
"Nie stać mnie na lek, który uratuje moją córeczkę"❗️Amelka w szponach zespołu Retta – POMOCY❗️
Cel zbiórki: Kontynuacja nierefundowanego leczenia na kolejne 3 lata, rehabilitacja, loty
Wpłać, wysyłając SMS
Przekaż 1,5% podatku
Przekaż 1,5% podatku
Stała pomoc
33 wspierających co miesiącTu może pojawić się Twoja Stała Pomoc.
Wspieraj co miesiąc- Ikawspiera już 5 miesięcy
- Anonimowy Pomagaczwspiera już 4 miesiące
- Gosiawspiera już 4 miesiące
Cel zbiórki: Kontynuacja nierefundowanego leczenia na kolejne 3 lata, rehabilitacja, loty
Aktualizacje
Nie wiemy już, jak prosić o pomoc❗️Zbiórka trwa już prawie 2 lata, a my mamy zaledwie połowę kwoty...
Już niedługo miną 2 lata odkąd rozpoczęliśmy tę zbiórkę, a my jesteśmy dopiero w połowie... Za nami 2 lata ciężkiej pracy, nieprzespanych nocy, niekończących się rozmów i pytań, czy możemy zrobić coś jeszcze, by ratować naszą Amelkę.
Wciąż nie znamy odpowiedzi na wszystkie pytania. Czasem słyszymy nieprzychylne komentarze, które odbierają nam siłę i nadzieję. Mimo to każdego dnia walczymy o każdą złotówkę dla naszej córeczki, bo nie możemy jej zawieść...
W tym samym czasie robimy wszystko, by zapewnić Amelce dalszy rozwój. Jeździmy na rehabilitację, ćwiczymy w domu, regularnie podajemy leki. Mimo upływu czasu nie jest nam wcale łatwiej prosić o dalszą pomoc. Jest nawet jeszcze trudniej...
Wiemy, ile już dla nas zrobiliście. Jesteśmy wdzięczni za każdą pomoc. Wciąż jednak bardzo Was potrzebujemy. Leczenie naszej córki jest bardzo bardzo drogie... Sami nie damy rady.
Dlatego nieustannie prosimy o Wasze dalsze wsparcie... Prosimy, przekażcie na zbiórkę naszej Amelki dowolną kwotę, udostępnijcie w internecie naszą zbiórkę. Tylko razem możemy wygrać tę walkę!
Z wdzięcznością,
rodzice Amelki
Ja, mama Amelki, BŁAGAM o dalszą pomoc❗️Jesteście naszą jedyną nadzieją❗️
Nie ma dnia, w którym nie zastanawiałabym się, co jeszcze mogę zrobić… Jak pomóc Amelce, do kogo napisać, w jaki sposób prosić o wsparcie. Od kilku lat każdy nasz dzień to nieustanna walka – walka o zdrowie, o czas, o życie. Jestem zmęczona, ale wiem, że nie mogę się zatrzymać. Nie mogę się poddać.
Najbardziej boli mnie to, że lek, który przyjmuje Amelka, jest tak niewyobrażalnie drogi. Tydzień leczenia kosztuje aż 11 tysięcy dolarów… To cena zaledwie siedmiu dni nadziei. Jedyny lek, który może spowolnić chorobę naszej córeczki, istnieje – ale wciąż pozostaje poza naszym zasięgiem.
Nigdy nie bylibyśmy w stanie sami zapewnić Amelce takiego leczenia. Wasza pomoc jest naszą jedyną nadzieją. To dzięki Wam Amelka robi postępy. To dzięki Wam wciąż ma siłę walczyć. Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że jesteście z nami.
Dlatego, choć to dla mnie bardzo trudne, będę prosić tak długo, jak starczy mi sił – nie zostawiajcie nas samych. Nawet kilka czy kilkanaście złotych, które przeznaczycie w miesiącu na naszą Amelcię, to dla nas ogromne wsparcie i realna pomoc. Proszę, pomóżcie nam dalej walczyć.
Angelika Kozubek-Petryszyn, mama Amelki
Cena leku znów wzrosła❗️Błagamy o pomoc❗️
Kochani Darczyńcy,
Dziś zwracamy się do Was z ogromną wdzięcznością i z sercem pełnym emocji. Nie znamy Was osobiście. Nie wiemy, kim jesteście, gdzie mieszkacie, jak wyglądają Wasze dni.
Ale wiemy jedno – jesteście częścią naszego życia, a przede wszystkim naszej córki. Dzięki Wam Amelka może regularnie przyjmować lek. Dzięki Wam każdego dnia możemy stawiać nowe kroki. Idziemy do przodu, nie cofamy się. Może to brzmi zwyczajnie… Ale dla nas to tak wiele znaczy.
Chcemy też być z Wami szczerzy. Cena leku, który Amelka przyjmuje, znowu wzrosła. To trudna informacja, bo każda taka zmiana oznacza dla nas dodatkowy ciężar i kolejne nieprzespane noce. Ale mimo strachu, nie tracimy wiary, bo wiemy, że nie jesteśmy sami.
Każda wpłata, każde udostępnienie, każde dobre słowo to dla nas znak, że ktoś gdzieś pomyślał o Amelce... Ktoś postanowił pomóc naszemu dziecku, którego nigdy nie spotkał... Tak po prostu z czystego serca.
Czasem, gdy nasza Amelcia zasypia, patrzymy na nią i razem z mężem wzruszamy się: nasza córeczka tu jest dzięki Wam, dzięki Wam wciąż walczy.
Dziękujemy za każdy miesiąc, który pomagacie nam przetrwać, za nadzieję, którą nam dajecie, za to, że Amelka ma wokół siebie tak ogromną armię dobra. Z całego serca, dziękujemy! Nie znamy Waszych twarzy, ale znamy Wasze serca. Amelka żyje dziś spokojniej dzięki Wam.
Rodzice Amelki
Opis zbiórki
Po raz pierwszy o pomoc w ratowaniu naszej córeczki poprosiliśmy w maju 2023 roku. To wtedy krótko po otrzymaniu diagnozy zespołu Retta z przerażeniem pisaliśmy pierwsze słowa apelu. Nie wiedzieliśmy, jak bardzo choroba zmieni nasze życie. Dziś wiemy, że zmieniła w nim wszystko i podporządkowała sobie niemal każdy kolejny dzień...
Ramię w ramię, wspólnymi siłami zebraliśmy kwotę, która miała wystarczyć na pokrycie 2 lat leczenia. Miała – bo krótko po zakończeniu zbiórki cena leku wzrosła, a my dowiedzieliśmy się, że Amelka będzie musiała przyjmować większą dawkę niż zakładaliśmy!
Mamy zabezpieczone środki na pewien czas, jednak koszty leczenia stale rosną i boimy się, że w pewnym momencie zabraknie nam pieniędzy. Nagłe przerwanie leczenia będzie miało bardzo negatywne skutki – może dojść do silnego regresu, z którego nie wyprowadzimy już Amelki. Oznaczałoby to utratę wszystkiego, o co tak dzielnie walczyliśmy od wielu miesięcy.
Dlatego po długich rozmowach postanowiliśmy założyć zbiórkę na dalsze leczenie Amelki, aby nie bać się o jej przyszłość. Teraz pieniędzy nie starczy nawet na 2 lata...

