Twoje ustawienia przeglądarki są nietypowe i niektóre funkcje strony mogą działać nieprawidłowo.

Zalecamy sprawdzenie ustawień i włączenie plików cookie.

Alicja Panek - zdjęcie główne

W głowie Ali pękł tętniak❗️Błagam, ratuj moją żonę!

Cel zbiórki: Roczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, dostosowanie domu do potrzeb obecnych

Organizator zbiórki:
Alicja Panek, 55 lat
Rusocice, małopolskie
Przebyty krwotok podpajęczynówkowy z krwiakiem śródmózgowym i krwotokiem dokomorowym, przebyta embolizacja tętniaków, ostra niewydolność oddechowa, encefalopatia niedotlenieniowo-niedokrwienna, zatrzymanie krążenia ze skuteczną resuscytacją, śpiączka
Rozpoczęcie: 12 września 2025
Zakończenie: 14 czerwca 2026
90 330 zł(23,59%)
Brakuje 292 649 zł
WesprzyjWsparło 1725 osób
Wpłać, wysyłając SMS
Numer telefonu
75365
Treść SMS
0840306
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
HeyahOrangePlayPlusT-mobile

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0840306 Alicja

Stała pomoc

2 wspierających co miesiąc
Regularne wsparcie daje Alicji poczucie bezpieczeństwa i pomoc w trudnej sytuacji, także po zakończeniu zbiórki.
Wspieraj wygodnie przez:
BLIK - logo
Apple Pay - logo
Google Pay - logo
Mastercard - logo
Visa - logo

Tu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.

Wspieraj co miesiąc
  • Anonimowy Pomagacz
    Anonimowy Pomagaczwspiera już 3 miesiące
  • Dawid Julka
    Dawid Julkawspiera już miesiąc

Cel zbiórki: Roczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym, dostosowanie domu do potrzeb obecnych

Organizator zbiórki:
Alicja Panek, 55 lat
Rusocice, małopolskie
Przebyty krwotok podpajęczynówkowy z krwiakiem śródmózgowym i krwotokiem dokomorowym, przebyta embolizacja tętniaków, ostra niewydolność oddechowa, encefalopatia niedotlenieniowo-niedokrwienna, zatrzymanie krążenia ze skuteczną resuscytacją, śpiączka
Rozpoczęcie: 12 września 2025
Zakończenie: 14 czerwca 2026

Aktualizacje

  • Coraz mniej środków na rehabilitację❗️Boję się, że Alicja nigdy do mnie nie wróci...

    Drodzy Darczyńcy,

    jesteśmy już z Alicją razem w domu. Zakończył się roczny pobyt w ośrodku rehabilitacyjnym w Limanowej.

    Nie poddajemy się w walce – rano żona ćwiczy na rotorze, a po południu ma zajęcia z fizjoterapeutą. Wciąż największą trudnością jest brak kontaktu, jak i poprawy w kwestii samodzielnego poruszania kończynami.

    Alicja w dalszym ciągu zmaga się z czterokończynowym niedowładem. Codziennie jednak ćwiczmy z nadzieją, że kolejny dzień przyniesie poprawę. Regularne ćwiczenia są niezbędne, aby podtrzymać nadzieję na powrót żony do zdrowia, ale wiążą się z tym ogromne koszty...

    Jestem wzruszony Waszą dotychczasową pomocą! Tylko dzięki Wam się nie poddałem i każdego dnia wstaję z nadzieją, że Alicja w końcu mnie rozpozna! Proszę – zostańcie z nami!

    Jerzy, mąż Alicji

Opis zbiórki

8 sierpnia 2024 roku to dzień, który nie zwiastował nic złego. Żona pojechała, jak co rano, do pracy. Była zdrowa, nie skarżyła się na nic. Przeważnie około 16.00 była już w domu. Tamtego dnia nie wróciła. Ogarnęła mnie panika. Przeczuwałem coś bardzo złego.

Karetka zabrała żonę z przystanku. Tylko tyle wiem. Pękł tętniak w głowie. Doszło do krwotoku. Na OIOM-ie przybywała ponad trzy tygodnie. Później Alę przeniesiono na oddział neurologii pourazowej. Tam jej stan zaczął się stabilizować. Próbowaliśmy ją sadzać, karmiliśmy z łyżki – jadła, świetnie sobie radziła, potrafiła się nawet sama podpisać! Była świadoma.

Alicja Panek

To szczęście nie trwało długo. Z dnia na dzień dostaliśmy telefon ze szpitala, że doszło do zatrzymania akcji serca. Resuscytacja została podjęta zbyt późno. Doszło do nieodwracalnego uszkodzenia mózgu. Moja ukochana żona wróciła na oddział intensywnej terapii. 

Jej stan drastycznie się pogorszył. Dziś żona cierpi na niedowład czterokończynowy. Nie potrafi poruszać nogami ani rękami. Nie wykonuje najprostszych poleceń. Jest nieświadoma, nie ma z nią żadnego kontaktu. Nie wiem, czy mnie poznaje, czy pamięta, kim jestem. Od ponad roku nie widziałem na twarzy mojej żony uśmiechu. Ciągle tylko ten wszechogarniający smutek. 

Walka o zdrowie mojej żony to najtrudniejsza walka, z jaką przyszło mi się mierzyć. Nie zostawiam jej samej nawet na minutę. Chcę wciąż przy niej być, pilnować, dbać o to, by nie wydarzyło się już więcej nic złego. 

Alicja Panek

Choć to minimalne zmiany, ja widzę, że rehabilitacja działa. Żona jest silniejsza, mocniejsza. Mocno wierzę w to, że się nie podda. Kibicuję jej z całych sił. Wierzę, że przyjdzie dzień, w którym znów się uśmiechnie, w którym znów usłyszę jej głos.

Aby jednak tak się stało, konieczna jest intensywna rehabilitacja, stałe ćwiczenia. Wiem, że przed nami długa i trudna droga. Nie mogę jednak pozwolić na to, by pieniądze stanęły na przeszkodzie w walce o zdrowie Ali. Dlatego zwracam się z prośbą o pomoc do Was, drodzy Darczyńcy. Proszę, podarujcie mojej żonie jeszcze choć jeden, szczery uśmiech. Będę wdzięczny za każde okazane wsparcie. 

Jerzy, mąż Ali

Alicja Panek

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł

    Jezu ufam Tobie ♥️

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
  • EJG
    EJG
    Udostępnij
    X zł

    ❤️

  • Mr.Albert
    Mr.Albert
    Udostępnij
    200 zł
  • Marcin
    Marcin
    Udostępnij
    X zł

    Mocno trzymam kciuki ♥️

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    20 zł
    Wpłata w ramach Stałej Pomocy