Albert Chwedoruk - zdjęcie główne

Strażak ofiarą porażenia prądem❗️ Ratował innych, teraz sam potrzebuje ratunku! Pomóż mu!

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Albert Chwedoruk, 33 lata
Biała Podlaska
Stan po porażeniu prądem elektrycznym, NZK, uraz czaszkowo-mózgowy, uraz kręgosłupa piersiowego
Rozpoczęcie: 14 stycznia 2026
Zakończenie: 14 kwietnia 2026
37 944 zł
WesprzyjWsparło 477 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0891267
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż mi 1,5% podatku

Numer KRS0000396361
Cel szczegółowy 1,5%0891267 Albert

1 Stały Pomagacz

Dołącz
Dostępne metody płatności:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo
Regularne wsparcie daje Albertowi poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
  • Irek
    Irekzaczyna wspierać co miesiąc

Cel zbiórki: Pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, leczenie i rehabilitacja

Organizator zbiórki:
Albert Chwedoruk, 33 lata
Biała Podlaska
Stan po porażeniu prądem elektrycznym, NZK, uraz czaszkowo-mózgowy, uraz kręgosłupa piersiowego
Rozpoczęcie: 14 stycznia 2026
Zakończenie: 14 kwietnia 2026

Opis zbiórki

Jeszcze kilka miesięcy temu Albert był człowiekiem, który żył pełnią życia... Pracował jako strażak, niosąc pomoc tam, gdzie jej brakowało. Śmiał się i planował przyszłość, nie przeczuwając, że jeden moment może odebrać mu wszystko, co budował przez lata.

Tamtego sierpniowego dnia porażenie prądem zrzuciło go z wysokości, a zatrzymane serce sprawiło, że na krótką chwilę odszedł z tego świata, zostawiając nas w rozpaczy i modlitwie o cud. Reanimowany przez najbliższych, potem ratowany w karetce oraz na oddziale intensywnej terapii, przeszedł piekło, którego nie da się opisać słowami.

Albert Chwedoruk

Gdy w końcu otworzył oczy, zobaczyliśmy nie tylko ulgę, lecz także strach, bo jego ciało było już inne, złamane, poparzone, uwięzione w bezwładzie. Uszkodzony kręgosłup odebrał mu swobodę ruchu, a dłoń, którą jeszcze niedawno pracował, została naznaczona tak głęboko, że wymagała przeszczepu.

Każda próba podniesienia się z łóżka jest dziś walką z bólem oraz własnymi ograniczeniami, które potrafią przytłoczyć bardziej niż sama tragedia. Albert, który był silnym i samodzielnym strażakiem, teraz musi prosić o pomoc przy najprostszych czynnościach, co dla niego jest równie bolesne jak rany na ciele.

Albert Chwedoruk

Patrzymy, jak z determinacją ćwiczy każdy drobny ruch, choć zmęczenie nieraz zalewa go łzami, a nadzieja wydaje się krucha. Rehabilitacja daje mu jedyną realną szansę na odzyskanie sprawności, lecz jej koszt rośnie szybciej niż nasze możliwości. Albert nie może już pracować ani utrzymać się sam.

Każdy dzień bez intensywnego wsparcia to krok wstecz, którego tak bardzo się boimy. Nie chcemy, by ta historia skończyła się na wózku oraz bólu, dlatego prosimy, abyście pomogli nam podać Albertowi rękę w tej najtrudniejszej drodze. Dzięki Waszej życzliwości jego przyszłość może znów nabrać kształtu, w którym pojawi się nie tylko przetrwanie, lecz także prawdziwa nadzieja.

Bliscy 

Wybierz zakładkę
Sortuj według