Zbiórka zakończona
Amelia Klein - zdjęcie główne

Guz mózgu w głowie malutkiej Amelki❗️Pomóż jej walczyć❗️

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny, dieta

Organizator zbiórki:
Amelia Klein, 13 miesięcy
Bolszewo
Nowotwór mózgu - glejak o najwyższym stopniu złośliwości
Rozpoczęcie: 28 stycznia 2026
Zakończenie: 20 maja 2026
85 544 zł(100,51%)
Wsparły 2463 osoby

Przekaż 1,5% podatku

Numer KRS0000396361 Fundacja Siepomaga
Cel szczegółowy 1,5%0869925 Amelia

Cel zbiórki: Leczenie i rehabilitacja, sprzęt medyczny, dieta

Organizator zbiórki:
Amelia Klein, 13 miesięcy
Bolszewo
Nowotwór mózgu - glejak o najwyższym stopniu złośliwości
Rozpoczęcie: 28 stycznia 2026
Zakończenie: 20 maja 2026

Rezultat zbiórki

Drodzy Darczyńcy, jesteście wielcy!

Słowa nie są w stanie wyrazić tego, jak wielką wdzięczność czujemy. Tak wiele osób zaangażowało się w pomoc dla naszej maleńkiej córeczki. Uwierzcie, że za każdym razem, gdy o tym myślimy, łzy wzruszenia stają nam w oczach.

Amelia Klein

W czerwcu Amelka przejdzie ostatni cykl chemioterapii. Dobrze znosi leczenie, cały czas też uczestniczymy w rehabilitacji. Lekarze są w szoku, że glejak się zmniejsza, a córeczka przybiera na wadze i rośnie. Wszystko idzie ku dobremu.

Wasza obecność jest dla nas nieocenionym wsparciem. Z całego serca dziękujemy za wszystko, co zrobiliście dla naszej córeczki.

Rodzice Amelki

Opis zbiórki

Nasza córeczka Amelka miała zaledwie kilka miesięcy, gdy nasze spokojne życie rozpadło się na kawałki. Jeszcze chwilę wcześniej tuliliśmy w ramionach zdrową, uśmiechniętą dziewczynkę, a chwilę później usłyszeliśmy najgorszą z możliwych diagnoz. GUZ MÓZGU. Naszą codziennością stały się łzy, paraliżujący strach i pytania bez odpowiedzi.

Zaczęło się od krwawienia podczas zmiany pieluszki. Podejrzewano zapalenie układu moczowego, ale nasza lekarka zauważyła, że Amelka ma znacznie większą główkę w stosunku do reszty ciała. Zaleciła nam wykonanie dodatkowych badań, które wykazały powiększone komory mózgowe. Kolejne konsultacje potwierdziły najgorsze przypuszczenia.

Amelia Klein

Podczas biopsji doszło do masywnego krwawienia do mózgu. Stan Amelki był krytyczny. Przez długie godziny żyliśmy w przekonaniu, że to mogą być nasze ostatnie wspólne chwile. Nasze maleństwo jednak przeżyło, a my po raz pierwszy zobaczyliśmy, jak ogromną ma wolę walki. Niestety wyniki biopsji były druzgocące – glejak IV stopnia, jeden z najbardziej agresywnych nowotworów mózgu.

Guz miał aż 3 cm, co u tak małego, zaledwie 4-miesięcznego dziecka było wręcz niewyobrażalne.  Świat stracił kolory, a my żyliśmy od badania do badania, od decyzji do decyzji, nie wiedząc, co przyniesie kolejny dzień. Rozpoczęła się chemioterapia i piekło onkologii. Byliśmy przerażeni! Przecież Amelka była taka malutka, niewinna i bezbronna...

Amelia Klein

Strach przed bólem, cierpieniem i powikłaniami był ogromny. Każdy cykl oznaczał kolejne łzy i niepewność, czy jej malutki organizm to wszystko wytrzyma. Po 6. chemii mieliśmy krytyczny moment załamania. Amelka straciła apetyt. Wypicie 30 ml mleka było wtedy ogromnym sukcesem, dlatego konieczne było założenie sondy. Widok 9-miesięcznego dziecka karmionego w ten sposób łamało nam serca. A potem nagle zaczęło dziać się coś, czego nikt się nie spodziewał.

Dziś jesteśmy w trakcie 7. cyklu chemioterapii z 12 zaplanowanych i możemy powiedzieć jedno: wydarzył się cud! Guz zmniejszył się do 6 mm i nie ma progresji! Guz się nie rozwija, a lekarze mówią, że istnieje realna szansa, iż wchłonie się całkowicie.

Amelka po chemii czuje się bardzo dobrze. Nie wymiotuje, przyjmuje pokarm, bawi się i szeroko uśmiecha. Lekarze są w szoku, bo przecież dzieci w trakcie chemioterapii potwornie cierpią, a nasza córeczka potrafi śmiać się i jeść nawet w czasie podawania leków! Jej ogromna siła zadziwia wszystkich. Apetyt znów zaczął wracać. Karmimy córeczkę doustnie, a sondą jedynie uzupełniamy posiłki. 

Amelia Klein

Amelka potrzebuje regularnej rehabilitacji. Jej nóżki są silne, próbuje siadać, jednak rączki zostały znacznie osłabione przez chemioterapię. Przed nami wciąż długa droga. Częste kontrole co kilka miesięcy, kolejne cykle chemii, rehabilitacja i ciągłe wyjazdy. Raz w miesiącu pokonujemy ponad 500 km do Warszawy, gdzie spędzamy z Amelką 3–5 dni w szpitalu.

Jesteśmy przeszczęśliwi widząc, jak Amelka rozkwita. Uwielbia bawić się ze swoim starszym braciszkiem, a my po raz pierwszy od dawna czujemy, że możemy odetchnąć z ulgą. Wiemy jednak, że ta walka jeszcze się nie skończyła. Dzięki Waszemu dotychczasowemu wsparciu, możemy mówić już nie tylko o lęku, ale też o nadziei. Z całego serca prosimy, bądźcie z nami dalej! Każda złotówka to kolejny krok Amelki ku lepszej przyszłości.

Rodzice Amelki

Wybierz zakładkę
Sortuj według
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    50 zł
    Wpłata w ramach Stałej Pomocy
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    97 zł

    każdy dzień jest dobrym dniem

  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł
  • Dawid
    Dawid
    Udostępnij
    50 zł
    Wpłata w ramach Stałej Pomocy
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    X zł
    Wpłata w ramach Stałej Pomocy
  • Wpłata anonimowa
    Wpłata anonimowa
    Udostępnij
    100 zł

Ta zbiórka jest zakończona, ale Amelia Klein wciąż potrzebuje Twojej pomocy.

WesprzyjWesprzyj