
Alanek urodził się z zespołem wad wrodzonych i bez prawego oczka! Prosimy o pomoc dla naszego synka!
Cel zbiórki: Rehabilitacja, wymiana protezy oka oraz ewentualne operacje oczodołu w Niemczech
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiącCel zbiórki: Rehabilitacja, wymiana protezy oka oraz ewentualne operacje oczodołu w Niemczech
Opis zbiórki
Alan urodził się z zespołem wad wrodzonych. O tym, że będzie chory, dowiedzieliśmy się przypadkiem, podczas badania USG. Dwa tygodnie przed narodzinami okazało się, że nasz syn urodzi się ze stopami końsko-szpotawymi oraz brakiem prawego oczka.
Z przykrością muszę stwierdzić, że dzień, w którym Alan przyszedł na świat, nie był najpiękniejszy w moim życiu. Bardzo ciężko mi to przychodzi, ale niestety tak jest. Zaraz po narodzinach synek został zaintubowany... Wada nosa, która później wyszła w badaniach, nie pozwoliła mu złapać pierwszego oddechu i zapłakać na sali porodowej.

Pierwsze 5 miesięcy jego życia spędziliśmy na Intensywnej Terapii... Ten czas nauczył nas, że nic w życiu nie jest pewne, ale warto walczyć, bo nadzieja umiera ostatnia, Alanek dawał nam taką energię, jego uśmiech i chęć walki, jeżeli on walczy, to dlaczego my mamy się poddać?
Wszystkie wady naszego syna prowadzą do licznych zabiegów operacyjnych – i to w wielu różnych dziedzinach... Niedawno, bo w styczniu tego roku, odbyła się trzecia operacja oczodołu w Niemczech. Niestety mimo wszelkich starań i wysiłków zabieg się nie udał i nie przyniósł oczekiwanego rezultatu.

Na ten moment powinna odbyć się kolejna operacja, ale jest zbyt wcześnie, aby poddać go kolejnemu znieczuleniu. Po konsultacji profesora i protetyka zapadła decyzja, aby odczekać od roku do półtora i spróbować uformować oczodół odpowiednimi protezami, co wiąże się z częstymi wizytami w Niemczech.
Dodatkowej uwagi potrzebują również stopy Alusia, gdyż cierpi na stopę końsko-szpotawą, gdzie prywatna rehabilitacja odbywa się kilka razy w tygodniu. Po prawie 12 latach rehabilitacji, dwóch operacjach i bardzo licznych zabiegach i gipsach stopy Alanka są już w lepszym stanie, ale niestety, nadal nie w takim, w jakim powinny być.
Dlatego nie tylko dziękujemy za całą dotychczasową pomoc, którą od Was otrzymaliśmy, ale także prosimy: bądźcie z nami dalej! Chcielibyśmy ze spokojem patrzeć w przyszłość i móc zapewnić synowi możliwość powrotu do zdrowia i uzyskania jak najlepszych wyników w leczeniu. Nawet najmniejszy gest dobroci może zmienić czyjeś życie.
Rodzice Alusia, Monika i Tomasz Zawistowscy
- Katarzyna200 zł
- dks30 zł
- Wpłata anonimowa100 zł
- Wpłata anonimowa10 zł
- Wpłata anonimowaX zł
- Wpłata anonimowa20 zł