Amelka przyjmuje lek od kwietnia. Od tego momentu zauważyliśmy naprawdę duże zmiany. Córeczka nie wentyluje się tak bardzo, jest mocniej zainteresowana wszystkim, co się dzieje wokół niej, nie ma tych okropnych ataków drgawek, które ją tak męczyły,
Z jednej strony cieszymy się, że Amelka lepiej je i przybiera na wadze, a z drugiej martwimy się, bo wraz z większą wagą zwiększa się dawka, co generuje jeszcze większe koszty. A przecież nie możemy głodzić naszego dziecka...
Nie możemy również dopuścić do przerwania leczenia. Nawet nie chcemy sobie wyobrażać, co będzie jeśli zabraknie nam pieniędzy i Amelka znów zniknie w świecie zespołu Retta? Jeśli przerwiemy leczenie znów mamy patrzeć bezradnie na to co choroba robi z ukochaną córeczką? Ten koszmar wciąż mamy w pamięci.

Pierwsze objawy zespołu Retta zaczęliśmy zauważać, gdy Amelka miała 8 miesięcy. Oczywiście nie mieliśmy wtedy pojęcia, że to wszystko jest efektem straszliwej choroby. Córeczka nie siadała ani nie raczkowała. Konsultowaliśmy się z wieloma neurologami, chcąc jak najszybciej dowiedzieć się, gdzie leży źródło jej problemów. Do końca mieliśmy nadzieję, że jej życiu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo...
Pogłębione badania wykonano, gdy nastąpił ogromny REGRES! Amelka miała wtedy około roku. Przestała mówić, a jej rączki nie mogły już utrzymać zabawki czy nawet jedzenia. Już tak pięknie mówiła „mama” i „tata”, tak bardzo się cieszyliśmy z jej rozwoju. Teraz funkcjonuje, jakby zapomniała jak to mówić!
Otrzymana diagnoza wydawała się być bezlitosna – zespół Retta. To genetyczna, rzadka i niestety nieuleczalna choroba. W większości przypadków choroba ta dotyka dziewczynki. Gdy zaczęliśmy czytać informacje o schorzeniu, jakie komplikacje rozwojowe i niebezpieczeństwa mogą czyhać na naszą córeczkę – załamaliśmy się...

Potem dowiedzieliśmy się o leku ze Stanów Zjednoczonych, który może wstrzymać rozwój choroby i wspiera dziewczynki w pracy nad utraconymi umiejętnościami. Oczywiście przyjęcie leku nie oznaczało końca walki o Amelkę. Nasza córeczka musi być pod stałą opieką wielu specjalistów. Regularne konsultacje kontrolne, walka podczas rehabilitacji o odzyskanie tego, co już utraciliśmy to walka na drugim froncie, która wciąż trwa.
Z ogromną nadzieją spoglądamy w przyszłość oczekując na jakiekolwiek informacje na temat terapii genowej, nad którą wciąż trwają badania. Do tego czasu musimy utrzymać Amelkę w jak najlepszym stanie, a do tego potrzebujemy Waszego dalszego wsparcia.
Dlatego jesteśmy tu po raz kolejny i zwracamy się do Was z prośbą o pomoc. Wasze dobre serca działają cuda. Nasza maleńka Amelka takiego cudu właśnie potrzebuje! Jesteśmy wdzięczni za każdą wpłatę i udostępnienie naszej zbiórki! Nie możemy dopuścić do przerwania leczenia, dlatego prosimy o każde wsparcie...
Angelika Kozubek-Petryszyn i Rafał Petryszyn, rodzice Amelki

➡️ Amelka Petryszyn kontra zespół Retta (otwiera nową kartę)
➡️ Licytacje na Facebooku (otwiera nową kartę)

➡️ Kurier Opolski (otwiera nową kartę)
- Wpłata anonimowaX zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Daj Amelce Nadzieję
- Wpłata anonimowa50 zł
- Wpłata anonimowa20 zł
- Sandra20 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Daj Amelce Nadzieję
- Wpłata anonimowa50 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę W dobrych sercach siła dla Amelki
- Wpłata anonimowa20 zł
Darowizna przekazana przez skarbonkę Ratunek dla Amelki