy sercem, a to, co najważniejsze jest dla oczu niewidoczne" i Alan właśnie tak patrzy. Sercem. Syn skończył już 4 lata, nadal nie mówi. Do naszych wydatków dochodzą  jeszcze wizyty u neurologopedy, jak i neurologa, który robi wszystko, żeby mowa ruszyła.

    Dlatego prosimy, pamiętajcie o nas. Z góry dziękujemy.

    –––––

    ⬇️Poniżej nasza pierwsza historia, która poruszyła tak wiele serc! ⬇️

Opis zbiórki

Od kiedy wiem, że Alanek nigdy nie zobaczy mojego uśmiechu ani wpatrujących się w niego, pełnych matczynych uczuć oczu, każdego dnia szukam sposobu, by mógł poczuć moją miłość jeszcze bardziej. Czekałam na Alanka, na dzień, w którym ja zobaczę jego, a on - mnie. Myślałam o moim synku, o jego malutkich rączkach, które będą mnie obejmować. Chciałam, by obserwował mnie swoimi oczkami, by było widać w nich szczęście… Alan urodził się bez oczu. Nigdy nie zobaczy mnie ani swojego taty - osób, które kochają go najbardziej. Nigdy nie zobaczy piękna świata, a ja tak bardzo się boję, że nie będzie miał życia, o jakim dla niego marzyłam…

Alan MilczarekKiedy rodziłam Alanka, byłam pewna, że już za kilka chwil zostanę mamą zdrowego chłopca. Marzyłam o tym, by lekarze podali mi mojego synka, bym mogła go utulić. Jak przez mgłę usłyszałam, że Alan prawdopodobnie urodził się bez gałek ocznych. Jedno zdanie, które sprawiło, że moje serce ścisnęło się z bólu jak nigdy wcześniej. Kompletny szok. Nie zdążyłam nawet zobaczyć twarzyczki Alanka, nie potrafiłam sobie wyobrazić, jak będzie wyglądał z pustymi wgłębieniami tam, gdzie powinny być oczka…

Po godzinie już wiedziałam, że to, co usłyszałam po porodzie okazało się prawdą. Alanek nie ma oczu. W jednej chwili zrozumiałam, że muszę być silna dla niego, dla Alanka, mojego synka, który będzie bardziej bezbronny niż inne dzieci. Trzymałam go w ramionach, tuliłam do serca i już wiedziałam, że od teraz jestem odpowiedzialna za tę małą istotkę bardziej, niż myślałam, że kiedykolwiek będę. Że to ode mnie zależy, na ile piękne będzie życie mojego dziecka, które nigdy nie zobaczy świata.

Alan MilczarekNie potrafię zrozumieć, dlaczego chore urodziło się właśnie moje dziecko. Dziecko, na które tak czekałam i za szczęście którego oddałabym wszystko. Dbałam o siebie z całych sił - co dwa tygodnie jeździłam na USG, przeszłam badania prenatalne. Wszystko wskazywało na to, że Alanek będzie zdrowy. Komplikacje pojawiły się pod koniec ciąży. Wielowodzie - nadmiar płynu owodniowego - mogło wskazywać na wady wrodzone jeszcze nienarodzonego dziecka, jednak w przypadku Alanka, nikt nawet nie wysnuł takiej hipotezy.

Alanek przyszedł na świat w styczniu. Nie mieliśmy czasu, by być rodziną. Chciałam zabrać Alanka do domu, jednak na myśl o tym, że nigdy nie zobaczy swojego pokoiku ani zabawek, chciało mi się płakać. Chciałam całować puste wgłębienia, w których powinny być oczka, a nie mogłam zabrać własnego dziecka do domu...

Alan Milczarek
Kiedy nareszcie wróciliśmy do domu jako rodzina, to było spełnienie marzeń. Alanek jest cudowny. Wsłuchuje się w nasze głosy, gaworzy, uwielbia, kiedy go przytulamy i kołysamy do snu. Życie Alanka zawsze będzie trudniejsze, jednak rozwija się jak zdrowe dziecko. Jakiś czas temu ze smutkiem zauważyłam, że częściej przekręca główkę w prawą stronę. Z lewej strony rzadziej dobiegają dźwięki, a żaden bodziec wzrokowy nigdy nie przykuje jego uwagi. Zrozumieliśmy, że nasz synek już zawsze będzie niewidomy, że teraz, kiedy jest malutki, musimy stymulować jego rozwój pod każdym względem. Że musimy być jego oczami, że naszym obowiązkiem jest zrobić wszystko, by świat Alanka był jak najbardziej kolorowy.

Brak gałek ocznych oznacza nie tylko brak oczu i wzroku, tego tak bardzo ważnego zmysłu - stanowi też realne zagrożenie dla Alanka! Jego czaszka rośnie, a miejsce, w którym powinny być oczka, staje się coraz bardziej rozległe. Implanty są koniecznością - w przeciwnym razie bardzo szybko dojdzie do uszkodzeń mózgu i nieodwracalnych deformacji twarzy!

Alan MilczarekKiedy ludzie widzą Alanka, myślą, że śpi. Reakcje na to, że nasz chłopiec po prostu nie ma oczu, są naprawdę różne. Nie interesuje nas to, co myślą inni. Dla nas nasz synek jest najcudowniejszy bez względu na wszystko. Wiemy, że będzie miał najlepsze dzieciństwo, że wychowamy go na wspaniałego mężczyznę, że ze wszystkim sobie poradzimy. Potrzebujemy jednak Twojej pomocy. Leczenie Alanka będzie złożone i wieloetapowe. Nie chcemy nawet myśleć, ile czeka go jeszcze operacji, jak dużo wciąż przed nim.


Termin pierwszego etapu - tego najdroższego i najważniejszego - wyznaczony został na czerwiec. Aby operacja wszczepienia implantów była możliwa, musimy zebrać ogromną kwotę - prawie 130 tysięcy! Cena za szansę na normalne życie Alanka przerasta nasze możliwości, a naprawdę nie możemy czekać! Uszkodzenia mózgu, do których dojdzie bez operacji, będą niemożliwe do naprawienia, a tego nigdy byśmy sobie nie wybaczyli. Nie pozwolimy, by cokolwiek skrzywdziło jeszcze bardziej nasze dziecko, dlatego błagamy o pomoc. Alanek już zawsze będzie niewidomy, może jednak żyć jak zdrowe dziecko. Prosimy, pomóżcie nam ochronić naszego synka przed ciemnością, która zabrała jego wzrok, a teraz chce także umysł...

Wybierz zakładkę
Sortuj według

Ta zbiórka jest zakończona, ale Alan Milczarek wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj